Płaca minimalna wzrośnie do 2600 zł! Jak najniższa krajowa wpłynie na pracowników i konsumentów? [16.09.2019 r.]

Anna Bartosiewicz
Anna Bartosiewicz
Zaktualizowano 
Lukasz Kaczanowski/ Polska Press
Płaca minimalna budzi wiele emocji. Wiadomo już, że od 1 stycznia 2020 r. najniższa krajowa wyniesie 2600 zł, a w kolejnym roku może wzrosnąć do poziomu 3000 zł. Zapytaliśmy ekspertów, jaki wpływ na pracowników, pracodawców i zwykłych konsumentów będzie miała decyzja rządu.

Płaca minimalna stała się przedmiotem szerokiej debaty społecznej. 10 września Rada Ministrów zajęła się rozporządzeniem w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 roku. Po zakończeniu posiedzenia rządu premier Mateusz Morawiecki potwierdził wcześniejsze zapowiedzi PiS, zgodnie z którymi płaca minimalna w 2020 r. wyniesie 2600 zł brutto - o 150 zł więcej niż początkowo proponował rząd. Minimalna stawka godzinowa w 2020 r. została ustalona na poziomie 17 zł za godzinę (o 1 zł więcej niż pierwotnie planowano). Najniższa krajowa 2020 wzrośnie o 15,6%, w porównaniu z 2019 r. i będzie stanowić blisko 50% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

Gigantyczny wzrost płacy minimalnej to szok dla ekonomistów

Przyjęta kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę znacznie przewyższa propozycje członków Rady Dialogu Społecznego. Jeszcze niedawno rząd chciał najniższej krajowej na poziomie 2450 zł, związki zawodowe domagały się podniesienia płacy minimalnej do 2520 zł, natomiast przedstawiciele biznesu optowali za najniższymi pensjami w wysokości 2387 zł. PiS obiecuje, że jeżeli utrzyma się przy władzy, 1 stycznia 2021 r. najniższa krajowa sięgnie 3000 zł.

Płaca minimalna w kwocie 4000 zł? To możliwe. Zobacz, o ile ...

Pomysł, aby najniższa krajowa wzrosła do 2600 zł w 2020 r. jest dużym zaskoczeniem dla ekonomistów. Tym bardziej dziwi pomysł, aby podnieść najniższą krajową do 3000 zł w 2021 r. oraz 4000 zł w 2024 roku.

- Jest to próba sztucznego zwiększenia płac poprzez interwencję państwa, która może mieć bardzo negatywne konsekwencje. Dla przedsiębiorców oznacza to przede wszystkim niespodziewany wzrost kosztów; nikt nie mógł przewidzieć aż tak bardzo skokowej podwyżki. Możliwe są: przerzucenie tych kosztów na konsumentów, redukcja zatrudnienia lub spłaszczenie wynagrodzeń, powodujące, że wszyscy pracownicy, niezależnie od kwalifikacji, będą zarabiać w okolicach nowej płacy minimalnej - mówi Kamil Rybikowski, ekspert Związku Przedsiębiorców i pracodawców (ZPP).

Proponowana przez rząd wysokość płacy minimalnej

  • 2020 r. - 2600 zł
  • 2021 r. - 3000 zł
  • 2024 r. - 4000 zł

Nowe prawo obowiązujące od lipca zakazuje kserowania dowodów osobistych a nawet spisywania z nich danych. Nie zezwalaj na kserowanie w hotelu czy wypożyczalni kajaków, nie dawaj dowodu w zastaw, nie pozwól na wychodzenie z nim na zaplecze. Kliknij po prostu w ten tekst a poznasz rady eksperta oparte na zmienionym prawie.

Najniższa krajowa a bezrobocie

Reprezentująca interesy prywatnych przedsiębiorców Konfederacja Lewiatan wskazuje, że tak raptowny wzrost płac „pogrąży rynek pracy”; zwiększy bezrobocie i spowoduje ucieczkę lub wypchnięcie części pracowników w umowy śmieciowe, zatrudnienie na część etatu, własną działalność gospodarczą lub szarą strefę. Z drugiej strony wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę może sprawić, że pracodawcy, którzy oficjalnie wypłacają najniższą krajową, a resztę dają „pod stołem”, będą musieli zalegalizować wyższe zarobki.

Płaca minimalna w różnych krajach. Porównaj minimalne stawki...

O wiele bardziej entuzjastycznie propozycję rządu przyjął Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza. - Wzrost płacy minimalnej jest obecnie jednym z niewielu sposobów na zwiększanie wynagrodzeń, które w Polsce przez lata pozostawały na skandalicznie niskim poziomie - podkreśla Jakub Grzegorczyk z Komisji Krajowej OZZIP. - Wynagrodzenia w Polsce nadal są znacząco niższe od płac w Europie Zachodniej. Przy braku układów zbiorowych na poziomie branży czy kraju oraz przy generalnej niechęci pracodawców do podwyższania płac, wzrost płacy minimalnej - nawet radykalny - pozwala pracownikom i pracownicom na większy udział w bogactwie, które tworzą swoją pracą - dodaje ekspert.

Jakub Grzegorczyk podkreśla, że pracownicy z płacą minimalną stanowią w naszym kraju dużą grupę, co idzie w parze z ich produktywnością. - Polska ma jeden z wyższych odsetków osób zarabiających płacę minimalną w ogóle zatrudnionych (ok. 20-25%) - to oznacza, że podwyżki płacy minimalnej są w naszym przypadku bardzo ważnym elementem podwyższania wynagrodzeń w całej gospodarce. Warto także zaznaczyć, że w ostatnich latach mamy do czynienia ze znacznym wzrostem produktywności (4,8% w 2018 r. - to dużo więcej niż w wielu krajach UE), więc bez wzrostu płacy minimalnej pogłębiłyby się nierówności społeczne, ponieważ wypracowane bogactwo trafiłoby do pracodawców w formie zysków - wyjaśnia ekspert OZZ Inicjatywy Pracowniczej.

Najniższa krajowa punktem przetargowym w wyborach?

Już teraz w wielu branżach proponowane stawki znajdują się znacznie powyżej płacy minimalnej. Obecnie mamy do czynienia z rynkiem pracownika i to on wybiera, gdzie podejmie zatrudnienie. Taka sytuacja ma m.in. miejsce w handlu i usługach czy w budownictwie. Mimo to pracodawcy sceptycznie odnoszą się do szybkiego wzrostu najniższej krajowej.

Wynagrodzenia po studiach. Sprawdź, po której uczelni zarobi...

Konfederacja Lewiatan przypomina także, że nowa kwota najniższej krajowej nie została poddana konsultacjom w ramach Rady Dialogu Społecznego. Od 15 czerwca do 15 lipca jej członkowie powinni mieć możliwość ustosunkowania się do pomysłu PiS. Jak zaznacza organizacja, propozycja wzrostu płacy minimalnej pojawiła się na pięć tygodni przed wyborami do parlamentu.

Płaca minimalna a koszty pracy

Według dr Sonii Buchholtz, ekspertki ekonomicznej Konfederacji Lewiatan, „bardzo wysoka płaca minimalna utrudni wyjście ze spowolnienia gospodarczego”. W opinii ekonomistki mniej produktywne osoby będą skazane na bezrobocie, a jego wysokość może znacznie pójść w górę. Buchholtz jest zdania, że „wysoka płaca minimalna nie rozwiązuje problemu ubóstwa skutecznie”. Ponadto przedstawiciele Konfederacji Lewiatan podkreślają, że raptowny wzrost najniższej krajowej oznacza nadmierną, bezzasadną ingerencję w procesy rynkowe. Ich zdaniem duże podwyżki mogą doprowadzić część firm do bankructwa. Czeka ono przedsiębiorców, którzy nie będą w stanie udźwignąć wysokich kosztów pracy.

Innego zdania jest Jakub Grzegorczyk. - W mojej opinii pracodawcy poradzą sobie z tym wzrostem tak samo, jak poradzili sobie z wprowadzeniem minimalnej stawki godzinowej oraz poprzednimi podwyżkami płacy minimalnej. Utrzymane w alarmistycznym tonie wypowiedzi krytykujące wzrost płacy minimalnej to raczej propaganda niż porządna analiza ekonomiczna - uważa ekspert Komisji Krajowej OZZ Inicjatywa Pracownicza.

Minimalne wynagrodzenie a niskie zarobki w budżetówce

Kolejnym problemem, na który wskazują eksperci Konfederacji Lewiatan, jest wzrost kosztów realizacji zamówień publicznych; de facto łożą na nie podatnicy. Dodatkowo wyższa płaca minimalna stanie się nie lada wyzwaniem dla pracodawców z terenów wiejskich i niewielkich miejscowości, a to oznacza większą migrację do miast. Eksperci Konfederacji Lewiatan przestrzegają także przed tym, że najniższa krajowa na wysokim poziomie zwiększy - z jednej strony część pracowników będzie zarabiać więcej, ale z drugiej strony przybędzie osób zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne i schodzących do szarej strefy.

[QUIZ] Dochód podstawowy. Sprawdź, co wiesz o pensji dla każdego

Zarówno przedstawiciele Konfederacji Lewiatan, jak i OZZ Inicjatywy Pracowniczej, są zgodni co do tego, że podniesienie płacy minimalnej nie rozwiązuje kwestii niskich wynagrodzeń pracowników budżetówki. Eksperci Konfederacji Lewiatan spodziewają się, że w dalszym ciągu znaczna część osób z tej grupy będzie pracowała za najniższą krajową. Te obawy podziela także Jakub Grzegorczyk.

- Oczywiście musimy pamiętać, że te obietnice są składane w okresie przedwyborczym i służą głównie zdobywaniu głosów. Jak pokazał przykład strajku nauczycieli czy konfliktu wokół finansowania służby zdrowia, przyszły rząd (ktokolwiek by go nie tworzył) może wcale nie być zainteresowany podwyżkami, np. w sferze budżetowej. Dlatego związki zawodowe powinny uważnie patrzeć rządzącym na ręce i rozliczać z wszystkich obietnic, które są teraz składane - podkreśla Jakub Grzegorczyk.

Wyższe zarobki to droższe zakupy

Niektórzy ekonomiści obawiają się, że powtórzymy losy Węgier, gdzie płacę minimalną gwałtownie podniesiono o blisko 60%. W efekcie ceny poszły w górę - pracodawcy usiłowali przerzucić wyższe koszty pracy na konsumentów. Do tego doszedł problem spłaszczenia wynagrodzeń i konieczności podwyżek dla pracowników wyższego szczebla. Eksperci nie mają złudzeń: gwałtowny wzrost najniższej krajowej przełoży się na rosnącą inflację.

- Przedsiębiorcy podwyżkę wysokości płacy będą musieli zrekompensować w postaci podwyższenia cen towarów i usług, a to z kolei odczuje całe społeczeństwo. Spodziewajmy się zatem wzrostu inflacji. Pomysłu wzrostu płacy minimalnej do poziomu 60% przeciętnego wynagrodzenia próżno szukać w innych państwach. Jest to pomysł bardzo radykalny i dotąd niespotykany - komentuje Katarzyna Siemienkiewicz, ekspertka ds. prawa pracy z Pracodawców RP. - Może on również skutkować redukcją zatrudnienia i zwiększeniem szarej strefy, szczególnie wśród niewykwalifikowanych pracowników. Nie należy zapominać, że wysokość płacy minimalnej wpływa na wysokość składek przedsiębiorców na ZUS w pierwszych latach działalności oraz na Fundusz Pracy czy chociażby grzywien za przestępstwa karnoskarbowe. Największym beneficjentem tego wzrostu będzie więc budżet państwa - dodaje ekspertka Pracodawców RP.

- Propozycję oceniam bardzo krytycznie. Abstrahując już od tego, czy płaca minimalna w ogóle jest potrzebna, to jeśli już istnieje, powinna być zwiększana proporcjonalnie do wzrostu ogółu płac w sektorze przedsiębiorstw, które wynoszą obecnie około 7%, podczas gdy proponuje nam się już od 2020 roku podwyżkę o ponad 15% - podkreśla Kamil Rybikowski.

[QUIZ] Ile trzeba zarabiać, żeby przeżyć? Sprawdź, co wiesz o minimum egzystencji/></a><br><br><a href=Nowe prawo obowiązujące od lipca zakazuje kserowania dowodów osobistych a nawet spisywania z nich danych. Nie zezwalaj na kserowanie w hotelu czy wypożyczalni kajaków, nie dawaj dowodu w zastaw, nie pozwól na wychodzenie z nim na zaplecze. Kliknij po prostu w ten tekst a poznasz rady eksperta oparte na zmienionym prawie.

Ekspert ZPP zwraca uwagę na fakt, że szybki wzrost najniższej krajowej jest szczególnie niebezpieczny dla pracodawców z sektora MŚP, dla których sporą konkurencję stanowią duże, często zagraniczne i lepiej prosperujące finansowo firmy. Mały biznes może mieć problem z zatrzymaniem najlepszych pracowników. Ten pogląd podzielają przedstawiciele Pracodawców RP.

- Wzrost płacy minimalnej w tempie i wysokości zapowiedzianej przez rząd może przynieść druzgocące dla gospodarki skutki. Najbardziej będzie on odczuwalny przez przedsiębiorców, w szczególności tych mniejszych. W małych przedsiębiorstwach koszty wynagrodzeń stanowią bowiem znaczną część kosztów prowadzenia działalność gospodarczej. Prawdą jest, że Polacy powinni zarabiać więcej, ale do tego celu należy dążyć stopniowo, uwzględniając takie kryteria, jak poziom efektywności i produktywności przedsiębiorstw. Optymalną sytuacją jest wzrost wynagrodzeń proporcjonalny do wzrostu produktywności. Podwyżka płacy minimalnej tylko z tego powodu, że praca jest wykonywana, to nienajlepsze rozwiązanie. Taki kierunek wzrostu płac pogłębi postawy roszczeniowe, gdyż obok podwyżki płacy minimalnej nie stawia się innych wymagań, np. poprawy wydajności pracy - podsumowuje Katarzyna Siemienkiewicz.

A może polubisz nas na Facebooku? Po co? Dostaniesz zawsze na swoją oś czasu zwiastun każdego naszego ciekawego materiału. Kliknij, przejdź na nasz fanpage i tam kliknij "polub". DZIĘKUJEMY!

polecane: Firmy zwlekają z PPK

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 51

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
podatnik

Głosujcie dalej na partię narodowo-socjalistyczną, to będziecie żreć chleb z cebulą. Banksterowi Morawieckiemu nie wierzę w ani jedno słowo.

P
Pracodawca
11 września, 9:06, Pracownik:

Prawda jest taka że ci pracodawcy którzy chcą zatrzymać lub pozyskać pracownika od dawna płacą powyżej minimum i nie mają problemu z tym że wzrosła płaca minimalna problemy mają ci co mają dziadoskie firmy bądź wyzysku ją pracowników i uważam że to właśnie Ci robią największe larmo., oczywiście opozycja totalna dolewa oliwy do ognia a jakże by inaczej.

11 września, 9:50, Pracodawca:

Absolutnie się z tobą nie zgadzam. Zatrudniam 15 ludzi i mam takich którzy zarabiają 3500 netto i takich którzy zarabiają najniższą. Tych drugich jest więcej, i jeśli wzrośnie płaca minimalna wynagrodzenia zaczną się splaszczac bo nie stać mnie na płacenie więcej tym pierwszym pomimo tego że to świetni ludzie zaangażowani w życie firmy. Generalnie mój biznes jest już na pograniczu opłacalności, ale jak sytuacja wymusi to przeorganizuje biznes i zwolnie tyłu ilu będzie trzeba... z czegoś muszę żyć.

11 września, 10:53, R79:

Problem leży w tym ,że przedsiębiorca nie wie jak przeżyć miesiąc za 30 tysięcy a pracownik wie jak go przeżyć za dwa. Mamy w Polsce brutalny kapitalizm. Każdy kto choć tydzień przepracował na zachodzie może coś powiedzieć o wydajności tamtych pracowników. Stawiając obok Polaka i jego pracę oraz często warunki w jakich ją wykonuje można śmiało powiedzieć, że pracuje za dwóch a czasami i za trzech. Zrobiono z nas tanią siłę roboczą. I to nie tylko wina Państwa, które stworzyło idealne warunki prawne do tego procederu ale i chciwość przedsiębiorcy nastawionych na szybki zysk . Pytanie gdzie jest ta wyimaginowana granica opłacalności czy tam gdzie brakuje od pierwszego do pierwszego czy tam gdzie nie opłaca się poniżej 20 tyś zysku?

11 września, 11:23, Pracownik:

Do pracodawcy chciałbym widzieć ile wynosi to twje pogranicze opłacalności to po pierwsze a po drugie jeżeli będziesz musiał to zwolnij paru ludzi to nie jest argument w chwili obecnej napewno znajdą pracę a jak nie to wyjadą możliwości jest kilka musisz zrozumieć że za taką płacę minimalną życie ludzi znajduje się na pograniczu nędzy.

Granica opłacalności nie polega na tym ile możesz wyciągnąć pieniędzy z firmy. Ja jestem z tych pracodawców którzy chętnie dzielą się pieniędzmi i chciałbym np zrobić kuchnie z obsluga u mnie w firmie tak by każdy pracownik nie musiał zabierać jedzenia do firmy i miał zaserwowany obiad. Jeśli chodzi o moje zarobki to w zeszłym roku wyciągnąłem z firmy mniej niż niejeden mój pracownik. Najgorsze jest to że nie ma środków na inwestycje. Bo prawda jest taka że przy mojej skali co miesiąc powinno zostawać te 10000 zł ze względu iż utrzymanie sprzętu i budynków kosztuje bardzo dużo. Dla przeciętnego Kowalskiego to jest ogromna kwota ale dla firmy to jest jak łyk kawy. Kupujesz nowe opony do ciężarówki i 10000 zł już Ci ucieka.

G
Gość
11 września, 9:06, Pracownik:

Prawda jest taka że ci pracodawcy którzy chcą zatrzymać lub pozyskać pracownika od dawna płacą powyżej minimum i nie mają problemu z tym że wzrosła płaca minimalna problemy mają ci co mają dziadoskie firmy bądź wyzysku ją pracowników i uważam że to właśnie Ci robią największe larmo., oczywiście opozycja totalna dolewa oliwy do ognia a jakże by inaczej.

12 września, 11:27, Gość:

Jak ktoś kto się nawet wysłowić nie potrafi chce zarabiać dużo?

12 września, 11:33, Gość:

Taaak jak się nie ma nic na swoją obronę a prawda boli to się i do słownictwa można przyczepić. Widać zrozumiałeś lub zrozumialas chociaż wy z opozycji totalnej lepiej rozumiecie po niemiecku..

W krajach zachodnich ludzie zarabiają więcej produkty są w podobny cenach i jakoś to funkcjonuje

G
Gość

No wszystko fajnie jak by tak do 4000 zl wzrosla minimalna ale musza miec te pln wartosc a nie co zarobimy to rozsypiemy gorzej niz spalanie benzyny w v8 na miescie

G
Gość
10 września, 20:12, Pitgen:

mam 2900 brutto czyli teoretycznie podwyżka minimalnej mnie nie obejmuje jednak podobno coś zyskam -mógłby ktoś wyjaśnić ile(pewnie w kwocie netto) i dlaczego

11 września, 09:55, Gość:

Nic nie zyskasz bo ceny wzrosną, więc tylko stracisz.

11 września, 21:46, Gość:

Głupi jesteś nic nie stracisz

12 września, 11:33, Gość:

Sam jesteś głupi, nie liczy się ile zarabiasz, tylko co za to możesz kupić.

Ile rok temu kosztowało kilo ziemniaków zarobki w gurę

J
Ja

Jeżeli rzad tak bardzo chce pomóc to lepiej niech ogłosi ze np. wszystkie płace rosna o 10% . Jak beda rosły tylko najniższe to za pare lat wsxyscy bedą zarabiac tyle samo. Pelny socjalizm, wytlumacz wtedy dziecku ze musi sie uczyc.

K
Kamill
12 września, 12:22, Adwroc45:

Czyli jak rozumiem Rząd mi chce pomóc więcej zarobić a pracodawca płacze że za dużo kosztuje przez co chcąc mieć prace muszę zarabiać mniej bo jego nie stać. Czyli niewolnik najlepiej za michę zupy i parasol by nie padało.

He he. Jakby Ci rząd chciał pomoc to obniżył by podatki na paliwo, prąd itd. Tak mówił Kaczyński będąc w opozycji. Rząd chce pomóc ale sobie, nie będzie pensji pod stołem, będą większe wpływy do zusu. Przedsiębiorca sobie poradzą, choc miej na uwadze że pensja minimalna 4000 zł netto to brutto ok 6000zl

A
Adwroc45

Czyli jak rozumiem Rząd mi chce pomóc więcej zarobić a pracodawca płacze że za dużo kosztuje przez co chcąc mieć prace muszę zarabiać mniej bo jego nie stać. Czyli niewolnik najlepiej za michę zupy i parasol by nie padało.

G
Gość

DURNE polusy

G
Gość
11 września, 9:12, Kasia:

To nie jest średniowiecze! Dzisiaj pracownicy mają świadomość do czego mają prawo i jakie obowiązki wobec pracowników mają pracodawcy. Widać to zwłaszcza wśród pracowników młodych którzy już nie pozwalają pracodawcom na wyzysk pod różną postacią!

12 września, 11:28, Gość:

A jakie prawa ma pracodawca święta krowo?

Twój komentarz zionie nienawiścią odpowiem zgodnie z prawdą. Mogą w każdej chwili pracownika zwolnić ale kiedy pracownik uczciwie pracuje na jego majątek nie wolno mu płacić pod stołem za nadgodziny nic a soboty na czarno zrozum to!!!

G
Gość
11 września, 9:06, Pracownik:

Prawda jest taka że ci pracodawcy którzy chcą zatrzymać lub pozyskać pracownika od dawna płacą powyżej minimum i nie mają problemu z tym że wzrosła płaca minimalna problemy mają ci co mają dziadoskie firmy bądź wyzysku ją pracowników i uważam że to właśnie Ci robią największe larmo., oczywiście opozycja totalna dolewa oliwy do ognia a jakże by inaczej.

12 września, 11:27, Gość:

Jak ktoś kto się nawet wysłowić nie potrafi chce zarabiać dużo?

Taaak jak się nie ma nic na swoją obronę a prawda boli to się i do słownictwa można przyczepić. Widać zrozumiałeś lub zrozumialas chociaż wy z opozycji totalnej lepiej rozumiecie po niemiecku..

G
Gość
10 września, 20:12, Pitgen:

mam 2900 brutto czyli teoretycznie podwyżka minimalnej mnie nie obejmuje jednak podobno coś zyskam -mógłby ktoś wyjaśnić ile(pewnie w kwocie netto) i dlaczego

11 września, 09:55, Gość:

Nic nie zyskasz bo ceny wzrosną, więc tylko stracisz.

11 września, 21:46, Gość:

Głupi jesteś nic nie stracisz

Sam jesteś głupi, nie liczy się ile zarabiasz, tylko co za to możesz kupić.

G
Gość
11 września, 9:12, Kasia:

To nie jest średniowiecze! Dzisiaj pracownicy mają świadomość do czego mają prawo i jakie obowiązki wobec pracowników mają pracodawcy. Widać to zwłaszcza wśród pracowników młodych którzy już nie pozwalają pracodawcom na wyzysk pod różną postacią!

A jakie prawa ma pracodawca święta krowo?

G
Gość
11 września, 9:06, Pracownik:

Prawda jest taka że ci pracodawcy którzy chcą zatrzymać lub pozyskać pracownika od dawna płacą powyżej minimum i nie mają problemu z tym że wzrosła płaca minimalna problemy mają ci co mają dziadoskie firmy bądź wyzysku ją pracowników i uważam że to właśnie Ci robią największe larmo., oczywiście opozycja totalna dolewa oliwy do ognia a jakże by inaczej.

Jak ktoś kto się nawet wysłowić nie potrafi chce zarabiać dużo?

G
Gość
10 września, 19:29, bbb:

pisiorki macie moj glos ,robilem przez agencje pracy tymczasowej,gdyby nie placa minimalna 300 zl mniej by bylo a tak jest na czynsz, tych zlodziejskich firm jest w kraju bardzo wiele,oby tylko nie przerzucili i nie pociagnelo to za soba innych podwyzek zywnosci,odziezy i mediow

Załóż swoją firmę i zobacz jak jest kolorowo.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3