PODATKI, których musisz pilnować sam. Nie zapłacisz, fiskus zablokuje konto w banku, zaczną się kłopoty. Im le i w jaki sposób [19.01.2022]

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
SPRZEDAŻ W INTERNECIEPrzychód ze zbycia rzeczy ruchomych„Bezpiecznie” możemy sprzedawać w Internecie, sprzedając rzeczy do kwoty, która miesięcznie nie przekracza 50% obowiązującego minimalnego wynagrodzenia – wtedy sprzedaż kwalifikuje się jako prowadzenie działalności nierejestrowanej. Płacimy wtedy podatek uwzględniony w rocznym PIT. Powyżej wspomnianej kwoty działalność powinna zostać zarejestrowana.Dlatego dla własnego bezpieczeństwa finansowego warto prowadzić dokładną ewidencję sprzedawanych rzeczy, aby kontrolować sumy ze sprzedaży. Nie zaszkodzi także zbierać paragony, które potwierdzają wyjściową wartość rzeczy, które przeznaczamy na sprzedaż oraz datę ich zakupu.
SPRZEDAŻ W INTERNECIEPrzychód ze zbycia rzeczy ruchomych„Bezpiecznie” możemy sprzedawać w Internecie, sprzedając rzeczy do kwoty, która miesięcznie nie przekracza 50% obowiązującego minimalnego wynagrodzenia – wtedy sprzedaż kwalifikuje się jako prowadzenie działalności nierejestrowanej. Płacimy wtedy podatek uwzględniony w rocznym PIT. Powyżej wspomnianej kwoty działalność powinna zostać zarejestrowana.Dlatego dla własnego bezpieczeństwa finansowego warto prowadzić dokładną ewidencję sprzedawanych rzeczy, aby kontrolować sumy ze sprzedaży. Nie zaszkodzi także zbierać paragony, które potwierdzają wyjściową wartość rzeczy, które przeznaczamy na sprzedaż oraz datę ich zakupu. Krystian Dobuszyński / Polska Press
Udostępnij:
W pułapkę podatkowych zaległości wpaść teraz jest łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej. Od kilka lat fiskus bowiem przyzwyczaja nas do tego, że rozlicza podatek – główny i najważniejszy dla zwykłych osób nie prowadzących biznesów – sam i automatycznie. Ale nie wszystkich podatków dochodowych to dotyczy. Uwaga więc na zdarzenia, które w naszym życiu powtarzają się regularnie, np. posiadanie psa czy sprzedaż przez internet, jak i z rzadka – darowizny czy sprzedaż samochodu.

O tym, że nie warto „zadzierać” z Urzędem Skarbowym chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Ale Ty śpisz spokojnie, bo regularnie i rzetelnie składasz deklaracje podatkowe, a potem dbasz, by w terminie uiścić ewentualną niedopłatę podatku. Tymczasem są takie podatki, o których możesz nawet nie wiedzieć, że dotyczą także Ciebie! Fiskus ma coraz lepsze narzędzia, by ustalić, że miałeś zobowiązanie, ale nie zapłaciłeś. I na dzień dobry zablokuje Ci konto bankowe, a to często przez drobiazg oznaczać może dopiero początek prawdziwych kłopotów...

Właśnie wyprawiłeś przyjęcie weselne i goście obdarowali Cię gotówką? Możliwe, że nawet 20% tej kwoty powinno powędrować do fiskusa. Kupiłeś używany samochód? Jeśli w ciągu dwóch tygodni nie odprowadzisz podatku, stajesz się podejrzany o popełnienie przestępstwa albo wykroczenia skarbowego, za co grozi kara w wysokości od 1/10 do dwudziestokrotności minimalnego wynagrodzenia, czyli w bieżącym roku od 280 zł do 56 tys. zł!

Podatki, o których mogłeś nie słyszeć, czyli jak nie narobić sobie długów w fiskusie przez swoją niewiedzę

Gdy nie wywiążesz się z podatkowych obowiązków, dodatkowo rośnie dług z powodu naliczanych odsetek. Konsekwencje powstania zaległości są więc niebagatelne, tymczasem wiele osób nawet nie jest świadomych, że takie zaległości posiada. Tego rodzaju zobowiązania, kiedy nagle zostaną ujawnione, są ogromnym ciosem, którego nasz budżet może nie udźwignąć, a to już prosta droga do utraty płynności finansowej i uwikłania się w długi. Przeczytaj, co warto wiedzieć o kilku mniej popularnych podatkach, aby uniknąć „przypadkowego” zadłużenia w Urzędzie Skarbowym.

Niewiedza o podatkach kosztuje

Przede wszystkim, należy sobie uświadomić, że o dopełnienie obowiązku podatkowego musimy zadbać sami, bez ponaglania ze strony Urzędu, a nieznajomość prawa czy roztargnienie nie są żadną wymówką:
– Obowiązek podatkowy zostaje na nas nałożony automatycznie z chwilą wystąpienia określonych okoliczności, np. przyjęcia darowizny, podpisanie umowy kupna i Urząd nie będzie sam wzywał nas do opłacenia należności. To na nas nałożony jest prawny obowiązek złożenia deklaracji podatkowej w określonym terminie i we właściwym dla danego terenu urzędzie. Praktyka pokazuje, że niezapłacenie tego rodzaju podatków zdarza się nawet najbardziej solidnym płatnikom, bo w natłoku innych formalności związanych z ważnymi wydarzeniami w życiu, jak ślub czy długo wyczekiwane kupno auta, łatwo o tym zapomnieć. Tymczasem do podstawowej zaległości fiskus dolicza też odsetki już od pierwszego dnia zwłoki. Urząd może przeprowadzić wyrywkową kontrolę w każdym momencie, również kilka lat po wystąpieniu konieczności rozliczenia, a kiedy upomni się o pieniądze w słabszym dla naszego budżetu miesiącu, to może być dla nas początek poważnych problemów finansowych – mówi Katarzyna Wieliczko, ekspert Intrum.

Oto, co trzeba wiedzieć o kilku ważnych, „nieznanych” podatkach, aby nie pogubić się w podatkowych meandrach i zachować czyste konto w fiskusie.

Podatek od darowizny, czyli żeby ślubna koperta nie przyniosła pecha

Choć nowożeńcy, świętując nowy etap swojego życia, raczej nie myślą w pierwszej kolejności o podatkach, to powinni wiedzieć, że gotówka i prezenty rzeczowe, które otrzymują z tej okazji są przedmiotem opodatkowania
z tytułu darowizny. Podatek od prezentów ślubnych musimy zapłacić wtedy, gdy wartość wszystkich darowizn pochodzących od jednej osoby w ciągu 5 lat przekroczy ustalony limit. Limit ten jest uzależniony od stopnia pokrewieństwa darczyńcy względem obdarowanego.

– Wiele młodych par, nawet jeśli wie o konieczności odprowadzenia podatku, odkłada to, ale dla dobra wspólnych finansów absolutnie nie warto z tym zwlekać. Choć fiskus nie zajrzy w koperty, to kiedy para za otrzymane pieniądze dokona większego zakupu albo wpłaci większą sumę na konto bankowe, Urząd Skarbowy może się zainteresować, skąd pochodzą fundusze. Jeśli wyjdzie na jaw, że są darowizną, od której nie odprowadzono należnego podatku, to urząd nałoży dotkliwą karę w wysokości 20% od niezgłoszonej kwoty. Początek małżeństwa to także początek wspólnej historii finansowej: plany na kupno domu, mieszkania czy samochodu. Nie warto zaczynać wspólnej przyszłości od wspólnego długu, który nam w tym przeszkodzi – podpowiada Katarzyna Wieliczko, ekspert Intrum.

Należy mieć na uwadze, że opodatkowana jest nie cała kwota ślubnej darowizny, a jedynie nadwyżka przekraczająca podany limit. Ponadto konieczność odprowadzenia podatku od darowizn dotyczy nie tylko nowożeńców a każdego, kto został obdarowany kosztownym prezentem.

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

Samochód z podatkową „przyczepką”

Jeśli kupujesz samochód wprost z salonu albo używany, ale z komisu, który może wystawić Ci fakturę VAT, sprawa jest prosta: dokonujesz transakcji, opłacasz fakturę, która już zawiera podatek i to koniec formalności związanych z płatnością. Ale gdy kupujesz pojazd od osoby fizycznej, która nie prowadzi działalności gospodarczej, obowiązuje Cię samodzielne opłacenie podatku, wynoszącego 2% ceny nabycia podatku na podstawie deklaracji PCC-3 (podatek od czynności cywilnoprawnych).

– Brak opłacenia podatku od zakupu auta to jedno z tych zaniedbań, które na naszych finansach mogą się zemścić szczególnie boleśnie, bowiem rozpiętość możliwych kar jest tu bardzo duża. Może się okazać, że kara wielokrotnie przekroczy wartość auta i nie będziemy w stanie spłacić jej od razu, a to już grozi powstaniem długu, z którym będziemy się borykać bardzo długo – zauważa Katarzyna Wieliczko, ekspert Intrum.

Podatek od porządków w szafie

Dzięki rosnącej popularności internetowych platform, dziś każdy może zostać sprzedawcą. Ale nie każdy wie, że sprzedaż nawet używanych rzeczy, takich jaki meble, ubrania czy stare książki, także może podlegać opodatkowaniu. Dzieje się tak, gdy przedmiot, który sprzedajemy jest naszą własnością krócej niż pół roku. W takiej sytuacji Urząd Skarbowy traktuje tę rzecz jak nową, a więc należy wykazać ją w deklaracji PIT 36 jako przychód ze zbycia rzeczy ruchomych.

– Skala handlu internetowego jest coraz większa, więc i fiskus coraz dokładniej go monitoruje. Nie opłaca się ponosić ryzyka, że wpływy z nieopodatkowanej sprzedaży trafiające na nasze konto zwrócą uwagę urzędników. Tymczasem, nawet nie mając złych intencji, bardzo łatwo pogubić się co, ile i kiedy sprzedaliśmy i nieświadomie przekroczyć granicę dozwolonych kwot. Gdy zauważy to fiskus, rusza cała lawina kosztów do zapłaty: zaległy podatek, odsetki od niego, kary za niedopełnienie obowiązku podatkowego, a jeśli fiskus zakwalifikuje naszą sprzedaż jako działalność gospodarczą podlegającą rejestracji, dojdą do tego składki ZUS, liczone nie tylko od daty wykrycia sprawy, ale i wstecz. W grę wchodzi także zaniechanie konieczności ewidencjonowania sprzedaży przy zastosowaniu kasy rejestrującej. To już prawdziwa lawina kosztów, która w takiej kumulacji łatwo przeistacza się w długotrwały dług – komentuje Katarzyna Wieliczko, ekspert Intrum.

Opodatkowane cztery łapy

Choć tę daninę publiczną wprowadzono w Polsce ponad 30 lat temu, to wciąż niewiele osób wie o jej istnieniu. Decyzję, czy właściciele czworonogów są zobowiązani do jego zapłaty, podejmuje indywidualnie konkretna gmina. Dla niektórych zaskakujący może być fakt, że np. w stolicy ten podatek nie obowiązuje, ale już w niewielkim Zgierzu w woj. łódzkim jest faktem i wynosi 50 zł rocznie.

– Podatek od posiadania psa jest o tyle kłopotliwy, że nie obowiązuje wszędzie, a tam, gdzie jest obligatoryjny, kryteria znacznie mogą się różnić między różnymi rejonami kraju. Jeśli nie zasięgniemy wiedzy, jakie regulacje w tym zakresie obowiązują na terenie danej gminy, może się okazać, że niespodziewanie narobiliśmy sobie długu np.
w momencie przeprowadzki – przestrzega Katarzyna Wieliczko, ekspert Intrum.

Tutaj kliknij a dowiesz się więcej o podatku od psa.

Zadłużenie w Urzędzie Skarbowym, nawet jeśli jest niewielkie, może bardzo utrudnić nam życie. Nie pozwólmy, by brak należytej wiedzy o naszych powinnościach skarbowych spowodował długi, które nieoczekiwanie spadną na nasze barki podczas kontroli fiskusa.

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Po pierwsze skarbówka, to znaczy baby tam pracujace nigdy w życiu nie powinny mieć narzędzi typu blokowanie kont bankowych czy dostępu do jego historii - znając polaków i ten kraj nie powinno się do tego dopuścić!!

Bo za pewne ochoczo będą z tego korzystać - nie z dbałości o budżet kraju (bo mają go gdzieś, chodzi o ich kieszeń i premie) a o własny interes w postaci profitów od pracodawcy..

Tyle w temacie - urzedasy z natury są wścibscy, teraz maja ku temu dobre narzedzia, macie wśród sąsiadów kogoś ze skarbówki, zainteresujcie sie nim, bo on was mógł już sprawdzać!!
G
Gość
17 stycznia, 07:53, NieKrajDlaUczciwychLudzi:

Polska administracja ma wiele narzędzi do zniechęcenia Polaków do wszelkich bodźców przedsiębiorczych, czy także oszczędzania. Lepszy Polak pracujący na umowę o pracę u Niemca, niż próbujący swoich sił na początkach działalności gospodarczej. Osobiście z chcęcią bym założył działalność, ale wymaga to w mojej branży ciężkich do zdobycia uprawnień, które mimo ukończonych z dobrym wynikiem studiów, wymagają wiedzy na pamięć przepisów dostępnych w Internecie i ciągle zmieniających się. Jeżeli spróbowałbym dodatkowo pracować we własnym zakresie w czasie wolnym, to okazuje się, że będę wtedy zarabiał mniej, bo będę musiał opłacać ponownie składkę zdrowotną, a skomplikowany podatek będzie jeszcze wyższy. W konsekwencji czasem lepiej zastanowić się, czy może w innym kraju nie działa to lepiej, bardziej sprawiedliwie, gdzie traktowanym jest się z góry nie jako przestępca, tylko jako partner. Najlepsze to, że jak urzędnik popełni błąd, to nie jest przestępcą, w przeciwieństwie do petenta.

17 stycznia, 8:15, Gość:

Skoro dla uczonego po studiach problem jest obliczenie podatków to idź do niemca i liż mu odbyt on z pewnością doceni twoje studia i twój zapał do pracy a i tak będziesz lepszy od araba który nawet tyle nie potrafi.

17 stycznia, 16:01, Gość:

Odbyty to ty widzę lubisz lizać. Ja u niemca zarobię 5x więcej niż w tej polsce...:)

Skoro tak to po co się interesujesz tą polską ?

B
Były polak
17 stycznia, 07:53, NieKrajDlaUczciwychLudzi:

Polska administracja ma wiele narzędzi do zniechęcenia Polaków do wszelkich bodźców przedsiębiorczych, czy także oszczędzania. Lepszy Polak pracujący na umowę o pracę u Niemca, niż próbujący swoich sił na początkach działalności gospodarczej. Osobiście z chcęcią bym założył działalność, ale wymaga to w mojej branży ciężkich do zdobycia uprawnień, które mimo ukończonych z dobrym wynikiem studiów, wymagają wiedzy na pamięć przepisów dostępnych w Internecie i ciągle zmieniających się. Jeżeli spróbowałbym dodatkowo pracować we własnym zakresie w czasie wolnym, to okazuje się, że będę wtedy zarabiał mniej, bo będę musiał opłacać ponownie składkę zdrowotną, a skomplikowany podatek będzie jeszcze wyższy. W konsekwencji czasem lepiej zastanowić się, czy może w innym kraju nie działa to lepiej, bardziej sprawiedliwie, gdzie traktowanym jest się z góry nie jako przestępca, tylko jako partner. Najlepsze to, że jak urzędnik popełni błąd, to nie jest przestępcą, w przeciwieństwie do petenta.

17 stycznia, 8:15, Gość:

Skoro dla uczonego po studiach problem jest obliczenie podatków to idź do niemca i liż mu odbyt on z pewnością doceni twoje studia i twój zapał do pracy a i tak będziesz lepszy od araba który nawet tyle nie potrafi.

17 stycznia, 16:01, Gość:

Odbyty to ty widzę lubisz lizać. Ja u niemca zarobię 5x więcej niż w tej polsce...:)

W Belgii zarabiam 24tyś zł/miesiąc na rękę. Praca lekka i przyjemna. Nie mam zamiaru wracać do złodziejskiego kraju. Pozdro:)

N
NieKrajDlaUczciwychLudzi
Polska administracja ma wiele narzędzi do zniechęcenia Polaków do wszelkich bodźców przedsiębiorczych, czy także oszczędzania. Lepszy Polak pracujący na umowę o pracę u Niemca, niż próbujący swoich sił na początkach działalności gospodarczej. Osobiście z chcęcią bym założył działalność, ale wymaga to w mojej branży ciężkich do zdobycia uprawnień, które mimo ukończonych z dobrym wynikiem studiów, wymagają wiedzy na pamięć przepisów dostępnych w Internecie i ciągle zmieniających się. Jeżeli spróbowałbym dodatkowo pracować we własnym zakresie w czasie wolnym, to okazuje się, że będę wtedy zarabiał mniej, bo będę musiał opłacać ponownie składkę zdrowotną, a skomplikowany podatek będzie jeszcze wyższy. W konsekwencji czasem lepiej zastanowić się, czy może w innym kraju nie działa to lepiej, bardziej sprawiedliwie, gdzie traktowanym jest się z góry nie jako przestępca, tylko jako partner. Najlepsze to, że jak urzędnik popełni błąd, to nie jest przestępcą, w przeciwieństwie do petenta.
G
Gość
Lubię oglądać TVN-turbo i jest serial "wojny samochodowe"

Tam dwóch bohaterów co chwile kupuje samochody i po szybkiej naprawie odsprzedaje, rozumiem że po każdej takiej transakcji płacą odpowiedni podatek.
H
Heini
18 grudnia, 21:33, jacek:

dlatego trzeba w skarpetę ładować i omijać to złodziejskie narzędzie pisowskie

23 grudnia, 16:22, Gość:

Ha ha , to PiS wymyślił podatki za PO i SLD ich nie było , dobry jesteś .

Jak się nauczysz czytać, to może i zaczniesz rozumieć co inni piszą, a tak to... szkoda na ciebie czasu i nerwów.

H
Heinrich
"W pułapkę podatkowych zaległości wpaść teraz jest łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej." Się rozumie samo przez się. Wcześniej nie było dojnej zmiany która utrzymywała "swoją" patologię za nasze pieniądze. Nowy (uk)Ład swoje musi kosztować.
R
Realistka
A podatki płacimy wszyscy po kilkakrotnie od tych samych rzeczy. Wprowadzenie ustawy bez podatku do 2500 tyś zł to oszustwo bo przecież drożyzna, inflacja powoduje zmniejszenie budżetu każdego przeciętnego Kowalskiego więc jesteśmy na dużym minusie. Tu bez podatku a z drugiej strony dobiorą się do każdego aby opustoszyc nam portfele.
k
keram
Największym skandalem w Łodzi jest zmiana kont bankowych do płacenia podatków lokalnych. Brak informacji o nowych powoduje wielki bałagan. Każdy mieszkaniec Łodzi który płaci jakiś tam podatek czy ponosi opłaty powinien być poinformowany pismem o nowym numerze konta bankowego UMŁ.
G
Gość
Dlatego tak ważne jest żeby nie trzymać pieniędzy na koncie.
J
Jotgie
Jakoś to pokrętnie napisane. Kupiłem szafę za 2000 zł i mi się nie spodobała. Po dwóch miesiącach sprzedaję ją za 1500 i muszę zapłacić podatek?!

Cyt. "i we właściwym dla danego terenu urzędzie." - obecnie można złożyć deklarację w obojętnie jakim urzędzie. Mieszkam w Szczecinie - jestem w delegacji w Rzeszowie to w Rzeszowie mogę złożyć deklarację.
G
Gość
Dziennikarz to nieprzydatne dupki.

Czasem pomogą chorej osobie ale aby jakiś problem podatkowy wyjaśnić,to się do tego nie nadają

W ustawie o podatku dochodowym jest, że rzeczy trzymane dłużej niż 6 miesięcy lub używane są zwolnione z podatku dochodowego.

I tu przychodzi urzędnik z US i ma swoją interpretację i wali domiar z odsetkami.

Urzędnik może uznać że sprzedaż odbyła się na zasadach działalności gospodarczej a nie ma żadnych przepisów mówiących kiedy się zaczyna DG.

Wystarczy,że urzędnik uzna że sprzedaż odbywała się ciągle(?) systematycznie(?) lub,że stanowiła istotny dochód(?).

Proszę znaleźć przepis który mówi ile znaczków pocztowych czy monet czy innych kolekcji można sprzedać jako osoba prywatna a kiedy jest to DG.

Nie ma przepisów co do ilości,kwoty,wieku przedmiotów ani ich stanu czyli np włożonej pracy w renowacje np.starego motoru,szabli, wzmacniacza.

Druga sprawa co do kwoty.Gdzie przepis który odpowie czy sprzedaż w kwocie 500 czy 1000zł stanowi istotny dochód i dlaczego osoba zarabiająca na etacie miałaby z tych 500zł nie mieć istotnego dochodu a osoba niepracująca miałaby mieć z tego główne źródło utrzymania a zatem i podatek?

Mowa o przychodzie 500-1000zł a skoro to przedmioty stare trzymane 30 lat to jak policzyć koszty uzyskania przychodu czyli np za ile się dany przedmiot kupiło czy ile kosztowały np farby do renowacji?

Zatem choć głupie przepisy a raczej bandycki rozbój trwa już 30 lat to rzadko kiedy skarbowiec miał dostęp do transakcji.

Dziś US kontroluje każdą złotówkę na koncie bankowym i nie ma możliwości nie udostępnienia konta

Co gorsza transakcję mogą sprawdzić po 5-10 latach a sprzedający nie ma obowiązku trzymać dokumentów z nią związanych np co sprzedał i jakie koszty poniósł czy ile lat to wcześniej kupił.

Dlaczego w państwie prawa jeśli ustawa zwalnia z podatku to nie wydano rozporządzeń które mówią w jakich przypadkach to zwolnienie nie obowiązuje?

Dlaczego w państwie prawa urzędnik może podważać zwolnienie ustawowe na podstawie np ustaleń z kierownictwem US a może nawet we własnym mniemaniu podważyć sens ustawy.

Rośnie handel i jeśli allegro ma ponad 40mln transakcji miesięcznie to większość obywateli może być uznana za przestępców.

Co gorsza skarbówka kupiła aplikacje które wyszukują transakcje na portalach aukcyjnych, przeszukują dane poczty,dane przesyłek za pobraniem, konta bankowe itd.Jeden z ośrodków monitowania jest we Wrocławiu co może oznaczać,że mieszkańcy są częściej wzywani do dupereli niż w innych miastach

Z powodu tego bandyckiego procederu wiele osób boi się zacząć DG czy pozbyć się przedmiotów gromadzonych latami.

Obywatel może beknąć nie tylko w US jeśli zezłomował swoje auto a sprzedał z niego koła,alternator,radio itd.

Beknie za to,że nie ma koncesji na recykling

W efekcie w Polsce nie istnieje coś takiego jak złota rączką czyli działalność hobbystyczna bardziej niż profesjonalna dla ratowania czy naprawiania jakiś przedmiotów.

Jak zatem zacząć DG,jak wczesnej nie dali szansy czegoś się nauczyć działając po amatorsku, hobbystycznie, kolekcjonersko na małą skalę?

Dotąd udawało się coś robić dzięki temu że US nie miał wglądu w sprzedaż z ręki do ręki ale przy sprzedaży przez internet ma wszytko jak na dłoni.Stąd wiele osób czuje się złodziejami i po prostu się boi dlatego zwija wszelką aktywność

Można np.beknąć za sprzedaż starych książek a taka sprzedaż ma sens nie przy 2 szt a przy 100.

Jeśli US łupi małych to koszt kontroli jest wyższy niż wyrwany podatek

Szary człowiek choć widzi, że bandyta z US łamie ustawę nie pójdzie z tym do sądu.To zadanie dla dziennikarzy
Dodaj ogłoszenie