W wyniku zmian na rynkach światowych mocno rosną ceny paliw w polskich rafineriach. Co ważne: olej napędowy w hurcie polskich rafinerii jest już mocno droższy od benzyny. Ropa naftowa jest najdroższa od czterech lat. Od 2017 r. jej cena wzrosła prawie dwukrotnie.

Referencyjny dla polskich rafinerii gatunek Brent (notowany na giełdzie w Londynie) 28 września 2018 r. przekroczył barierę 80 dolarów za baryłkę. Ostatnio powyżej 80 dolarów za baryłkę ropa Brent kosztowała w połowie listopada 2014 r. W czwartek, 3 października ropa Brent w Londynie notowana była po 86,29 dolarów za baryłkę. Eksperci Polskiej Izby Paliw Płynnych przypominają, że w sierpniu kosztowała niespełna 70 dolarów za baryłkę, a w początkach roku, w marcu, nawet 60 dolarów za baryłkę.

Światowe rynki rozgrzewa planowane od 4 listopada wprowadzenie amerykańskich sankcji na Iran. Co ważne, przyłączenie się do tych sankcji, po Japonii czy Korei, ogłosiły też Indie, dotychczas jeden z największych odbiorców surowca z tego regionu. Niektórzy prognozują, że w wyniku zatrzymania irańskiego eksportu cena baryłki ropy ma sięgnąć 100 dolarów za baryłkę.

Czy jednak ropy irańskiej nie będą kupować Chiny? To pytanie na razie pozostaje bez odpowiedzi, ale fakt taki może znacząco wpłynąć na ceny ropy. Mocno rosną zapasy ropy w USA. A Chiny w ramach retorsji wojny handlowej (celnej) z USA ogłosiły, że amerykańskiej ropy kupować nie będą w ogóle. Jaki więc kierunek przyjmą światowe ceny ropy, zobaczymy wkrótce, ale tak naprawdę wszystko może się wydarzyć i fakt, że realnie wciąż podaż przewyższa popyt nie ma tu większego znaczenia.

Obserwując dane o światowym wydobyciu ropy na tle popytu realizowanego w realnych transakcjach na światowych rynkach, jasno widzimy, że na kształtowania się ceny ropy znaczący wpływ mają dziś czynniki spekulacyjne, dla których pożywką są wszelkie wieści, pogłoski o perspektywach ograniczania światowego wydobycia.

Obecnie sytuację zakupową polskich rafinerii pogarsza też mocno osłabienie złotówki do dolara. W wyniku interwencji FED (amerykańskiego banku centralnego) w pierwszym tygodniu października dolar zdrożał do złotówki +1,77 proc. (+7 groszy wg NBP). W piątek, 5 października w tabelach NBP notowany był już po 3,7518 zł. W kwietniu dolar kosztował średnio 3,42 zł (czyli ok. 33 groszy taniej), a baryłka ropy Brent 71,8 dol/zł (czyli 11,5 dolara na baryłce mniej niż dziś).

W sumie w skali miesiąca wzrost ceny ropy i dolara oznacza zwiększenie teoretycznych kosztów zakupu surowca do polskich rafinerii o 21 groszy na litrze surowca (ropy Brent). Średnia tych kosztów w okresie 05.09-06.10.2018 r. w porównaniu do średniej kwietnia 2018 r. zwiększyła się zaś o +34 gr/l. Jak na razie nic nie zapowiada, by w końcówce roku sytuacja ta uległa zmianie.

Rosną też tzw. ceny ARA, czyli ceny paliw importowanych na kontynent europejski, uśrednione z trzech największych europejskich portów przeładunkowych Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia.

Wprawdzie jeśli porównamy średnią cenę Pb9b na ARA w kwietniu 2018 r. do średniej okresu 07.09-06.10.2018 r. okazuje się, że ceny benzyny nieznacznie spadły (-0,06 proc.), ale już ceny oleju napędowego (diesla) wzrosły prawie 12 proc. (11,85 proc.). Jeżeli zaś porównamy sytuację obecną ze średnimi cenami ARA z lutego 2018 r. wzrosty wynoszą odpowiednio: Pb95 +33,42 proc., a ON +42,39 proc.

W ostatnim tygodniu (1. tygodniu października) w hurcie polskich rafinerii Pb95 zdrożała średnio powyżej 60 złotych za metr sześcienny, a ON powyżej 150 zł/m3. Od 20 września polskich rafineriach Pb95 zdrożała średnio ok. 100 zł/m3, a ON ok. 230 zł/m3. To jest w ujęciu procentowym: Pb95 zdrożała +2,5 proc., a ON +5,5 proc.: a w wartościach brutto: Pb95 zdrożała 12 gr/l, a ON 28 gr/l.

Trzeba też zwrócić uwagę na bardzo mocne wzrosty cen hurtowych oleju napędowego, niewspółmiernie większe od ceny benzyny. Hurtowe ceny diesla są dziś już 25 gr/l wyższe niż benzyny (tj. +200 zł/m3). Warto też zwrócić uwagę, że jeśli benzyna taniała równomiernie zarówno w Orlenie, jak i Lotosie (były dni, że pozycje te w obu cennikach były identyczne, zaś największe różnice między obu rafineriami nie przekroczyły 2 zł/m3), to już w przypadku ON notujemy wahania ok. 10 zł/m3.

W porównaniu ze średnimi kwietnia br. wzrost cen hurtowych w polskich rafineriach wynosi obecnie:

  • Pb95: +35 gr/l brutto (średnia kwietnia 3781 zł/m3 netto; średnia obecna 4066 zł/m3; [zaś w porównaniu ze średnią lutego (3568 zł/m3) zaś +61 gr/l (14 proc.)];
  • ON: +48 gr/l brutto (średnia kwietnia 3757 zł/m3 netto; średnia obecna 4148 zł/m3; [zaś w porównaniu ze średnią lutego (3534 zł/m3) +76 gr/l (17 proc.).