Biznesowe podsumowanie zimy w Bieszczadach

Ewa Gorczyca, Tomasz Jefimow
Biznesowe podsumowanie zimy w BieszczadachW Puławach jeździło codziennie 600-700 narciarzy
Biznesowe podsumowanie zimy w BieszczadachW Puławach jeździło codziennie 600-700 narciarzy Tomasz Jefimow
- Bywało lepiej, ale bywało też gorzej - podsumowują zimę gestorzy wyciągów i właściciele obiektów noclegowych w Bieszczadach i Beskidzie Niskim.

Michał Regiel z Bieszczadzkiego Centrum Informacji Turystycznej ocenia, że do Ustrzyk Dolnych przyjechało w tym roku sporo turystów. Rekord frekwencji padł podczas ostatniego weekendu, gdy na Laworcie, największej stacji narciarskiej w Bieszczadach rywalizowali speedriding’owcy.

- Jeśli idzie o liczbę gości, to najlepsze pod tym względem były ostatnie dwa tygodnie, gdy wolne mieli uczniowie z Podkarpacia. Niezły był też okres, gdy ferie miało Mazowsze - mówi Regiel.
 

Turyści oszczędzają
Te spostrzeżenia potwierdza Joanna Dąbrowiecka, właścielka „Dębowej Gazdówki”, położonej kilometr od Laworty,. - Zdecydowanie zawiedli tej zimy turyści z lubelskiego – mówi.
Zdaniem właścicieli obiektów mało która rodzina pozwala sobie na dłuższy wypoczynek. - Widać, że ludzie oszczędzają. Skracają czas pobytu do 2-3 dni. Wybierają opcję tylko z jednym posiłkiem - opowiada Dąbrowiecka. - Mało było klientów indywidualnych, przeważały grupy zorganizowane.
Gestorzy bazy noclegowej przyznają, że rozłożenie ferii na prawie 2 miesiące wydłuża sezon, sprawia, że nie ma tłoku. Jednak turyści mają do wyboru tyle ośrodków narciarskich w całej Polsce, że o stuprocentowym wypełnieniu miejsc nie ma co marzyć. - A baza noclegowa z roku na rok się rozwija. Tylko w gminie Ustrzyki jest już 3,5 tysiąca miejsc - ocenia Regiel.

Nie wierzyli, że jest śnieg
Pogoda w Bieszczadach dopisała. Była w sam raz: bez ostrych mrozów, ale bez nagłych odwilży. - U nas w górach śniegu nie brakowało, ale w innych regionach było z tym gorzej. Ktoś, kto mieszka w mieście, patrząc na czarne ulice mógł się zniechęcić do wyjazdu - mówi Adam Pikuła, właściciel pensjonatu „Gościniec Rabe” w gm. Czarna.
Podobne przypuszczenia ma Joanna Dąbrowiecka. - Wiele osób, które dzwoniły z pytaniem o warunki, było zdziwionych, że u nas jest biało. Mam nadzieję, że „pociągniemy” jeszcze 2-3 tygodnie. Ferie się skończyły, ale zima nie. Czekamy jeszcze na klientów z Ukrainy.

W pensjonacie Pikułów podczas ferii zajętych było ok. 70 proc. miejsc. – Przyjechali głównie ci, którzy nas już znają. O nowych gości jest trudno - przyznaje szef „Gościńca Rabe”. Jak twierdzi, o udanym sezonie zimowym decydują głównie narciarze. - W Bieszczady, trafiają głównie ci, których męczą oblegane stacje narciarskie i modne kurorty. Preferują ciszę,  brak kolejek do wyciągu. To nie są jacyś zaawansowani miłośnicy białego szaleństwa. To raczej rodziny z dziećmi czy początkujący, którzy chcą się uczyć jeździć w spokoju.

W uzdrowiskach pustki
- Decydującym czynnikiem są ceny: noclegów i wyżywienia. O to najczęściej pytają nas klienci, rzadziej o jakieś szczególne atrakcje - mówi Regiel. - Jeśli już, to interesuje ich przede wszystkim domowa kuchnia, chcą popróbować smaku regionalnych potraw.
 

Zadowolony z zimy jest Stanisław Brózda, kierownik ośrodka KiczeraSki w Puławach. - Dopisali przyjezdni z Małopolski, gorzej niż w poprzednich latach wypadła Warszawa, bardzo dużo jeździło u nas narciarzy z Podkarpacia - podsumowuje. Wyciąg na Kiczerze codziennie odwiedzało średnio 600-700 osób. W weekendy ok. tysiąca. Pełne obłożenie miały okoliczne gospodarstwa agroturystyczne. Ale już w oddalonym o ok. 20 km Rymanowie Zdroju tłoku nie było. - Nie ma zainteresowania wypoczynkiem zimowym w uzdrowisku - przyznaje Ewa Lipka z miejscowego Centrum Informacji Turystycznej

Wideo

Materiał oryginalny: Biznesowe podsumowanie zimy w Bieszczadach - Nowiny

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paulina barczyk

Nie wiedziałam, że w Polsce można zabrać za darmo dziecko w takim wieku. Za naszego syna płacimy od kiedy ma 3 lata. W takim razie pewnie i my brykniemy do tej Zielonej Polany. Z opisu wygląda zachęcająco i porównując inne które przeglądałam, faktycznie mają najwięcej atrakcji w regionie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3