Karta kartą, ale za granicę bierz gotówkę. Sprawdź, które banki słono liczą za transakcje

Jarosław Sadowski/AIP
Bruno Fidrych
Nawet jeśli odeszliśmy już całkiem od gotówki i w kraju regulujemy wszystkie płatności kartami, to przed wyjazdem za granicę warto – z dbałości o domowy budżet – skorzystać z usług kantoru i zabrać ze sobą walutę w postaci banknotów i monet. Przeliczenia walutowe przy transakcjach kartowych stosowane przez banki potrafią niemile zaskoczyć i mocno dać po kieszeni.

Banki stosują najprzeróżniejsze kruczki by odbić sobie niekorzystną dla siebie sytuację niskich stóp procentowych i znaleźć środki na podatek bankowy bez pogarszania swojej rentowności. Życie pokazuje, że mało który klient jest w stanie nadażyć nad zmieniającymi się wysokościami najróżniejszych prowizji i opłat oraz niuansów regulaminowych. Zwłaszcza gdy dotyczą one operacji, które wykonujemy rzadziej niż płatność za zakupy czy przelew.

Dotyczy to choćby operacji, których dokonujemy kartami – i to zarówno kredytowymi jak i zwykłymi płatniczymi – zagranicą.
Przeliczenia walutowe stosowane przez banki nie należą do najkorzystniejszych. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wymiana gotówki jeszcze przed wyjazdem, w kantorze tradycyjnym lub internetowym. Niestety za niektóre usługi za granicą da się zapłacić jedynie kartą kredytową. Expander sprawdził, z jakimi kosztami musimy się liczyć za transakcje bezgotówkowe, w poszczególnych bankach.

Opłaty od 2 do 189 złotych

Zacznijmy od dobrych informacji. Są banki, których karty kredytowej można używać za granicą bez obaw o wysokie koszty przewalutowania. Przyjmijmy, że sytuacją idealną, byłaby możliwość przeliczenia płatności po kursie średnim NBP. Karta, która najlepiej wypadła w naszym zestawieniu naliczy nam zaledwie o 2 zł więcej niż NBP. W kolejnych dwóch bankach, które zajęły drugie i trzecie miejsce na podium, jest to niecałe 7 zł więcej, a więc również bardzo niewiele biorąc pod uwagę, że przeliczeń dokonaliśmy dla dość wysokiej kwoty 500 euro.

Należy jednak dodać, że istnieje ryzyko, iż koszty w przypadku zwycięskiej karty niedługo wzrosną. Problem polega bowiem na tym, że jest to karta nieistniejącego już Sygma Banku, który został wchłonięty przez BGŻ BNP Paribas. Oferta tego ostatniego wypadła natomiast znacznie słabiej, gdyż nalicza on prowizję za przewalutowanie w wysokości 3 proc. Nie można wykluczyć, że niedługo taka opłata pojawi się również w przypadku kart Sygma Banku. To spowodowałoby natomiast, że koszty wzrosną do poziomu nieco wyższego niż średnia rynkowa.

Z tego względu warto wyróżnić karty Banku Pocztowego i Getin Banku. W ich przypadku, kwota po przewalutowaniu jest dokładnie taka sama, gdyż w obu, do przeliczeń stosowany jest kurs Visy. Te banki nie doliczają dodatkowej prowizji za przewalutowanie, dzięki czemu koszt jest tak niski. Miejmy nadzieję, że to się w przyszłości nie zmieni. Należy jednak dodać, że podane przez nas kwoty nie uwzględniają opłat za korzystanie z karty. W Getin Banku jest to 5 zł miesięcznie, ale można jej uniknąć jeśli w danym miesiącu dokonamy pięciu płatności. W Pocztowym jest to 4 zł, ale pobierane bezwzględnie.

Najdroższymi kartami pod względem przewalutowania okazały się te należące do Banku Pocztowego, Alior Banku i Citi Banku. W pierwszym kwota pobrana z karty będzie aż o 189 zł wyższa niż w przypadku przeliczenia dokonanego po kursie średnim NBP. Kwota ta jest wysoka z dwóch powodów. Po pierwsze, bank nalicza 2,5 proc.prowizji za przewalutowanie. Po drugie, stosuje własny, bardzo niekorzystny kurs walutowy, który w dniu badania był o 6 oproc. wyższy od kursu średniego NBP. Warto też dodać, że takie same zasady stosuje on do zwykłych kart płatniczych, wydawanych do rachunków.

Warto przeprosić się z kantorem

Co ciekawe, czasami żeby obniżyć koszty przewalutowania nie trzeba nawet zmieniać banku, a jedynie rodzaj karty. Niektóre instytucje wydają bowiem zarówno te z logo Visy, jak i MasterCard i mogą dla nich obowiązywać inne zasady przeliczeń. Dla przykładu płacąc „Przejrzystą kartą kredytową” PKO BP ze znaczkiem Visy, kwota po przeliczeniu 500 euro wyniesie 2 160 zł, a MasterCard 2 199 zł.

Na koniec warto dodać, że karta kredytowa jest wymaganą formą płatności dość rzadko (np. wynajem samochodu, pobyt w hotelu). Jeśli takiego obowiązku nie ma, to zwykle najlepiej opłaca się po prostu korzystać z waluty kupionej w kantorze oferującym atrakcyjne kursy. Dla bezpieczeństwa lepiej jednak nie zabierać ze sobą zbyt dużej kwoty w gotówce. Dlatego warto otworzyć sobie konto walutowe z kartą. Najlepiej jednak zasilić je walutą kupioną w dobrym kantorze internetowym, a nie od banku, w którym prowadzone jest to konto.

Jarosław Sadowski, Główny Analityk Expander Advisors

Czytaj też:
Rząd chce zastosować drastyczne metody walki z lichwą. Jeśli bank uzna, że nie masz zdolności kredytowej, legalnie nie pożyczysz już pieniędzy

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu