Konfiskata aut za jazdę po alkoholu. Skarb Państwa będzie właścicielem największego komisu w Polsce?

Bartłomiej Ciepielewski
Samochody skonfiskowane pijanym kierowcą będą własnością Skarbu Państwa
Samochody skonfiskowane pijanym kierowcą będą własnością Skarbu Państwa Aneta Zurek / Polska Press
Nowelizacja Kodeksu karnego, zakładająca konfiskatę samochodów pijanym kierowcą wejdzie w życie pod koniec 2023 roku. Nowe przepisy budzą jednak kontrowersje ze względu na nierówne traktowanie kierowców, a także kary znacznie wykraczające poza możliwości finansowe. Pojawia się również pytanie, co się stanie ze skonfiskowanymi autami?

Spis treści

Prezydent Andrzej Duda złożył podpis pod ustawą Ministerstwa Sprawiedliwości, zakładającą między innymi zwiększenie kar za kierowanie autem pod wpływem alkoholu, w tym konfiskatę pojazdu, a nawet 16 lat pozbawienia wolności. Zmiany budzą wiele kontrowersji, jednak wejdą w życie dopiero w grudniu 2023 roku, zatem będzie dużo czasu na przygotowanie się do nich i ewentualne wprowadzenie poprawek.

Różne kary za to samo wykroczenie

Eksperci portalu autobaza.pl w najnowszej analizie podkreślają, że szczególnie niezrozumiały jest fakt nierównego karania kierowców. Za ten sam czyn jedna osoba zostanie ukarana w wysokości 10 tys. złotych, a druga 200 tys. złotych.

Konfiskata co prawda nie będzie dotyczyć auta, które jest w leasingu lub pijany kierowca jest jego współwłaścicielem, ale zostanie on obciążony równowartością ceny rynkowej danego pojazdu - informuje Natalia Sokołowska z portalu autobaza.pl.

Przeszkodą w skutecznym egzekwowaniu nowego prawa będą zatem zbyt wysokie kary. W sytuacji, gdy kierowca będzie kierował pożyczonym samochodem, zapłaci jego równowartość, co może kilkukrotnie przekroczyć jego możliwości finansowe. Jeśli natomiast sprawca prowadził pojazd służbowy, zamiast konfiskaty wymiar sprawiedliwości orzeknie nawiązkę, która wyniesie minimum 5000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Jak wynika z informacji podawanych przez NIK: Wysokość niewpłaconych kwot na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej przekroczyła w 2019 r. 240 mln zł (tj. ponad 77% kwot orzeczonych przez sądy nawiązek i świadczeń pieniężnych). Wśród przyczyn tego stanu zidentyfikowano brak sankcji za uchylanie się od zapłaty zasądzonych kwot oraz bezskuteczną egzekucję komorniczą - dodaje Natalia Sokołowska.

Konfiskata samochodu nie będzie możliwa, jeśli auto stanowi współwłasność lub nie jest własnością sprawcy. Nie sposób jednak uniknąć sytuacji, gdy decyzje wymiaru sprawiedliwości dotkną również osoby, które nie przyczyniły się do przestępstwa.

Pojawiają się głosy sprzeciwu, zwracające uwagę na fakt, że przepisy te będą mieć wpływ również na najbliższych ukaranego kierowcy. W sytuacji, gdy jest on wyłącznym właścicielem auta, ale korzysta z niego cała rodzina, wskutek czego zostanie ona pozbawiona środka transportu. Z drugiej strony często zdarza się tak, że rodzina jest świadoma tego, że jej członek prowadzi auto pod wpływem alkoholu, a co gorsza, podróżuje wówczas razem z nim, podejmując ryzyko konfiskaty - ocenia ekspert portalu autobaza.pl.

Co się stanie ze skonfiskowanym autem?

Nowe przepisy zakładają, że samochód pijanego kierowcy najpierw zostanie zatrzymany przez policję na okres tygodnia. Następnie mienie zabezpieczy prokurator, a sąd orzeknie przepadek auta. W tym momencie stanie się ono własnością Skarbu Państwa.

Skonfiskowane pojazdy mają być wystawiane na sprzedaż, a pieniądze z transakcji kierowane będą do Funduszu Sprawiedliwości. Pojawia się jednak pytanie, jak zarządzać przejętym mieniem, gdyż liczba przejmowanych pojazdów może rosnąć w lawinowym tempie.

Czy Państwo będzie potrafiło sprawnie zarządzać przejętym mieniem, a także, czy chce zostać „największym komisem samochodowym” w kraju? Skonfiskowane auta trzeba odpowiednio zabezpieczyć, znaleźć miejsce dla ich przechowywania i sprawnego obrotu - zastanawia się Natalia Sokołowska z autobaza.pl.

Dane NIK wskazują, że zaostrzanie kar do tej pory nie przynosiło oczekiwanych skutków. W 2017 roku jedna na 160 skontrolowanych osób była pod wpływem alkoholu, dwa lata temu - jedna na 70. Nowe przepisy odstraszą od łamania prawa?

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Józek jest kierowcą. Prowadzi służbowego opla o wartości ok. 8000zł.

Brat Józka wozi prezesa limuzyną na 450.000zł.

W obu przypadkach karą za jazdę po pijaku jest...

Każdy podręcznik wyjaśni że to czysta głupota.

A teraz wyobraźmy sobie, że obaj bracia podlegają karze w wysokości 10.000, albo 50.000zł. Albo innej kwocie. Ale za ten sam czyn ta sama kara!

Wartość samochodu to niczym kolor skarpetek sąsiada.
G
Gość
Wczoraj na rondzie de Gaulle'a w Warszawie odbył się kolejny zwolenniczak formacji KOD.

"Polskie babcie grzecznie proszą: wypiedralać!!!"

Miłej zabawy: https://youtu.be/Rqsz04haTm8
G
Gość
Kolejne rewelacje Tvn i Gazety Wyborczej na temat likwidacji WSI.

Oto w formacji, w której pracowali w większości ludzie wykształceni w Moskwie i która była de facto jej agenturą, działał rosyjski szpion:).

W takie bzdury może uwierzyć tylko ktoś zupełnie nie zorientowany w temacie, na co zapewne liczy gazeta Michnika czy stacja stworzona przez Jana Wejcherta (TW Konarski) i Mariusza Waltera (TW Mewa).

https://niezalezna.pl/451895-jan-wejchert-i-czlowiek-kgb-kto-stal-za-wspoltworca-tvn

https://wpolityce.pl/polityka/144551-korporacja-propagandy-michnik-maleszka-spolegliwi-dziennikarze-i-fortuny-z-akcji-roman-graczyk-odslania-kulisy-gazety-wyborczej

Dokument o powstaniu TVN: https://vod.tvp.pl/filmy-dokumentalne,163/holding,341667

Media III RP: https://youtu.be/1tXmUYk-gPw
G
Gość
9 grudnia, 16:00, Gość:

Publikacja w lutym 2007 r. raportu na temat WSI (łącznie z najbardziej kontrowersyjnym aneksem 16) oraz jej niezwłoczny i niewytłumaczalny przekład na język rosyjski doprowadziły nie tylko do krzywdzącego napiętnowania, lecz również do niebezpiecznej w skutkach dekonspiracji wielu polskich oficerów wywiadu. Było to zdarzenie bezprecedensowe i absurdalne jako wyraz niespotykanej nigdzie w świecie dezynwoltury w traktowaniu bezpieczeństwa państwa.

Dziś jednak okazuje się, że sprawa ma również wymiar szpiegowski, a straty, jakie poniosło państwo, mogły być daleko większe niż przypuszczano. Rosyjski agent Tomasz L. dzięki swej ścisłej współpracy z Macierewiczem otrzymał dostęp do baz danych wrażliwych, w tym przede wszystkim do autentycznych oraz roboczych („legalizacyjnych”) nazwisk oficerów. Jako pracownik warszawskiego Urzędu Stanu Cywilnego Tomasz L. miał również dostęp do bazy PESEL, dzięki czemu mógł dodatkowo uzupełnić swoją wiedzę o agentach polskiego wywiadu i kontrwywiadu. Stwarza to dramatyczne niebezpieczeństwo dla nich samych, a także dla ich bliskich, na których również Rosjanie mogą się mścić. Aresztowanie Tomasza L. jest o całe lata spóźnione. Nie działa on zresztą w próżni – musi mieć przecieki ze służb, bo dzień przed aresztowaniem oddał do profesjonalnego sformatowania dyski swoich komputerów.

N

G
Gość
9 grudnia, 17:03, Killer głąbów rodzimych:

Kochana tłuszczo! Proszę pisać na temat artykułu, a nie masochizować się miernoty forumowe innymi aspektami.

Chcesz kupę?

K
Killer głąbów rodzimych
Kochana tłuszczo! Proszę pisać na temat artykułu, a nie masochizować się miernoty forumowe innymi aspektami.
J
JAN
9 grudnia, 16:00, Gość:

Publikacja w lutym 2007 r. raportu na temat WSI (łącznie z najbardziej kontrowersyjnym aneksem 16) oraz jej niezwłoczny i niewytłumaczalny przekład na język rosyjski doprowadziły nie tylko do krzywdzącego napiętnowania, lecz również do niebezpiecznej w skutkach dekonspiracji wielu polskich oficerów wywiadu. Było to zdarzenie bezprecedensowe i absurdalne jako wyraz niespotykanej nigdzie w świecie dezynwoltury w traktowaniu bezpieczeństwa państwa.

Dziś jednak okazuje się, że sprawa ma również wymiar szpiegowski, a straty, jakie poniosło państwo, mogły być daleko większe niż przypuszczano. Rosyjski agent Tomasz L. dzięki swej ścisłej współpracy z Macierewiczem otrzymał dostęp do baz danych wrażliwych, w tym przede wszystkim do autentycznych oraz roboczych („legalizacyjnych”) nazwisk oficerów. Jako pracownik warszawskiego Urzędu Stanu Cywilnego Tomasz L. miał również dostęp do bazy PESEL, dzięki czemu mógł dodatkowo uzupełnić swoją wiedzę o agentach polskiego wywiadu i kontrwywiadu. Stwarza to dramatyczne niebezpieczeństwo dla nich samych, a także dla ich bliskich, na których również Rosjanie mogą się mścić. Aresztowanie Tomasza L. jest o całe lata spóźnione. Nie działa on zresztą w próżni – musi mieć przecieki ze służb, bo dzień przed aresztowaniem oddał do profesjonalnego sformatowania dyski swoich komputerów.

Jak widzę, to w tym kraju tylko towarzysz Wiesław potrafił się postawić kolegom ze wschodu. Reszta właziła gdzie cieplej, łącznie z Kaczorami, i innymi wielbicielami prawicy jak Antoni policmajster to co pan i władca z GRU albo KGB podsunął do lizania.

G
Gość
PO-łamańce i PO-parańce jak przejmą władzę to dostaną te gruchoty za darmo.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu