Przed nami kolejna sobota i niedziela września, dni idealne na grilla - godne pożegnanie lata, choć z pewnością jeszcze nie sezonu grillowania. Tradycyjny polski grill to piwo. Owszem, złocisty napitek jest do grillowania niezbędny, ale polecam go wyłącznie do skrapiania mięsiwa w toku obróbki cieplnej, by zbytnio nie wysychało, a poza tym nadało skórce kiełbasy czy idealnej karkówce chrupiący charakter. Jednak na świeżym powietrzu jeszcze lepiej smakuje wino. Odłóżmy na bok wszelkie klasyczne wskazania typu białe do ryb, najcięższe czerwone do jagnięciny. Grill na świeżym powietrzu to białe lekkie wina, od musujących typu cava i prosecco (kto chce szpanować, to szampan rzecz jasna), po delikatne i nie za mocne francuskie lub niemieckie rizlingi. Naprawdę wykwintne w smaku można mieć już za maksymalnie 25 złotych, a jeśli ktoś chce mocno oszczędzać, zmieści się nawet w przedziale 15-20 złotych za butelkę. Polecając wybrane wina z TOP10 bazuję głównie na ofercie Lidla, jako że to jedno z najpopularniejszych miejsc, w których najczęściej robimy zakupy. Jednak wina rekomendowanych rodzajów, choć może z nieco innych winnic z danego regionu lub od innego dostawcy, bez trudu znajdziemy na półkach innych sklepów. Zawsze mieścić się one będą w przedziale cenowym 15-20 złotych, a nawet najdroższe z nich nie muszą przekroczyć 25 złotych. Na tyle stać każdego! Oto TOP 10, który polecam - na kolejnych kartach artykułu. A na koniec, poza TOP10 wyjątkowe wino na deser. Mocno was zaskoczy!