"Ta ustawa nie powstała w polskim parlamencie". Morawiecki domaga się powołania komisji śledczej ws. afery wiatrakowej

OPRAC.:
Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
Premier Mateusz Morawiecki: Ustawa wiatrakowa to nie błąd, to niestety efekt lobbingu.
Premier Mateusz Morawiecki: Ustawa wiatrakowa to nie błąd, to niestety efekt lobbingu. PAP/Radek Pietruszka
Domagamy się komisji śledczej w sprawie zaproponowanych przez posłów Polski 2050-TD i KO przepisów dot. wiatraków – powiedział w poniedziałek podczas konferencji prasowej w KPRM premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zapytał polityków opozycji, gdzie została napisana ustawa wiatrakowa. Wyraził przekonanie, że nie stało się to w polskim parlamencie.

Afera wiatrakowa. Premier: Ta ustawa to nie błąd. To efekt lobbingu

Mateusz Morawiecki rozpoczął poniedziałkową konferencję prasową od stwierdzenia, że wielu Polaków głosujących na opozycję musi czuć się dzisiaj wystawionych do wiatru.

– Ustawa wiatrakowa to nie błąd, to niestety efekt lobbingu i staje się to regułą, jak będzie działała opozycja – powiedział.

Przypomnijmy, że chodzi o projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, wniesiony do Sejmu 28 października przez grupę posłów Polski 2050-TD i KO. Jego głównym celem miało być przedłużenie zamrożenia cen energii do 30 czerwca 2024 r. Do projektu włączono jednak także przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych i wiatraków w Polsce.

Premier zwrócił uwagę, że przyszła ekipa rządząca wycofuje się ze złożonych w kampanii wyborczej obietnic, zaś realizuje rzeczy, o których w ogóle nie mówiono. Tak było, wskazał Morawiecki, z podniesieniem wieku emerytalnego. – Widzieliśmy jak było to w poprzednim cyklu wyborczym, widzieliśmy że obiecywano że nie będzie podniesienia wieku emerytalnego, a podniesiono wiek emerytalny zaraz po wyborach. A więc milczeli o tym, co miało nie nastąpić, a nastąpiło i tutaj też widzimy taki lobbing interesów zagranicznych, który ma drenować kieszenie Polaków – mówił Morawiecki.

Morawiecki: Domagamy się komisji śledczej ws. "lex Kloska"

Premier podkreślił, że dokładnie tak samo jest z ustawą wiatrakową, czyli "lex Kloska", która "nie została napisana w polskim parlamencie".

– Ta ustawa została napisana, no właśnie - panie marszałku, panie przewodniczący Tusk, gdzie została napisana ustawa wiatrakowa? Kto napisał ustawę "lex Kloska"? Zadaję głośno to pytanie, ponieważ społeczeństwo polskie, Polacy muszą i chcą to wiedzieć. To jedna z gigantycznych afer ostatniego 30-lecia – kontynuował.

Premier Morawiecki zapowiedział, że w sprawie afery wiatrakowej będzie domagał się powołania komisji śledczej. – Lewica mówi, że nie poprze tego projektu, KO mówi, że to projekt Polski 2050, Polska 2050 – że to projekt Koalicji Obywatelskiej, a PSL mówi, że ten projekt należy poprawić – powiedział.

– To jest jeden z największych bubli prawnych wyprodukowanych przez ostatnich 30 lat, dlatego domagamy się komisji śledczej, która sprawdzi, kto wpisał te przepisy do "lex Kloska" – ocenił.

Morawiecki dodał także, że "wiele elementów tej ustawy" świadczy o tym, "dla kogo ona jest".

– Więc może przeprowadźcie kabel do RFN, nazwijcie to Nord Stream 3 i będzie jasne, Polacy będą mieli prosto narysowane schematy interesów waszej koalicji – stwierdził premier.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

"Chcą wam stawiać wiatraki tuż pod waszymi domami"

Odnosząc się do samego projektu szef rządu zwrócił uwagę, że jej zapisy przewidują możliwość wywłaszczenia. Jak zaznaczył, obecnie taka ewentualność występuje jedynie przy wielkich inwestycjach autostradowych czy kolejowych. – Dopisano te wiatraki do kategorii inwestycji celu publicznego, to jest nowy pkt. 4c w art. 6 do Ustawy o gospodarce nieruchomościami – powiedział.

– Wiemy, jak cenna jest ziemia rolna w Polsce, zwłaszcza dla rolników. Ustawa "lex Kloska" zawiera przepis o możliwości stawiania wiatraków bez przejścia przez całą procedurę odrolnienia, czy przeznaczenia na cele nierolnicze – mówił dalej Mateusz Morawiecki, po czym zwrócił się do rolników i mieszkańców wsi:

"Nie dość, że chcą wam stawiać wiatraki tuż pod waszymi domami, to jeszcze jest zgoda na wywłaszczenie waszej ziemi rolnej".

W dalszej części swojego wystąpienia szef rządu zwrócił uwagę na nieścisłości w propozycji posłów KO i Polski 2050. Jak podkreślił, w uzasadnieniu projektu minimalna odległość turbin od zabudowy została określona na 500 metrów, podczas gdy w samym projekcie mowa jest o 300 metrach.

– Ten projekt jest wewnętrznie sprzeczny i jest dewastacją krajobrazu – ocenił Morawiecki.

i.pl, PAP

lena

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Radosław Fogiel

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: "Ta ustawa nie powstała w polskim parlamencie". Morawiecki domaga się powołania komisji śledczej ws. afery wiatrakowej - Portal i.pl

Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu