Komu da, a komu zabierze Paweł Szałamacha

Redakcja
Prawnik, prezes, poseł, sekretarz stanu, publicysta, autor książki,  a teraz minister finansów
Prawnik, prezes, poseł, sekretarz stanu, publicysta, autor książki, a teraz minister finansów Piotr Smoliński
Dziś zaprzysiężenie nowego rządu. Kandydatem na szefa resortu finansów wyznaczony został 46-letni prawnik Paweł Szałamacha. Były działacz Unii Polityki Realnej. W latach 1994-2004 pracował w kancelarii Clifford Chance w Warszawie, gdzie uczestniczył w pracach zespołów doradczych przy transakcjach prywatyzacyjnych. W 1998r. uzyskał uprawnienia radcy prawnego w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Poznaniu, przez kilka lat był ekspertem Centrum im. Adama Smitha. Prowadził też prywatną spółkę prawa handlowego “Horyzont - Technologie Internetowe”.

Po premierze Kazimierzu Marcinkiewiczu, kolejni politycy z Gorzowa Wielkopolskiego dostają wysokie stanowiska w rządzie PiS.  Mimo jak na polityka młodego - średniego wieku działał on już w zaskakująco wielu dziedzinach.Za rządów premiera z Gorzowa Wielkopolskiego został sekretarzem stanu w ministerstwie skarbu. Był odpowiedzialny wtedy za sektor finansowy.  Nowy szef resortu jest też  współzałożycielem Instytutu Sobieskiego, kojarzonego jako think tank PiS. W latach 2003-2005 był  tam członkiem zarządu, zaś od 1  lutego 2008 pełnił funkcję prezesa.  Jako szef Instytutu Sobieskiego ściśle współpracował z PiS. W 2010 roku był twórcą Kongresu “Polska - Wielki Projekt”, w ramach którego naukowcy i wybitne osobistości, przede wszystkim z kręgów niekryjących sympatii dla PiS, co rok debatują o sprawach najważniejszych dla Polski. Na kongresowych spotkaniach, a także na innych seminariach, organizowanych przez Instytut Sobieskiego bywał m.in. sam prezes PiS Jarosław Kaczyński. W 2010 prezydent RP Lech Kaczyński powołał Szałamachę na członka Narodowej Rady Rozwoju pełniącej rolę doradczo - eksperckę. Między 2014 a 2015 rokiem był na  studiach dla kadry kierowniczej na uniwersytecie Harvarda.

Polska dla złotego

Z  zapowiedzi Szałamachy  po ogłoszeniu nominacji, wynika że priorytetem jego pracy ma być realizacja sztandarowego pomysłu PiS, 500 zł na drugie i kolejne dziecko , a w przypadku rodzin ubogich -  pierwsze.
- Można sfinansować ten program z dodatkowych źródeł, czyli podatków sektorowych od banków i supermarketów, lekko zwiększając wpływy z dywidend, powiększając ściągalność VAT. Możemy odrobinę  zwiększyć deficyt, ale tak żebyśmy byli wciąż po bezpiecznej stronie jeśli chodzi o równowagę budżetu. To mogłoby być między 1-1,5 mld złotych - wyjaśnia Paweł Szałamacha. Kolejną sprawą pilną jaką chce się zająć, to rozwiązanie problemu osób z kredytami we frankach. W dalszej kolejności nowy minister finansów chce podwyższyć kwotę wolną od podatku. Jak zapowiada Szałamacha jest to realne dopiero  w przyszłym roku, a skutki odczuwalne będą w styczniu 2017 roku. Nowy szef resortu nie zamierza także podejmować działań w kierunku likwidacji OFE. - Osobiście byłem sceptyczny względem OFE. Systemowo nie jest fair sytuacja, w której obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne są kierowane do filaru kapitałowego podlegającego naturalnemu ryzyku gry giełdowej - mówił Szałamacha, przytaczając dramatyczny przykład krajów Ameryki Południowej. Szałamacha ma też pomysł na to, jak zrekompensować samorządom niższe wpływy z podatków, chcąc im przekazać część wpływów z podatków sektorowych.
Nowy minister finansów na Facebooku odnosi się również do kwestii przyjęcie wspólnej waluty pisząc: “Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za pozostawieniem złotego polskiego jako naszej waluty, przyjęcie euro nie jest dla nas priorytetem. To stanowisko ma podwójne uzasadnienie. Po pierwsze, własne państwo z jego podstawowymi cechami: suwerennością, granicami, obywatelami, kulturą nie jest dla nas ciężarem którego chcielibyśmy się pozbyć, oddać w zarząd. (...)Drugie uzasadnienie dotyczy sfery ekonomii. Historycznie najpierw powstawały państwa, a następnie biły własną walutę. W przypadku Euro odwrócono tą kolej rzeczy, to pieniądz miał być środkiem który stymulował, a nawet wymuszał integrację polityczną. Unia walutowa była i jest projektem politycznym. W związku z tym przyniosła negatywne konsekwencje ekonomiczne (...).”

Dobre referencje

- O  ile otoczenie polityczne pozwoli Pawłowi Szałamasze wprowadzać zmiany to uważam, że uda mu się zrealizować plany. Ma niezbędną wiedzę i doświadczenie do wprowadzania zmian np. w kwestiach podatkowych. W spełnieniu obietnic wyborczych jak np.  500 zł  na dziecko-też - twierdzi Andrzej Sadowski prezydent Centrum im Adama Smitha. - Już poprzedni rząd ustalił  listę szkodliwych dla gospodarki, przepisów. Wystarczy, że zostaną wprowadzone w życie te zmiany, a pieniądze na  realizację obietnic się znajdą. Oprócz uwolnienia gospodarki,  powinniśmy obniżyć VAT. Najlepszym przykładem jest tu Rumunia, która obniżyła w tym roku VAT w różnych sektorach, a to wbrew obiegowej opinii również mocno zasiliło budżet państwa. - wyjaśnia Sadowski z  Centrum im Adama Smitha.   Również zapytalismy o opinię Kazimierza Marcinkiewicza  byłego premiera i przełożonego Pawła Szałamachy.

- Znamy się od dłuższego czasu. To osoba, która ciągle się chce się uczyć, zdobywać nowe doświadczenia i kompetencje. Dowodem są ukończone w tym roku studia na Harvardzie - mówi były premier   Kazimierz Marcinkiewicz.- Jego atutem jest wykształcenie prawnicze. Często ministrowie finansów  nie dostrzegają i nie umieją rozwiązywać problemów prawnych, skupiając się wyłącznie na aspektach ekonomicznych, a dużo zależy od zmiany przepisów prawnych nie tylko wszystko musi być policzone.  Dlatego to jego atut.  Napewno doświadczenie jakie posiada ułatwi mu wprowadzenie lub likwidację przepisów, które usprawnią system podatkowy, poprawią ściągalność podatków czy przy deregulacji przepisów, które hamują biznes - mówi “Polsce” premier Marcinkiewicz.

Niektórzy ekonomiści zatrudnieni przez firmy z branży finansowej odmówili nam komentarza twierdząc, że niezręcznie i niewygodnie dla ich pracodawców byłoby gdyby krytykowali publicznie nowego ministra finansów...
Z kolei ustępujący minister finansów Mateusz Szczurek pozytywnie ocenił zapowiedzi pilnowania podstawowego poziomu deficytu sektora finansów publicznych w wysokości 3 proc. PKB  oraz zapowiedzi po pierwsze znajdowania dochodów, a dopiero potem wydawanie pieniędzy.  Szczurek zwrócił uwagę, że praca ministra finansów jest trudna ze względu na konieczność godzenia oczekiwań, ambicji i obietnic z dbałością o stabilność finansów publicznych. Jak ocenił, jego następca będzie mógł kontynuować działania na rzecz uszczelniania systemu podatkowego i walki z przestępczością gospodarczą. - Nie tylko mówiliśmy o tym, ale wdrażaliśmy też cały szereg mechanizmów, które mają zwiększać ściągalność podatków - zaznaczył minister ustępującego rządu.
W najbliższym czasie nowy minister, zamierza skupić się na kompletowaniu najbliższych współpracowników.

Wideo

Materiał oryginalny: Komu da, a komu zabierze Paweł Szałamacha - Polska Times

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
renta od 55+
Rolnicy już od 55-ego roku życia, aż do osiągnięcia wieku emerytalnego, pobierają rentę strukturalną i dalej mogą pracować w swoich gospodarstwach, wystarczy że przepisaliby je na swoje dzieci. Robotnicy też chcieliby otrzymywać takie renty - no i byłoby sprawiedliwie.
K
KRUS - 15
Składki płacone na ubezpieczenie społeczne przez rolników zrównać z składkami placonymi przez innych pracowników. Zlikwidować KRUS.
opłacalny eksport
Należy zlikwidować dopłaty do eksportu żywności. Eksportować, poza granice UE, należałoby tylko po uwzględnieniu poniesionych dopłat, odszkodowań itd.
legalny seks
Trzeba opodatkować prostytucję - będzie kasa i będzie bezpiecznie.
b
buk.honor.kondominium
Jak to komu zabierze?

Czy na prawdę tak trudno przewidzieć? Od 26 lat łupieni są postkomuniści, emeryci i renciści.  Styropian za wszelką cenę chce ich zutylizować bo nijak nie pasują do  narodowo-katolickiej III RP. Zatem na kim będzie oszczędzał katolicko-narodowy styropian jeśli nie na postkomunistach, emerytach i rencistach? Może na kościele katolickim i religii w szkołach? Albo może kombatanci styropianu? Nie doczekanie !!!
P
PITwszystkim!
Rolnicy powinni płacić podatek dochodowy PIT bo ludzie o innych zawodach płacą.
100tys.zł.wszystkim
Młodzi rolnicy tj. do 40-ego roku życia, otrzymują po 100tys.zł. bezzwrotnej premii - więc aby było sprawiedliwie, ludziom o innych zawodach też należałoby wypłacać taką premię.
Dodaj ogłoszenie