Starczewska-Krzysztoszek: Minister finansów ma się czym martwić

Redakcja
Starczewska-Krzysztoszek: Minister finansów ma się czym martwićdr Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan
Starczewska-Krzysztoszek: Minister finansów ma się czym martwićdr Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan Konfederacja Lewiatan
Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych obniżył się w lutym 2016 r. o 0,8 proc. r/r. Był także niższy o 0,1 proc. w stosunku do stycznia br. - podał GUS. Ze spadkiem cen towarów i usług konsumpcyjnych mamy do czynienia od lipca 2014 r., czyli od 20 miesięcy. W lutym 2016 r. wyniósł on 0,8 proc. r/r. Główne źródło deflacji jest zewnętrzne i ciągle takie samo – spadki ceny ropy naftowej i gazu na rynku światowym. Wiele czynników wskazuje na to, że ceny ropy i gazu nie będą rosły, a to oznacza, że wskaźnik cen towarów i usług może nie wzrosnąć w całym 2016 r.

Na poziom wskaźnika cen towarów i usług (CPI) silny wpływ mają także ceny odzieży i obuwia, które spadły w lutym o 4,5 proc. r/r. Casus cen odzieży i obuwia jest wyjątkowy, zapewne nie tylko w polskich warunkach. Zmiany cen tej grupy produktów od lat mają bowiem jeden kierunek – spadek, czyli wpływają na obniżenie inflacji „od zawsze”. Dostępne dane GUS wskazują, że od 2005 r. nie było okresu w którym roczny wskaźnik cen odzieży i obuwia był dodatni. Aż trudno uwierzyć, ale ceny odzieży i obuwia (rejestrowane w koszyku dóbr stanowiącym podstawę wyliczania przez GUS wskaźnika CPI) spadły od 2004 r. o 45 proc. A jednak branża „modowa” działa i rozwija się. Ale to m.in. na „zarządzaniu cenami” oparty jest model biznesowy firm „modowych”. I zapewne dlatego w kolejnych miesiącach obserwować będziemy tu spadki cen.

Ceny, które dla przeciętnego Kowalskiego są najważniejsze, to ceny żywności. A te od września 2015 r. już nie maleją. W styczniu br. nie zmieniły się r/r, a w lutym wzrosły o 0,4 proc. Nie widać tu jednak potencjału do silniejszych wzrostów, co mogłoby przełożyć się na wzrost inflacji. Nie widać także tego potencjału wzrostowego w innych grupach towarów. W gospodarce nie widać także presji płacowej, która mogłaby  przełożyć się na inflację. Jedyne, co może popychać inflację do góry, to usługi. Widać to po cenach edukacji, czy hoteli i restauracji. Ale ich wpływ na wskaźnik cen jest relatywnie niewielki, bowiem wydatki gospodarstw domowych na te cele nie ważą zbyt dużo w wydatkach ogółem. Wspierać wzrost cen mogą również napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe, ale tu także udział w wydatkach nie jest zbyt duży.

Minister finansów ma się zatem czym martwić, bo w ustawie budżetowej na 2016 r. założona została inflacja na poziomie 1,7 proc., co jest nie do zrealizowania. Potwierdza to marcowy raport NBP o inflacji, który istotnie skorygował prognozy zmian cen w całym 2016 r. – na minus 0,4 proc. (z 1,1 proc. w prognozie z listopada 2015 r.). A to oznacza, że jeśli spożycie indywidulane nie wzrośnie bardzo silnie, to szanse na wpływy z podatków pośrednich (VAT i akcyza) na zaplanowanym na 2016 r. poziomie są słabe. Dodatkowe pieniądze (ponad 17 mld zł), które trafią do rodzin z dziećmi w ramach programu Rodzina 500+, mogą dać wpływy z VAT na poziomie 1,5-2 mld zł. Ubytki w dochodach budżetowych z powodu deflacji będą niestety większe- uważa dr Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan

 

Wysokie czynsze, niewielu klientów. Restauratorzy zamykają biznesy.

Wideo

Materiał oryginalny: Starczewska-Krzysztoszek: Minister finansów ma się czym martwić - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3