500 plus i 300 zł na "Dobry Start" połowo rodziców wykorzystuje na zakup podręczników, zeszytów i przyborów szkolnych

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Plecaki, piórniki, podręczniki, zeszyty ćwiczeń oraz inne szkolne przybory nie należą do tanich rzeczy, a wrzesień w związku z wydatkami urlopowymi jest dla wielu rodzin ciężkim miesiącem pod względem kondycji domowych budżetów.
Plecaki, piórniki, podręczniki, zeszyty ćwiczeń oraz inne szkolne przybory nie należą do tanich rzeczy, a wrzesień w związku z wydatkami urlopowymi jest dla wielu rodzin ciężkim miesiącem pod względem kondycji domowych budżetów. Filip Kowalkowski / Polska Press
W badaniu dotyczącym wydatków szkolnych wysoko znalazły się korepetycje, co może być związane zarówno z trudnościami z przyswajaniem wiedzy wynikającymi z prowadzenia nauki zdalnej u części uczniów, jak i z indywidualną chęcią rodziców do poszerzania horyzontów przez ich dzieci

W związku z rozpoczęciem roku szkolnego Santander Consumer Bank postanowił zapytać Polaków, w jaki sposób pokryją zakup podręczników i innych pomocy naukowych dla swoich dzieci we wrześniu br. Jak się okazuje, obok bieżących dochodów, wielu rodziców zadeklarowało sięgnąć w tym celu po pomoc rządowych programów „Dobry Start” czy „Rodzina 500+” (ponad 50 proc. wskazań w obu przypadkach).

Polacy chętnie korzystają z rządowych programów przy kompletowaniu szkolnej wyprawki

Bank sprawdził również, które wydatki związane z nauką dziecka były największym obciążeniem dla rodzinnego budżetu podczas całego roku szkolnego 2020. Większość ankietowanych wskazała zakup sprzętu do nauki zdalnej (powyżej 50 proc.). Ponad 20 proc. badanych wspomniało o książkach i wyposażeniu plecaków. Wysokie miejsce zajęły także korepetycje.

Wydatki na naukę

Na potrzeby nadchodzącego raportu „Polaków portfel własny: szkoła 2.0 egzamin z powrotu”, Santander Consumer Bank postanowił zebrać informacje dotyczące wydatków na naukę. Z przeprowadzonego przez bank badania wynika, że rodzice – obok bieżących dochodów - nie wahają się korzystać z rządowych programów przeznaczonych na wsparcie rodzin. Aż 62 proc. ankietowanych odpowiedziało, że planując wyprawkę dla dziecka na br., skorzysta z pieniędzy z „Dobrego Startu”, oferującego jednorazowe wsparcie w wysokości 300 zł dla wszystkich uczniów do 20-tego roku życia. Taka forma pomocy najczęściej zachęca kobiety (72,5 proc. wskazań) oraz mieszkańców wsi (71,1 proc.). Niewiele mniej, bo 45 proc. badanych chce w tym celu skorzystać z popularnego programu „Rodzina 500+”. Co ciekawe, oszczędzanie na wyprawkę szkolną zadeklarował tylko co 8 badany (12,5 proc.).

-Plecaki, piórniki, podręczniki, zeszyty ćwiczeń oraz inne szkolne przybory nie należą do tanich rzeczy, a wrzesień w związku z wydatkami urlopowymi jest dla wielu rodzin ciężkim miesiącem pod względem kondycji domowych budżetów – komentuje Magdalena Grzelak, Rzecznik Prasowy z Santander Consumer Banku. – Biorąc to pod uwagę, nie można się dziwić, że tak wielu z nas decyduje się, choćby częściowo, sfinansować wyprawkę dziecka z pieniędzy płynących z rządowych programów.

Nauka zdalna najbardziej obciążająca dla budżetu rodziny

Poza planowanym sposobem pokrycia wyprawki dla dzieci w br., bank zapytał Polaków również o to, jaki szkolny wydatek był dla nich najbardziej dotkliwy podczas całego ubiegłego roku. Jak się okazuje, najwięcej ankietowanych wskazało tutaj konieczność nabycia odpowiedniego sprzętu do nauki zdalnej (56 proc.).

- Pojawienie się w naszym kraju pandemii koronawirusa w marcu 2020 zaskoczyło wszystkich. Nikt wtedy nie wyobrażał sobie, by nauka w szkole mogła być prowadzona w sposób zdalny. W związku z tym zdecydowana większość rodzin musiała wyposażyć swoje pociechy np. w osobny komputer, który wcześniej często dzielony był z rodzicami – mówi Magdalena Grzelak z Santander Consumer Banku. – Sam komputer to jednak tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ w ślad za nim idzie niezbędne oprogramowanie, słuchawki, a w niektórych przypadkach pewnie i osobny mikrofon. Wszystko to wiąże się z dużymi kosztami.

Zeszyty, plecak i korepetycje

Co czwarty rodzic tradycyjnie wskazywał również na wydatki związane z plecakiem i jego wyposażeniem, a co piąty z podręcznikami i zeszytami ćwiczeń (kolejno 22,9 i 21,1 proc.). Wysoko znalazły się też korepetycje, co może być związane zarówno z trudnościami z przyswajaniem wiedzy wynikającymi z prowadzenia nauki zdalnej u części uczniów, jak i z indywidualną chęcią rodziców do poszerzania horyzontów przez ich dzieci (21 proc.).
W podobne lekcje najczęściej inwestują osoby, które posiadają wyższe wykształcenie (29,9 proc.). Badanie nie wykazało korelacji między wysokością zarobków, a opłacaniem zajęć dodatkowych dla dzieci, co może wskazywać na fakt, że w przypadku zaistnienia takiej potrzeby, Polacy decydują się na pokrywanie korepetycji dla swoich pociech bez względu na osiągane wynagrodzenie.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie