W razie wojny ewakuacja cywilów to podstawa. Co każdy powinien mieć w plecaku ucieczkowym?

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Plecak ewakuacyjny należy dopasować do konkretnej osoby. Ale podstawowe zasady jego kompozycji są niezmienne
Plecak ewakuacyjny należy dopasować do konkretnej osoby. Ale podstawowe zasady jego kompozycji są niezmienne jermos
Mieszkańcy rejonów, w których występują trzęsienia ziemi lub terenów przygranicznych państw dotkniętych konfliktami zbrojnymi, od lat doskonalą się w sztuce przetrwania, na wypadek wystąpienia zagrożenia. Jednym z najważniejszych elementów dobrego przygotowania do ewakuacji jest lekki plecak, którzy zawsze należy mieć pod ręką. Co powinien zawierać tzw. plecak ucieczkowy? Jakie powinien nosić cechy? Wojna na Ukrainie uczy nas nowych rzeczy.

Spis treści

Od kilku lat świat jest zdecydowanie mniej bezpieczny niż wcześniej. Agresja na polską granicę ze strony migrantów nasłanych przez reżim Aleksandra Łukaszenki i wspieranych przez tamtejszych funkcjonariuszy służb, a następnie rosyjski atak na Ukrainę pokazują, że każdy powinien być przygotowany na czarny scenariusz. Co to oznacza? Jeśli doszłoby do ataku na teren Polski lub Ojczyznę dotknąłby kataklizm naturalny, to ktoś, kto nie ma odpowiedniego przeszkolenia, nie przyda się ani jednostkom ratunkowym ani tym bardziej wojsku. Takie osoby najlepsze, co mogą zrobić, to oddalić się od miejsca zagrożenia. Sprawna ewakuacja nie jest jednak rzeczą łatwą. Bez podstawowego wyposażenia osobistego może okazać się nawet niemożliwa.

Walczy wojsko. Osoby nieprzeszkolone tylko przeszkadzają

Mieszkańcy terenów tektonicznych tj. Japonii, Filipin czy San Francisco wiedzą, co oznacza kataklizm. W ostatnich latach swoje domostwa musiały opuścić także miliony mieszkańców Afryki i Azji. Również Ukraińcy doświadczają sytuacji zagrożenia życia, po tym jak w 2022 r. stali się ofiarą rosyjskiej agresji. Niektórzy z nich zostali zaskoczeni w domach i w nich pozostali. Innym udało się przedostać w bezpieczniejsze rejony Europy. Warto zdać sobie sprawę z tego, że gdy dojdzie do ataku, powodzi lub trzęsienia ziemi, może być już za późno na szukanie najpotrzebniejszych rzeczy. Lepiej zatem zadbać o to, by mieć je przy sobie. Podpowiadamy, jak wygląda optymalna wersja lite plecaka ewakuacyjnego, który powinien nam towarzyszyć w każdym miejscu i o każdej potrze dnia. Ile kosztuje jego budowa i jakie są kolejne wariacje plecaków przeznaczonych na nadzwyczajne okoliczności.

Warto sprawdzić własne możliwości

Nie ma jednego, idealnego wzoru plecaka ucieczkowego, ponieważ różnimy się płcią, wagą, przygotowaniem fizycznym i znajomością technik przetrwania. Dla jednych wyzwaniem będzie udźwignięcie 45 kg ekwipunku, a ktoś inny nie poradzi sobie nawet z 25 litrowym plecakiem. Mamy też różne priorytety. Ten, kto ma dziecko lub pupila, którego nie ma sumienia zostawić, będzie potrzebował innego wyposażenia o odmiennej kubaturze niż singiel lub bezdzietna para. Są jednak pewne podstawy, których uczymy się już w szkole podstawowej. Dzięki nim wiemy, że średni organizm ludzki nie przetwa bez wody dłużej niż przez trzy dni, a bez jedzenia dłużęj niż przez tydzień. Czy są odstępstwa od tych reguł? Oczywiście. Ale sprawna ucieczka już po jednym dniu bez wody jest bardzo trudna, a po trzech bez wody i jedzenia jest niemożliwa.

Plecak ewakuacyjny to zabezpieczenie na trzy dni?

Na większości dobrych kursów przetrwania, szkoleniowcy przekazują uczniom zasadę budowy trzydniowego plecaka ucieczkowego. Dlaczego właśnie takiego? Zapas najpotrzebniejszych rzeczy na trzy dni pozwala na sprawną ewakuację, bez zbytniego obciążenia. Ponadto przyjmuje się, że jeśli osoba uciekająca ze strefy zagrożenia nie znajdzie pomocy przez trzy dni, to jej szanse na przeżycie drastycznie maleją. W czasie 72 godzin powinniśmy zatem mieć tyle żywności i wody oraz specjalnego wyposażenia, by móc maksymalnie, z całych sił walczyć o przetrwanie, nie poświęcając jednocześnie zbyt wiele energii na ich transport.

Jak powinien wyglądać najmniejszy plecak ewakuacyjny?

Najmniejszy plecak uznawany za taki, którzy może się przydać od 24-72 godzin to taki o pojemności 15 litrów komory głównej. Taki plecak uniesie zarówno osoba dorosła jak i dziecko. Byłoby dobrze, gdyby był wodoodporny. Jeśli nie mamy możliwości zakupu szczelnego plecaka, wykonanego z impregnowanego materiału, warto dokupić do niego osłonkę (15 zł). I tak: jeśli plecak jest jaskrawy to byłoby dobrze, aby osłonka była w ciemnym kolorze. Dzięki temu będziemy mniej widoczni. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że doświadczenia z Ukrainy zadały kłam podstawowej zasadzie wyboru plecaka ucieczkowego. Mówiła ona o tym, że plecak ewakuacyjny powinien komunikować potencjalnemu agresorowi, że ma on do czynienia z osobą cywilną. Miało to uchronić cywila przed błędnym atakiem ze strony żołnierza zwiedzionego ubarwieniem moro lub pantera przenoszonego sprzętu. Niestety żonierze rosyjscy, co dowiodły materiały filmowe z frontu, równie chętnie mordują cywilów jak i żołnierzy.

Decydując się na kolor plecaka warto wziąć pod uwagę te nowe okolicznosci Nie oznacza to, że wybranie ekwipunku w barwach wojskowych będzie najlepszym rozwiązaniem. Nie musimy jednak starać się na siłę odróżnić od wojska czy policji poprzez odblaski czy jaskrawe kolory. Podobnego zdania jest Gracjan Pindelski, ekspert ds. surviwalu, który na dalszym etapie opracowania rozwinie kwestię potrzebnego ekwipunku.

Co powinno się znaleźć w kompaktowym wyposażeniu osoby ewakuowanej?

Jeśli już mamy niewielki plecak to trzeba wybrać kilka najpotrzebniejszych rzeczy, które pozwolą przetrwać. Podstawę wyposażenia stanowi niewielka manierka (najlepiej metalowa – 80 zł) wypełniona wodą kranową – w takiej wodzie najpóźniej rozwijają się drobnoustroje; nakrywana metalowym kubkiem, który można wsadzić do ogniska celem podgrzania cieczy. Jeśli ktoś nie ma jeszcze manierki może chwilowo zastąpić ją puszką z wodą lub zwykła butelką z wodą 0,5 l. W tym drugim przypadku warto owinąć butelkę folią alumninową celem lepszego zabezpieczenia zawartości. W plecaku powinny też zmieścić się trzy niewielkie, wojskowe racje żywnościowe (koszt około 80 zł). Co najmniej jedną z nich można, a nawet warto zastąpić małą puszką wypełnioną wysokobiałkowym jedzeniem (15 zł). Przez ścianki metalu nie przenikną niektóre groźne substancje. Będzie też nieco bezpieczniejsza przy ewentualnym skażeniu radiacyjnym.

Nawet w najmniejszym plecaku musi znaleźć się miejsce także na mały nóż, najlepiej ze stali nierdzewnej i stałą głownią (od 200 zł) lub scyzoryk wielofunkcyjny (70 zł). Konieczne będzie spakowanie zapałek niegasnących na wietrze bądź zapalniczki (na benzynę), a jeśli to możliwe przy większej kubaturze także nakręcanego zegarka i mapy. Przy 15 litrach pojemności jednak nie poszalejemy, więc jeśli zostanie nieco przestrzeni to najlepiej przeznaczyć ją na składaną w kostkę pelerynę przeciwdeszczową lub/i termiczny koc ratunkowy, który może nam posłużyć także za posłanie. Na rynku dostępne są też mini apteczki, w których można znaleźć, to co jest niezbędne przy pierwszej pomocy. Osoby przewlekłe chore np. cukrzycy powinni zadbać o to, by w ich plecaku znalazły się niezbędne leki. Dobrym pomysłem jest też posiadanie niewielkiej kwoty pieniędzy w twardej walucie oraz pendrive'a zawierającego skany naszych dokumentów i aktów własności. Dopychając niewielki plecak trzeba jednak pamiętać o tym, co ma priorytet.

Pięć najważniejszych rzeczy, jakie powinny trafić do najmniejszego plecaka ewakuacyjnego:

  1. butelka wody (wypełniona manierka)
  2. zapalniczka (zapałki)
  3. nóż (scyzoryk)
  4. racje żywnościowe
  5. koc termiczny

Rozwinięcie plecaka od wersji podstawowej do kilkutygodniowej

Im większe zagrożenie, tym potrzeby większe, szczególnie jeśli oprócz o siebie trzeba też zadbać o innych. Dlatego oprócz wersji podstawowej plecaka warto przemyśleć wybór nieco większego ekwipunku, szczególnie w sytuacji posiadania rodziny bądź perspektywy dłuższej konieczności ucieczki, a być może ukrywania się. O poradę w tej kwestii poprosiliśmy Gracjana Pindelskiego, który zaktualizował dla Strefy Biznesu podstawowe informacje.
– Aby lepiej zrozumieć o co tak naprawdę chodzi w kwestii skompletowania optymalnego plecaka przetrwania, należałoby tutaj wspomnieć o puszce pilota lub puszce survivalowej – mówi Pindelski. I jak dodaje: plecak BOB jest rozbudowaną jego formą, oczywiśćie o wspólnej idei, która brzmi - Przetrwać. O co dokładnie chodzi?

Puszka surviwalowa zyskała sławę w Wietnamie

Puszka pilota vel survivalowa, najwiekszą swoją świetność uzyskała podczas wojny wietnamskiej. Był to zestaw najpotrzebniejszych narzędzi, które pomagały przeżyć, przetrwać i dać się odnaleźć jednostce ratunkowej po zestrzelenieu za linią wroga. W skład takiej puszki wchodziły min.: tabletki do uzdatniania wody, narzędzia ułatwiające pozyskiwanie wody, koc termiczny, IFAK(indyvidual First Aid Kit), narzędzia do rozpalania ognia, radio do komunikacji z jednostką ratunkową, przyrządy sygnalizacyjne (flary), „racje żywnościowe”, etc. – wyjaśnia specjalista.
Jak mówi ekspert, główna idea takiego „boxa” została przejęta przez różnego rodzaju organizacje paramilitarne oraz tzw. „preperingu” , czyli osób, które wolą dmuchać na zimne za wczasu i na co dzień kierują się mottem: „przezorny zawsze ubezpieczony”.

Jak wygląda plecak dla profesjonalistów?

– Znając filozofię tworzenia takiej puszki, jesteśmy już w stanie zobrazować sobie - co ja, jako osoba, która nagle zostaje odcięta od cywilizacji potrzebuje, aby przetrwać ten ciężki dla nas czas. Pokrótce przedstawie swoją wizję takiego Plecaka BOB72h i moje subiektywne argumenty, które skłoniły mnie do takiej wersji – mówi Pindelski. Pindelski używa specjalistycznego plecaka jednej z polskich marek surviwalowych. – Po otworzeniu głównej przegrody plecaka, powstaje jednolita struktura przypominająca „matę”, która może posłużuć za materiał izolujący nas od podłoża i zastąpi nam karimate do spania. Drugim argumentem, który skłonił mnie do wyboru sprzętu premium, jest jego wszechstronna możliwość dostania się do głównej komory - praktycznie z każej strony. Bez uciążliwej potrzeby wypakowania np. górnych przedmiotów aby móc dosatać się do tych na dnie plecaka. Jedyną wadą może być jego obszycie systemem mol. Co uwidacznia jego militarny charakter. Lecz zawsze można nałożyć rain cover w jakiś neutralnych kolorach i po problemie – opisuje ekspert surviwalu.
Jego zdaniem osoby, starające wtopić się w tło powinny wybrać plecak w kolorze beżowym, granatowym, szarym lub ciemno bordowym. Warto unikać zieleni, kamuflażu, czerwieni czy rażących kolorów.

Dlaczego system modułowy jest tak ważny?

Zdaniem Pindelskiego plecak jak i jego zawartość powinna mieścić się w swego rodzaju modułowym systemie zintegrowanego przenoszwenia przedmiotów. O co w tym chodzi? – W najprostszy sposób możemy sobie zobrazować na takim przykładzie: cały nasz niezbędny ekwipunek dzielimy na poszczególne moduły. A są nimi: pierwszy moduł (kieszenie naszego ubrania), drugi moduł (nasze saszetki, nerki, pas z oporządzeniem, kamizelka, etc.), trzeci moduł (plecak trzydniowy), czwarty moduł (plecak na trzy tygodnie). Im bardziej niezbędne przedmioty tym bliżej naszego ciała one będą. Najpotrzebniejsze przedmioty mogą się również dublować, Co jest swego rodzaju atutem tego systemu, ponieważ gdy w jakimś niefortunnym zawirowaniu sytuacyjnym, stracimy któryś z naszych modułow, np. plecak. Zawsze mamy jeszcze przedmioty w naszych kieszeniach - opisuje specjalista.

Lista najpotrzebniejszych rzeczy, które powinny trafić do średniego plecaka:

  • pendrive ze skanami swoich najważnieiszych dokumnetów.
  • Waluta (dolar, euro, złoto)
  • radioodbiornik (krótkie i długie fale)
  • mapa (okolicy) + kompas
  • filtr do wody (Sawyer, LifeStarw, BeFree)
  • kubkomenażka do przyrządzania lub otrzymywania posiłków

* Należy pamiętać aby wszystko było zapakowane w szczelne woreczki strunowe.

O te przedmioty warto uzupełnić największy plecak trzytygodniowy:

  • Akutol ( środek dezynfekujący, możliwość posłużenia jako „gaz pieprzowy”)
  • worek na śmieci (duży) x2 – może posłużyć jako śpiwór lub do zabezpieczenia plecaka podczas przeprawy przez rzekę.
  • Wytrychy (w polsce zakazane)
  • cukier i sól w saszetach (po kilka saszetek)
  • panel słoneczny do ładowania powerban
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Praca sezonowa. Jaką umowę podpisać?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu