Główna Inspekcja Sanitarna: Zakażone jaja nie trafią na polski rynek

MAJA PIOTROWSKA AIP
Paweł Lacheta
– Chcę uspokoić polskich konsumentów. Szansa, że zakażone jaja z Zachodu trafiły na nasz rynek jest niemalże równa zeru – mówi Agencji Informacyjnej Polska Press (AIP) rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar.

W niedzielę świat obiegła informacja o skażonych jajach, pochodzących z Belgii. Trafiły one również do Holandii, skąd zostały przewiezione na niemiecki rynek. Wówczas pojawiły się też obawy, czy nie trafiły one do Polski. Jajka zawierały szkodliwy fipronill – substancję, która, w dużych ilościach, może prowadzić do poważnych problemów m. in z nerkami.

– Nie ma mowy o obecności szkodliwej żywności na naszym rodzimym rynku, która doszłaby do nas z importu – mówi AIP Jan Bondar – Skażenie na Zachodzie wynika z wzmocnienia dozwolonych środków dla kur fipronilem, który nie może być w ogóle używany w takich miejscach.

W tej chwili służby weterynaryjne nadzorują wielkie fermy, sprawdzają jakich środków używają nasi rodzimi producenci jaj i drobiu.

Rzecznik opowiada o zasadzie Trade Ability, która pozwala na dokładne i precyzyjne sprawdzenie jakości żywności. – Na każdym etapie kontroli żywności, firma musi pokazać dokumenty, w których wykaże skąd ma daną żywność i gdzie ma ją sprzedawać. To pozwala na dokładną weryfikację dostawców. Dzięki tej procedurze produkty są dokładnie sprawdzane – tłumaczy Jan Bondar.

Czytaj też:
Podwoi się liczba fotoradarów. Już teraz wystawiają 5 tys. mandatów na dobę...

Według belgijskich mediów, służby wiedziały o skażeniu już w czerwcu, jeszcze zanim zaczęto wycofywać jaja ze sklepów m. in w Belgii i Niemczech. W Holandii wybito drób w ponad 10 fermach. Ubój prewencyjny zastosowano również w Belgii. Według holenderskich statystyk sięgnie on łącznie niemalże miliona kur. Do tej pory w Belgii wykryto 57 ferm, na których zwierzęta były zarażone. Kryzys w szczególności dopadł niemieckich konsumentów. W piątek niemiecka sieć supermarketów Aldi poinformowała o wycofaniu jaj z ponad 4 tysięcy sklepów. – Irytacja Niemców jest jak najbardziej uzasadniona. Teraz zadają sobie pytanie, od jak dawna jedzą skażoną żywność. Minimalne schorzenie skorupki bowiem nie niesie zagrożeń, natomiast ze względu na to, ze cześć z obywateli mogła spożywać te jaja przez kilka tygodni sprawa możne być poważna. Może nie brzmi to najlepiej, ale Polska, która jest potęgą w eksporcie drobiu i jaj, może wykorzystać ten kryzys i wkroczyć na kolejne rynki – mówi Bondar.

Obejrzyj wideo
60sekundBIZNESU - Dlaczego w Polsce tak ciężko prowadzić firmę?

Wideo

Materiał oryginalny: Główna Inspekcja Sanitarna: Zakażone jaja nie trafią na polski rynek - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Król

"Dobra Zmiana"
Jarosław Kaczyński
Prawo i Sprawiedliwość
Sczęść Boże
toruńska rozgłośnia ( valetudo bonum CONDOMINIUM redempto morin Lux Veritatis )
Kto sadzi las ten zbiera plon na lata!
Liczą się tylko regularne wplaty.
Dla potomnych.

Dodaj ogłoszenie