Rozwój polskich miast i rynku nieruchomości. Czy mamy "miasta przyjazne" mieszkańcom?

Grzegorz Gajda
Grzegorz Gajda
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Jak kreować wartościowe przestrzenie do mieszkania, pracy, rozrywki, wypoczynku, zakupów – słowem: życia? O potrzebach, wyzwaniach i rozwiązaniach rynku nieruchomości rozmawialiśmy podczas debaty zorganizowanej przez Polska Press Grupę.

Spis treści

W debacie redakcyjnej Polska Press Grupy uczestniczyli:
Arkadiusz Chęciński - prezydent Sosnowca
Bogumił Sobula - wiceprezydent Katowic
Witold Uhma - dyrektor ds. współpracy międzynarodowej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej
Aleksander Krajewski - Fundacja Napraw sobie miasto
Tomasz Delowski - członek zarządu śląskiego oddziału Polskiego Związku firm Deweloperskich

Według naukowców, za kilkanaście lat ponad 60% populacji będzie mieszkać w miastach. Z punktu widzenia komfortu mieszkańców wymienia się kilka najważniejszych obszarów. Należą do nich: usługi komunalne i społeczne, edukacja, środowisko, infrastruktura, przestrzeń i mieszkalnictwo. Jak tworzyć zrównoważoną przestrzeń miejską, by można było mówić o miastach, w których dobrze się żyje? Jak zaspokoić tzw. „lukę mieszkaniową” szacowaną na 2-3 miliony mieszkań? Potrzebne są inwestycje i nowe pomysły. Czy branża nieruchomości i samorządy są przygotowane na wyzwania? Czy możliwa jest współpraca między nimi i umiejętne tworzenie miast przyjaznych mieszkańcom?

Czym jest miasto przyjazne?

- Miasto przyjazne to takie, w którym mieszkańcy dobrze się czują, z którym chcą wiązać przyszłość swoją i kolejnych pokoleń. W kwestii nieruchomości: potrzeby mieszkańców muszą być strategicznym celem, a współpraca między samorządem terytorialnym
i przedsiębiorcami powinna gwarantować zarówno realizację polityki rozwojowej, zaspokojenie potrzeb społecznych i osiągnięcie celów biznesowych. To kwestia odpowiedniego balansu i planowania – mówił wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula.

Miasta kompaktowe zaletą Śląsko Zagłębiowskiej Metropolii

- Sytuacja w woj. śląskim jest wyjątkowa. My mieszkamy w wielkim organizmie – Metropolii. Jednocześnie nasze miasta są właśnie kompaktowe. Mamy wszystko w zasięgu ręki: przedszkole, szkołę, wyższe uczelnie, miejsca wypoczynku, punkty handlowe i służbę zdrowia. Bliskie sąsiedztwo innych miejscowości i łatwy dojazd gwarantuje nam też dostęp do muzeów, opery, obiektów sportowych itd. Lubię to podkreślać: mamy w pobliżu wszystko, z wyjątkiem morza. Sami tego nie widzimy albo brak nam wiedzy. Ale to kwestia promocji – podkreślał prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński.

Na atrakcyjność metropolii zwrócił również uwagę Witold Uhma, dyrektor ds. współpracy międzynarodowej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

- Przyciąganie najbardziej innowacyjnych inwestycji wymaga dodatkowych zachęt, stąd rola atrakcyjnych organizmów miejskich. Aby zatrzymać ekspertów i młode talenty, potrzebujemy miejsca zapewniającego dobre warunki do życia. Dlatego patrzymy na aglomerację jako potencjał – zadeklarował Witold Uhma.

Problemem metropolii są przestrzenie wymagające rewitalizacji, zdewastowane kamienice i zaniedbane kwartały miast. Ich komfort jest niski i wymagają wielkich nakładów.

Aleksander Krajewski z Fundacji Napraw sobie miasto: – Pierwszym, nie jedynym, przykładem jest Bytom, który sam nie udźwignie problemu mieszkaniowego. Potrzeba gigantycznych pieniędzy i inwestycji w przestrzeń publiczną na całym obszarze Śląska i Zagłębia, by była ona dobrym miejscem do życia.

Najważniejsze jest zintegrowane planowanie

- Ani sam deweloper, ani miasto w pojedynkę nie zrealizuje żadnej inwestycji należycie. Tylko wspólne doświadczenia pomogą stworzyć przestrzenie „dobre” do życia. Przedsiębiorca zagospodaruje działkę, ale miasto musi przedstawić mu swoją wizję rozwoju. W ten sposób powstanie nowy, spójny obszar miejski z odpowiednią infrastrukturą, gwarantujący wysoką jakość życia. Jeśli mamy interesujące miejsce – starajmy się je wspólnie zagospodarować – zaapelował Tomasz Delowski, członek zarządu śląskiego oddziału Polskiego Związku firm Deweloperskich.

Według wiceprezydenta Sobuli, wspólne projekty są dobrym pomysłem. Trzeba jednak pamiętać o niewykorzystanych zasobach miejskich i skali przedsięwzięć. Obiekty wymagające rewitalizacji są np. najczęściej objęte opieką konserwatorską, co dodatkowo podnosi koszty inwestycji. Stają się one trudne do zrealizowania bez dofinansowania rządowego czy unijnego. Finansowe wsparcie umożliwiłoby samorządom wykorzystanie pięknej, ale zniszczonej infrastruktury. Doprowadzona do użytkowania zapobiegałaby niekorzystnemu „rozlewaniu” miast.

- Mamy do czynienia z segmentacją rynku. Oprócz tych, którzy dysponują odpowiednimi środkami na budowę czy kupno mieszkania, coraz więcej jest osób, które wolą wynajmować mieszkania, ponieważ np. cenią sobie mobilność. Wreszcie - są tacy, którzy nigdy sobie nie będą mogli pozwolić na kupno czy wynajem i będą klientami miejskich zasobów komunalnych – dodał Bogumił Sobula.

Sposoby na deficyt

„Głód mieszkaniowy” w Polsce szacuje się na 2 - 3 mln mieszkań. Budowa nowych mieszkań jest więc konieczna. Na pewno jednak nigdy nie będzie rozwiązaniem wystarczającym.

- Wskaźnik budowy mieszkań w Katowicach jest zadowalający. Gdyby utrzymać dzisiejsze tempo, to za 35 lat wymieniłaby się nam cała tkanka mieszkaniowa. Tak się jednak nie stanie. Wyczerpią się dostępne tereny. Już dziś trzeba się zająć zaniedbaną infrastrukturą. Niestety ona „czeka” na swoją kolej, ponieważ jej odzyskanie jest koszmarnie drogie, wymagające i długotrwałe. Jednak bez inwestowania w tego typu obiekty nie stworzymy kompaktowych, przyjaznych miast – dodał Bogumił Sobula.

Także zdaniem prezydenta Chęcińskiego, najlepszym rozwiązaniem jest wykorzystanie tego, co mamy już „wokół siebie” oraz mieszkania na wynajem. Podaje przykład inwestycji realizowanej wspólnie z deweloperem.

- Miasto otrzymało część pieniędzy od BGK, firma buduje lokale przeznaczone na wynajem. W dzisiejszych czasach, kiedy ceny mieszkań galopują, a ludzie często się przemieszczają, budowanie na wynajem jest najlepszym rozwiązaniem - dodaje Chęciński.

Uczestnicy zgodnie podsumowali dyskusję. Budową i rewitalizacją zasobów mieszkaniowych powinny się zajmować zarówno samorządy jak i deweloperzy. To współpraca sprawdzona w miastach uznawanych za najlepsze do życia. Tylko mix różnych działalności i form może nasze zaspokoić potrzeby.

- Przykładem jest Wiedeń. Miasto współpracuje z kilkudziesięcioma deweloperami i prywatnymi TBS-ami i to oni budują lokale, a miasto udziela im wsparcia poprzez różne fundusze rządowe – spuentował Tomasz Delowski.

Wiedeń już trzykrotnie wygrał w rankingu miast najbardziej przyjaznych do życia (w latach 2019, 2022 i 2023).

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Strefę Biznesu codziennie. Obserwuj StrefaBiznesu.pl!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu