Dobrze wyposażony plecak ucieczkowy nie musi kosztować fortuny. Oto, czym można zastąpić drogie gadżety

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Zestaw ucieczkowy nie musi być drogi. Przedstawiamy kilka pomysłów, czym zastąpić modne, nie zawsze potrzebne wyposażenie
Zestaw ucieczkowy nie musi być drogi. Przedstawiamy kilka pomysłów, czym zastąpić modne, nie zawsze potrzebne wyposażenie 123rf.com.olyasolodenko
Moda na plecaki ewakuacyjne zaczęła przekraczać granice rozsądku. W specjalistycznych sklepach i na serwisach aukcyjnych można zamówić plecak za kilka tysięcy złotych. Sprzedawcy zarabiają krocie na wojennej histerii, ale nie musi tak wcale być. Wystarczy się trochę rozejrzeć.

Przejrzeliśmy aktualne oferty plecaków ewakuacyjnych. Obok azjatyckich zestawów za około 100 - 200 zł, z często zawodnym wypełnieniem, coraz częściej pojawiają się europejskie plecaki z pełnym, niemal profesjonalnym wyposażeniem. Zazwyczaj mają jednak trzy poważne wady.

Spis treści

Za duży i zbyt ciężki, by można było się z nim przemieszczać

Niestety producenci tzw. plecaków ucieczkowych, pakując do nich wszystko, co zmieści główna komora i kieszenie, często zapominają, czemu mają służyć, czyli podstawowemu zabezpieczeniu cywila, który musi się szybko przemieszczać. Podstawowa zaleta plecaka ucieczkowego to mobilność. Aby był on łatwy w transporcie, nie może być zbyt ciężki.

Przyjmuje się, że osoba ewakuowana powinna być w stanie przejść dziennie 30 km. Jeśli nie otrzyma pomocy w czasie 72 godzin jej szanse na przeżycie w lesie, czy w gruzowisku miejskiej dżungli topnieją. Ile powinien ważyć plecak? Każdy powinien dostosować jego wagę do swoich możliwości. Aby to ocenić, należy wybrać się na długi spacer z plecakiem, a następnie przejść dystans 30 km w swoim maksymalnym tempie. Organizm sam odpowie nam na pytanie: jak dużo jesteśmy w stanie dźwigać?

Brakuje niezbędnego wyposażenia. Zamiast tego dziesiątki niepotrzebnych przedmiotów

Wśród plecaków reklamowanych jako profesjonalne plecaki ewakuacyjne znaleźliśmy takie cuda jak: patyczki higieniczne, szampon, waciki, a nawet dmuchaną poduszkę. Rzeczywiście wszystko to wydaje się potrzebne, ale raczej na biwaku w przyczepie kempingowej. Szukanie płynu odkażającego albo noża między dziesiątkami rzeczy może źle się skończyć. Ale wraz z każdym gadżetem cena idzie w górę.

Drugi problem to ignorowanie tego, co najważniejsze w sztuce przetrwania, czyli: woda, ogień, żywność, broń. Krzesiwo brzmi dobrze, ale trzeba umieć się nim posługiwać. Dla amatora lepsza będzie zapalniczka. Zamiast tradycyjnego telefonu komórkowego, który nie musi wcale działać, po zniszczeniu systemów łączności bardziej przydatne będą krótkofalówki pozwalające odnaleźć się całej rodzinie w miejskiej dżungli. Najlepsze z nich to takie z zasięgiem (miejskim!) do 15 km.

Kupujący powinien też wiedzieć, że większość ciężkich narzędzi może zastąpić nożem ze stałą głownią. Takim nożem, szczególnie gdy jest wykonany ze stali narzędziowej lub lepszej, można zrobić niemal wszystko, a i tak pozostanie w dobrym stanie. Z kolei osoby, które nie wiedzą, jak dbać o takie ostrza powinny pójść na skróty i wyposażyć się w nóż ze stali nierdzewnej albo szwajcarski scyzoryk. Niestety w wielu zestawach, nawet tych za kilka tysięcy złotych brakuje takich przedmiotów.

Relacja ceny do jakości wyposażenia pozostawia wiele do życzenia. Zastępniki bywają lepsze

Na końcu pozostaje cena. Po sprawdzeniu tego, co zawierają najdroższe zestawy, okazało się, że marża sprzedażowa w ich przypadku sięga nawet 100 proc. Oczywiście, jeśli kogoś stać na to, by za plecak ewakuacyjny zapłacić kilka tysięcy złotych, i ma siłę, by biegać z nim 30 km dziennie, to ma do tego prawo.

Pozostałe osoby powinny rozważyć bardziej ekonomiczne podejście, które wcale nie musi obniżyć ich szans na przeżycie. Zamiast kilku źródeł ognia: drogich zapałek sztormowych, markowego krzesiwa można zabrać zapalniczkę na benzynę/gaz oraz paliwo stałe w tabletkach. Zamiast spirytusu salicylowego, wody utlenionej, jodyny można zabrać zwykły spirytus, który przyda się do odkażenia ran albo po rozcieńczeniu jako środek przeciwbólowy, ewentualnie rozpałka.

Oczywiście dobrze mieć plecak z tkaniny nieprzemakającej, ale zamiast tego można wziąć kilka szczelnych, zawiązywanych worków. Drogi, miniaturowy mini namiot zastąpi kawałek brezentu z dziurkami za 30 zł i sznurek oraz tzw. płaszcz/folia ratująca życie za 5 zł.

Na koniec parę słów o wodzie. Bidon zawsze napełniony przegotowaną wodą to podstawa, ale dobrze mieć też jedną lub dwie puszki z wodą. W tym przypadku chodzi o szczelność takiego rozwiązania. Podobne podejście należy zastosować w kwestii żywności. Oczywiście modne, wojskowe racje żywnościowe to wspaniały wynalazek, ale zwykły paprykarz w puszce to czasem lepszy pomysł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu