Nowy standard obsługi kelnerskiej w barach i restauracjach: kelner tylko przyniesie zamówione dania i pozbiera potem naczynia!

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
W wielu lokalach za granicą tradycja ustępuje digitalizacji – goście coraz częściej mają możliwość skorzystania z różnego rodzaju rozwiązań, które służą na przykład do sprawdzenia menu danej restauracji, zeskanowania zaświadczenia o szczepieniu przeciw COVID-19 czy nawet składania zamówień. Najczęściej funkcjonują one  w formie kodu QR przyklejonego do stolika, który należy zeskanować, aby trafić na odpowiednią stronę. Niektóre marki wprowadzają też własne aplikacje jako alternatywę dla kodów QR.
W wielu lokalach za granicą tradycja ustępuje digitalizacji – goście coraz częściej mają możliwość skorzystania z różnego rodzaju rozwiązań, które służą na przykład do sprawdzenia menu danej restauracji, zeskanowania zaświadczenia o szczepieniu przeciw COVID-19 czy nawet składania zamówień. Najczęściej funkcjonują one w formie kodu QR przyklejonego do stolika, który należy zeskanować, aby trafić na odpowiednią stronę. Niektóre marki wprowadzają też własne aplikacje jako alternatywę dla kodów QR. Łukasz Kaczanowski/Polska Press
Udostępnij:
Zamówienie sam wyślesz do kuchni - kelner więc nic nie pomiesza - a za rachunek zapłacisz jak za zakupy online. Tak wygląda cyfryzacja usług gastronomicznych. Pandemia ją przyspieszyła, a rozwiązania "bezkontaktowe" są coraz powszechniej stosowane - także w Polsce!

Z badania Warszawskiego Instytutu Bankowości wynika, że już tylko dla 22% Polaków najczęstszą formą płatności jest gotówka, a już prawie połowa klientów bankowości internetowej obsługuje swoje finanse wyłącznie za pośrednictwem telefonu. To niemal 8 i pół miliona osób, dla których smartfon jest podstawowym narzędziem do płacenia zarówno offline, jak i online . Jedną z branż, która musi odpowiedzieć na tę potrzebę, jest gastronomia.

Koniec z czekaniem na rachunek. Digitalizacja płatności wkracza na nowy poziom. Za kolację w restauracji zapłacimy smartfonem, a zamówienie złożymy za pomocą QR kodu.

Czy istnieje ktokolwiek, komu nigdy nie zdarzyło się, że na końcu wizyty w restauracji miał poczucie, że stał się „niewidzialny” dla kelnera? Długie oczekiwanie na rachunek może być naprawdę męczące. Prawie 6 na 10 konsumentów na świecie mówi, że tego typu sytuacja jest dla nich frustrująca, a 80 proc. uważa, że doświadczenie zakupowe jest tak samo ważne, jak kupowane produkty. To oznacza, że nawet najwyższej jakości jedzenie i najlepsza obsługa kelnerska mogą nie zatrzeć złego wrażenia, które pozostanie po problemach wynikających z braku możliwości zapłacenia rachunku właśnie wtedy gdy sobie tego życzymy.

Jak wygląda cyfryzacja gastronomii?

Gastronomia jest branżą, która podlega szybkiej digitalizacji – przy dowozach jedzenia płatności bezgotówkowe to już praktycznie standard, a niektóre aplikacje do zamawiania już od dawna umożliwiają podzielenie płatności między kilka osób. Jednak to działania wyłącznie w sferze online. Obsługa gości w lokalu najczęściej odbywa się jednak z wykorzystaniem tradycyjnych terminali płatniczych i kasy przechowującej gotówkę.

– W praktyce wygląda to tak: terminal do płatności, inny system do obsługiwania zamówień, jeszcze inny do zarządzania pracą obsługi. Przeciętny lokal gastronomiczny dysponuje wieloma różnymi narzędziami. My połączyliśmy je w jedno – tłumaczy Marek Wasik, założyciel oraz prezes RestBill, startupu wspieranego przez Grupę Assay. – To nie tylko upraszcza zarządzanie biznesem czy ogranicza koszty wynikające z korzystania z różnych systemów, ale przede wszystkim ułatwia życie właścicielom lokalu, obsłudze i klientom. Kelnerzy mogą zapewnić szybszą obsługę i są odciążeni z części obowiązków; z kolei klienci mogą samodzielnie uregulować rachunek, gdy tylko zechcą, dowolnie go podzielić i dać napiwek. Wszystko w ramach jednego systemu z trzema aplikacjami dla przedsiębiorcy, obsługi i konsumentów.

Za granicą nowy standard

W wielu lokalach za granicą tradycja ustępuje digitalizacji – goście coraz częściej mają możliwość skorzystania z różnego rodzaju rozwiązań, które służą na przykład do sprawdzenia menu danej restauracji, zeskanowania zaświadczenia o szczepieniu przeciw COVID-19 czy nawet składania zamówień. Najczęściej funkcjonują one w formie kodu QR przyklejonego do stolika, który należy zeskanować, aby trafić na odpowiednią stronę. Niektóre marki wprowadzają też własne aplikacje jako alternatywę dla kodów QR.

– Restauratorzy coraz częściej zwracają uwagę na to, jak można zoptymalizować pracę ich lokalu. Nasze dane pokazują, że klienci tracą średnio kilkanaście minut w oczekiwaniu na rachunek. Ten czas kelnerzy mogliby wykorzystać na konstruktywną interakcję z gośćmi restauracji, dobór wina, czy prezentację deserów. Dodatkowo szybsza obsługa oznacza też możliwość przyjęcia większej liczby gości, przy jednoczesnym odciążeniu kelnerów i kelnerek oraz zwiększeniu komfortu ich pracy. Ponadto usprawnienie rozliczeń w ten sposób po prostu staje się opłacalne biznesowo. Zasadniczą sprawą jest także poprawa bezpieczeństwa sanitarnego szczególnie w dobie pandemii – mówi Łukasz Kozłowski, Dyrektor Zarządzający w RestBill.

Szybsza obsługa

Nikt nie lubi sytuacji, gdy na stole pojawia się inna potrawa, niż ta, która została zamówiona. Nieporozumienia w komunikacji między klientami a obsługą zdarzają się szczególnie często w środowiskach o szybkim tempie pracy lub w szczytowych godzinach dnia. Przykładowo, w niektórych restauracjach sieciowych w Stanach Zjednoczonych dokładność przyjmowania zamówień waha się od 94 proc. do zaledwie 66 proc. Statystyki na całym świecie będą zapewne podobne – nawet co trzecie zamówienie może być przekazywane do kuchni w błędnej formie.
Wyeliminowanie takich błędów jest możliwe, kiedy wszystkie składowe zamówienia są widoczne w aplikacji zarówno dla klientów jak i dla kelnerów. Dzięki temu rozwiązaniu kelner potwierdzi prawidłowość zamówienia i wyśle je bezpośrednio do kuchni bez oddalania się od stolika.

– Doświadczenie pokazuje, że skraca to czas potrzebny na obsługę klientów, zmniejsza prawdopodobieństwo popełnienia błędu przy przyjmowaniu zamówienia i zdecydowanie zwiększa satysfakcję konsumentów z wizyty, nie wspominając o zachowaniu komfortu pracy obsługi – mówi Marek Wasik z RestBill.

Łatwość i wygoda rozliczeń

Zakończony posiłek to nie zawsze koniec wizyty w restauracji. Klient musi jeszcze poprosić o rachunek, a jeśli nie określi od razu metody płatności, doliczyć należy dodatkowy czas między przyniesieniem rachunku, kolejnym pojawieniem się kelnera oraz samą czynnością płacenia. W przypadku większej grupy sytuacja się jeszcze bardziej komplikuje, często bowiem dochodzi konieczność kalkulowania, jak podzielić rachunek między gości.

Za sprawą dedykowanych aplikacji możliwa jest zmiana reguł gry – kończąc posiłek, klienci mogą wyciągnąć smartfon, i za pomocą aplikacji szybko i bezpiecznie zapłacić za rachunek bez konieczności angażowania obsługi w proces płatności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie