Pożegnanie z biurem

Akcja specjalna Nowoczesna Firma
Jeszcze nie tak dawno, bo na początku 2020 roku, praca zdalna kojarzyła się z miłą i nieformalną formą benefitu. Wielu pracodawców postrzegało możliwość pracy zdalnej, jako rodzaj wypoczynku dla swoich pracowników od zgiełku biurowego. Ostatnie miesiące pokazały jednak, że praca poza firmą nie tylko jest w pełni możliwa, ale także równie wydajna. Gwarantuje to wiedza i doświadczenie pracowników, a także dostęp do rozwiązań technologicznych, szytych na miarę współczesnego pracownika.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez ManpowerGroup i HRlink (1), aż 9 na 10 pracowników chciałoby w przyszłości kontynuować zdalną formę pracy. Jednocześnie, jedynie 13 proc. z nich na zawsze zrezygnowałoby z obecności w biurze. Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości upowszechni się zapewne hybrydowy model pracy, a firmy postanowią zrezygnować z części powierzchni biurowych, w zamian oferując pracownikom lepsze i wydajniejsze narzędzia do pracy zdalnej. Dla wszystkich, poza właścicielami biurowców, jest to sytuacja win-win. Dzięki wdrożonym zmianom, przedsiębiorca odnotuje oszczędności związane z wynajmem powierzchni biurowej (mowa tu nie tylko o samym najmie, ale też oszczędności wynikającej z leasingu urządzeń, zużycia energii elektrycznej czy eksploatacji materiałów biurowych itp.). Pracownicy natomiast będą mogli kontynuować pracę w zaciszu domowym, a także zostaną zaopatrzeni w mobilne i w pełni wydajne urządzenia, które pozwolą im na pracę z dowolnego miejsca.

Co jest więc potrzebne, by móc wydajnie pracować z domu?

Podstawowym narzędziem pracy jest oczywiście laptop, który odpowiednio dopasowany do potrzeb użytkownika może stać się jego największym pomocnikiem podczas pracy zdalnej czy też w trybie hybrydowym. Przy jego wyborze warto zwrócić uwagę na wydajność, a także gabaryty. Wybór urządzeń obecnie jest olbrzymi, dlatego podsuwamy kilka ciekawych rozwiązań. Warto zwrócić uwagę np. na model Lenovo ThinkPad E14. To biznesowe, wydajne urządzenie, wyposażone w liczne porty, przykładowo USB 2.0, USB 3.1 Gen 1, USB 3.1 Gen 1 (Always On), USB-C 3.1 Gen 1 (support data, PD and DP), HDMI 1.4b czy ważny wciąż dla wielu użytkowników Ethernet (RJ-45) i zaawansowane funkcje bezpieczeństwa (wbudowany czytnik linii papilarnych, zintegrowany z przyciskiem zasilania, dodaje bezpieczne uwierzytelnianie biometryczne, a moduł TPM 2.0 szyfruje dane na poziomie sprzętowym). Kompaktowe rozmiary (ekran ma przekątną 14”) i wykonana z aluminium obudowa czynią go bardzo mobilnym i odpornym na ewentualne mechaniczne uszkodzenia. Innym równie ciekawym rozwiązaniem jest ThinkBook 15, bardziej lifestylowy, wykonany z aluminium w kolorze srebrno-szarym, ważący 1,7 kg, mający o cal większą przekątną (15”). Niby niewiele, ale czasem przy niektórych zadaniach biurowych robi różnicę. Jednocześnie w odpowiedniej konfiguracji może posiadać też ekran dotykowy. Podobnie jak pierwszy z opisywanych modeli, tak i ThinkBook 15 jest wyposażony w zintegrowany z przyciskiem zasilania czytnik linii papilarnych, chroniący przed niepowołanym dostępem. Posiada też pełną klawiaturę numeryczną.

Ostatnią propozycją jest Lenovo V340-17IWL. To już nieco większe urządzenie z antyodblaskowym ekranem o przekątnej 17,3 cala. Z tego tez powodu jest też nieco cięższy (2,8 kg). Niezależnie od tego, czy potrzebujemy przesyłać strumieniowo duże pliki, czy uruchamiać wiele aplikacji jednocześnie, Lenovo V340 robi to wszystko bez wysiłku. Dzięki wydajnemu procesorowi firmy Intel® oraz szybkiej pamięci reaguje błyskawicznie. Do wyboru mamy także opcjonalnie dedykowaną kartę graficzną NVIDIA® GeForce® MX110. Zdecydowanie jest to urządzenie wszechstronne z wysokim poziomem bezpieczeństwa. To były propozycje do pracy biurowej, ale co jeśli potrzebujemy zdecydowanie mocniejszej, lecz wciąż mobilnej maszyny do zadań specjalnych? Tu pojawiają się mobilne stacje robocze czyli Lenovo ThinkPad seria P. Są to urządzenia dla profesjonalistów, osób wykorzystujących komputer do bardzo obciążających obliczeń, np. do renderingu, tworzenia wizualizacji architektonicznych, cyfrowej obróbki wideo, czy projektów VR. Maszyny te poradzą sobie z najbardziej wyrafinowanymi wymaganiami. Oczywiście jak wszystkie Thinkpady oferują legendarną wytrzymałość i najwyższy stopień zabezpieczeń.

Dla jeszcze większego komfortu użytkowania warto rozważyć (w zależności od modelu) zakup dedykowanej stacji dokującej Lenovo. Tu możliwości jest wiele, warto zawsze sprawdzić jaka stacja będzie kompatybilna z naszym modelem i jednocześnie dopasowana do naszych potrzeb. Jednak niezależnie od modelu, stacja dokująca pozwala zwiększyć możliwości laptopów, a także umożliwia korzystanie z całej gamy akcesoriów dodatkowych, np. kilku monitorów czy myszki pozwalając jednocześnie na zachowanie porządku w kablach na naszym biurku.

Zdalne spotkania bez żadnych problemów

W dobie pracy zdalnej, bardzo istotną częścią pracy stały się spotkania wirtualne. Nowości technologiczne, które pomagają usprawnić działania i zmodernizować dotychczasową formę telekonferencji to: Lenovo ThinkSmart View oraz Lenovo ThinkSmart Hub 500. Pierwsze z urządzeń jest osobistym asystentem biurowym przeznaczonym dla użytkownika indywidualnego, natomiast drugie z nich to zaawansowany terminal stworzony by w pełni obsługiwać spotkania w salach konferencyjnych, począwszy od tych niewielkich, aż do kilkunastoosobowych.

Lenovo ThinkSmart View to system wideokonferencyjny na biurko lub do małej salki, jeden z bardziej przydatnych podczas pracy zdalnej sprzętów, pracujący na Microsoft Teams. ThinkSmart View od Lenovo to inteligentne i niewielkie urządzenie, które przejmuje część zadań administracyjnych wykonywanych przez komputer. Jest niewielkim urządzeniem z 8-calowym dotykowym ekranem HD, szerokokątną kamerą oraz fizyczną przesłoną kamery ThinkShutter zapewniającą bezpieczeństwo i prywatność użytkownika. Poza tym wyposażony jest on w układ dwóch mikrofonów, Wi-Fi i Bluetooth, który umożliwia dołączenie zestawu słuchawkowego, np. ThinkPad X1 z funkcją aktywnej eliminacji hałasu.

Dzięki ThinkSmart View użytkownik może skupić się na pracy, a wszystkie rozpraszające powiadomienia przejmie ThinkSmart View. Prowadząc zdalne spotkania nie trzeba się więc przełączać między oknami aplikacji, by jednocześnie brać udział w wideokonferencji i pracować np. z omawianymi podczas spotkania programami. Całe spotkanie odbywa się na ekranie ThinkSmart View. Jeśli pojawi się potrzeba pokazania innym osobom np. jakiejś prezentacji, raportu czy dokumentu to wystarczy udostępnić go na ekranie urządzenia, które wygeneruje podgląd na żywo tego, co widzą inni uczestnicy wideokonferencji. To znacząco ogranicza możliwość przypadkowego pokazania tego, czego inni widzieć nie powinni.

Tymczasem w biurze…

Zdecydowanie lepszą opcją, dedykowaną większym salom konferencyjnych, będzie Lenovo ThinkSmart Hub 500. To urządzenie sprawdzi się zarówno w małych jak i średnich salach konferencyjnych i jest w zasadzie małym komputerem, pracującym na bazie dedykowanej wersji Windows 10 IoT Enterprise. Jest na tyle zaawansowane, że wystarczy podłączyć do niego monitor, by przeprowadzić konferencję, a jednocześnie na tyle proste w obsłudze, że praktycznie nie potrzeba robić nic więcej. Bardzo prosta jednorazowa konfiguracja umożliwia wykonywanie połączeń, praktycznie tuż po włączeniu ThinkSmart Hub 500. Dzięki optymalizacji pod kątem Microsoft Teams, Skype Room Systems czy Zoom Rooms jest to znacznie lepsze rozwiązanie niż prowadzenie rozmów za pomocą laptopa. Dwa mikrofony i zestaw głośników Dolby Stereo zapewniają doskonały dźwięk. To typowe centrum telekonferencyjne. Całość jest trochę większa niż ThinkSmart View, ale równie ergonomiczna. Obracany ekran umieszczony został na niewielkiej bazie, która kryje w sobie procesor Intel Core i5, 8 GB pamięci RAM i nośnik SSD o pojemności 128 GB. Do tego dochodzą moduły łączności bezprzewodowej Wi-Fi 5 (802.11ac) i Bluetooth. Można więc podłączyć do niego dodatkowe głośniki. Sensownym ułatwieniem jest trójkolorowy pierścień świetlny LED, który wskazuje stan połączenia.

Scenariusz idealny

Wyobraźmy sobie, że w ramach nowego modelu pracy hybrydowej raz w tygodniu pracujemy w biurze, resztę dni wykonując zadania zdalnie. Za każdym razem, wybierając się do biura, należałoby pamiętać nie tylko o laptopie, ale także o zasilaczu, słuchawkach, myszy. A przecież wystarczyłaby stacja dokująca, najlepiej dwie (jedna w biurze, druga w domu) oraz ThinkSmart Hub 500 lub ThinkSmartView, by wygodnie pracować i zdalnie spotykać się z klientami i współpracownikami.


(1) Raport Manpower i HRLink; Tylko co dziesiąty pracownik chciałby wrócić z home-office do biura na stałe, dostęp listopad 2020; http://biuroprasowe.manpowergroup.pl/107711-tylko-co-dziesiaty-pracownik-chcialby-wrocic-z-home-office-do-biura-na-stale

Dodaj ogłoszenie