Zmienność na rynku walutowym w ostatnim czasie nie jest duża – sytuacja nieco odbiega od tej na pozostałych rynkach finansowych, szczególnie na rynku akcji. Dziś dla rynku walutowego kluczowe będą dane z amerykańskiego rynku pracy.

Pomimo osłabienia w pierwszej części wczorajszego dnia, złoty ostatecznie był w stanie odrobić praktycznie wszystkie straty w relacji do głównych walut. Polskiej walucie mogła pomóc lekka poprawa nastrojów widoczna w stabilizacji na rynkach akcji. Główne amerykańskie indeksy wprawdzie otworzyły się wczoraj z ujemną luką, jednak zyskiwały na przestrzeni całej sesji. Dziś rosną ceny akcji europejskich giełd, a indeksy odrabiają część wczorajszych strat.


Niekoniecznie jednak mamy do czynienia z powrotem do normalności – ruchy na futures na amerykańskie indeksy sugerują, że dziś giełdy również mogą otworzyć się z ujemną luką. Powody, które stały za ostatnią falą wyprzedaży również nie zniknęły. Są to: różnica między rentownościami obligacji USA na długim i krótkim końcu krzywej wynosi kilkanaście punktów, negocjacje USA i Chin również jeszcze zdają się nie obfitować w istotne rozstrzygnięcia.

Spojrzenie na główne waluty

Euro

Kurs EUR/PLN w czwartek spadł o 0,1%, wahając się w widełkach 4,28-4,29. Dzisiejsza rewizja szacunku dynamiki PKB w III kwartale br. przyniosła obniżkę odczytu rocznego z 1,7 do 1,6%. Tym samym wzrost w strefie euro w poprzednim kwartale był najniższy od czterech lat. Dane nie miały jednak istotnego przełożenia na euro – zawarte w wycenie waluty nastawienie do perspektyw europejskich gospodarek i tak nie jest zbyt dobre, pogorszyć go mogłaby jedynie głębsza rewizja lub ewentualny spadek kwartalnej dynamiki do poziomu bliższego zeru (obecnie wynosi 0,2%).

Funt Brytyjski

Kurs GBP/PLN w czwartek wzrósł o 0,1%, wahając się w widełkach 4,80-4,82.
Wyceny bukmacherów w Wielkiej Brytanii dotyczące przyszłości Brexitu sugerują, że szanse na akceptację przez brytyjski parlament porozumienia forsowanego przez premier May są coraz mniejsze. Funt jednak nie traci, a radzi sobie relatywnie dobrze, co związane jest prawdopodobnie z tym, że brak akceptacji porozumienia coraz częściej nie jest oceniany jako „no-deal Brexit”, tylko również jako możliwa furtka do drugiego referendum (w którym większość Brytyjczyków prawdopodobnie zagłosowałaby za pozostaniem w UE).

Dolar

Kurs USD/PLN w czwartek spadł o 0,3%, wahając się w widełkach 3,75-3,79. Dolar wczoraj był słaby również w relacji do głównych walut, co związane było prawdopodobnie z poprawą sentymentu na rynkach. Walucie raczej nie sprzyjały również odczyty makroekonomiczne. Większość danych z USA wczoraj rozczarowała. Zmiana zatrudnienia ADP w listopadzie wyniosła ok. 180 tys. (oczekiwano 200 tys.), w dół zaktualizowano również dane z poprzedniego miesiąca. Cotygodniowe dane o liczbie zadeklarowanych bezrobotnych były wyższe od prognoz, zamówienia amerykańskich fabryk w październiku z kolei pokazały głębszy miesięczny spadek. Na plus wczoraj zaskoczyły dane o aktywności: indeks ISM w listopadzie pokazał poziom 60,7 wobec oczekiwanego odczytu 59,2, lekko w górę zrewidowano również odczyt PMI dla sektora.

Dziś poznamy kluczowy raport z amerykańskiego rynku pracy w listopadzie. Zgodnie z opinią konsensusu dane powinny być niemal tak dobre, jak w poprzednim miesiącu, jednak ostatnie odczyty ADP i cotygodniowe dane o liczbie bezrobotnych sugerują, że odczyty mogą wypaść słabiej. Mniej istotna będzie publikacja wskaźników nastrojów konsumentów i prognozy inflacji Uniwersytetu Michigan w USA w grudniu. Pod koniec dnia przemawiać ma Lael Brainard z FOMC.