Brak porozumienia z ministrem zdrowia. Pikieta lekarzy rezydentów w Warszawie

Maciej Badowski AIP
Wśród protestujących, oprócz samych lekarzy rezydentów, można spotkać wiele osób nie związanych ze środowiskiem medycznym ale popierających postulaty młodych lekarzy.
Wśród protestujących, oprócz samych lekarzy rezydentów, można spotkać wiele osób nie związanych ze środowiskiem medycznym ale popierających postulaty młodych lekarzy. Piotr Hukało
W Warszawie w samo południe przed kancelarią premiera rozpoczęła się pikieta lekarzy rezydentów. Do protestu przyłączyły się tez inne miasta. Związek zawodowy lekarzy apelował na Twitterze o nieupolitycznianie protestu.

- Dzisiejszym protestem chcemy zwrócić jeszcze większą uwagę społeczeństwa, a przede wszystkim pani premier, żeby zrozumiała, że zdrowie Polaków jest priorytetem. Zwiększone nakłady, to nie jest dosypywanie do worka bez dna. To jest inwestycja. Inwestujemy w przyszłość Polski. Zdrowy polak, to polak pracujący, który również płaci podatki- tłumaczy w rozmowie z AIP Wojciech Kwak, lekarz rezydent. - Każda zainwestowana złotówka to przyszłość, przyszłość naszego kraju- dodaje.

O godzinie dwunastej w Alejach Ujazdowskich w Warszawie zawyły syreny. Był to sygnał rozpoczynający pikietę lekarzy rezydentów. Pikietowali też lekarze rezydenci ze Szczecina, Wrocławia, Kielc Poznania czy Rzeszowa. Jednak pierwsze protesty poparcia dla lekarzy rezydentów zaczęły się już w piątek w czterech miastach w Polsce.

Przed kancelarią premier Beaty Szydło można było spotkać kilkaset osób, jednak wraz z upływem czasu, cały czas ich przybywało. Wśród protestujących, oprócz samych lekarzy rezydentów, można spotkać wiele osób nie związanych ze środowiskiem medycznym ale popierających postulaty młodych lekarzy. Wszyscy chętni otrzymywali czarne koszuli „Popieram protest lekarzy”. Nie zabrakło również transparentów z postulatami: „zmniejszenie kolejek”, „mniej biurokracji, więcej czasu dla pacjenta”, „protest studentów dla rezydentów”, „szpital bez lekarzy to tylko budynek”, „6,8 proc. na zdrowie. To tylko niektóre z haseł widniejących na transparentach.

- Popieramy protest młodych ludzi i zgadzamy się z ich postulatami. Jesteśmy starsi, ale to oni będą się nami opiekować, a widzimy, że jest wszędzie źle. My jako pacjenci uważamy, że jest źle. Praca lekarzy jest bardzo ciężka i nieopłacalna, a w szpitalach to już w ogóle jest tragedia. Dlatego popieramy ten protest- wyjaśnia AIP Izabela, uczestniczka protestu.

Przedstawiciele młodych lekarzy przez dzisiejszą pikietę chcieli pokazać, że „są siłą nie tylko tutaj, na miejscu, ale w wielu miejscach Polski. Jednocześnie chcieli przekazać ekipie rządzącej kolejne propozycje do rozwagi.

- To będą takie propozycje bardziej kompromisowe, nad którymi wierzymy, że rząd się pochyli- mówił AIP Tomasz Karauda, lekarz rezydent z Łodzi. - Jeżeli nie będzie efektu w najbliższych dniach, rozważamy, żeby połączyć środowiska już oficjalnie, w radykalnych formach. W których każdy z nas, z lekarzy, nie będzie pracował ponad podstawowy wymiar czasu. Oznacza to, że 90 proc. rezydentów, którzy pracują w Nocnej Pomocy Lekarskiej czy w placówkach POZ, mogą się tam nie pojawić.

W opinii publicznej coraz częściej pojawia się zarzut, że młodzi lekarze mają zbyt wygórowane oczekiwania jak na polskie realia. Przedstawiciele strajkujących odpierają te zarzuty, porównując nas do takich krajów jak Rumunia, Czechy czy Słowacja.

- Musimy mieć najniższe wymagania w Europie? Naszym głównym postulatem jest wzrost nakładów na służbę zdrowia- do 6,8 proc. PKB. Dlaczego jako prawie jedyni w Europie jesteśmy na szarym końcu z tymi nakładami- pyta Karauda.

Trwający już kolejny dzień z rzędu protest głodowy niektórym daje się porządnie we znaki. Młodzi, zdeterminowani i ambitni w dążeniu do swoich postulatów, nie z własnej a przymuszonej woli, powoli muszą się liczyć z tym, że będą musieli przerwać swój protest. Aby zapewnić bezpieczny przebieg głodówki, wśród protestujących przebywa dwóch lekarzy „głodówkowych”. Protestujący są cały czas kontrolowani, ważeni i badani przez lekarzy opiekunów, którzy decydują o tym, czy dana osoba może kontynuować protest. Jednak nie osoby wykluczone z protestu w szpitalu, pojawiły się w sobotę przed KPRM, żeby dalej wspierać swoich kolegów.

- Wczoraj, po pięciu dniach zostałem zdyskwalifikowany przez naszego lekarza głodówkowego z powodu złego stanu zdrowia. Dostałem żółtaczki, byłem już osobą „słabo kontaktującą” dlatego musiałem przerwać głodówkę- mówi Kwak.

Wśród protestujących można było spotkać również polityków, którzy nie kryli swojego poparcia dla pikietujących. Widoczni byli politycy opozycji, w tym. Różna Thun z PO, Jakub Stefaniak z PSL czy Adrian Zandberg i Barbara Nowacka z lewicy.

- Jeżeli za moment nie zrobimy czegoś w ochronie zdrowia, to będzie zapaść, a ludzie będą szybko umierali- mówi AIP posłanka .Nowoczesnej Katarzyna Lubanuer. - przede wszystkim polityka, to szukanie priorytetów. Tak jak dla poprzedniego rządu priorytetem były inwestycje, rozwój strukturalny dróg, kolei. To dla obecnego rządu priorytetem jest obronność, górnictwo czy pomoc społeczna. Uważam, że teraz jest najwyższy czas na to, żebyśmy mieli rząd, którego priorytetem jest zdrowie i edukacja. Jeżeli tego nie zrobimy, to jako Polska przestaniemy się rozwijać. Ponieważ oba te elementy, to kwestia rozwoju i bezpieczeństwa- podsumowuje Lubnauer.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie