Umowa CETA dzieli polityków i ekspertów

Leszek Rudziński, Ewa Bilicka AIP
Udostępnij:
Rząd na wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów ma przedstawić informacje na temat przyjęcia umowy handlowej CETA pomiędzy UE a Kanadą. 18 października na Radzie Unii Europejskiej państwa członkowskie podejmą decyzję, czy umowa zostanie podpisana. Eksperci alarmują, że do Polski będą trafiały produkty modyfikowane genetycznie, a także nastąpi obniżenie standardów produkcji. Jednocześnie umowa CETA może okazać się korzystna dla polskich firm.

Poseł Paweł Kukiz tłumaczył we wtorek na antenie Polskiego Radia, że spory o aborcję, in vitro, czy związki partnerskie miały „przykryć” inne ważne wydarzenia – takie jak umowa CETA.

Jak tłumaczył lider Kukiz'15, CETA ma dla Polski ogromne znaczenie, a „została przepchnięta przez koalicję PO-PiS-Nowoczesna” jedynie dzięki odwróceniu uwagi od tego tematu, m.in. przez ustawę aborcyjną.

- Problem zasadniczy polega na tej tymczasowości obowiązywania umowy CETA, czyli do momentu w którym ten układ nie zostanie ratyfikowany umowa obowiązuje w takim brzmieniu, w jakim ustali kilka, kilkanaście osób na całym świecie, w tym Morawiecki. To są rzeczy o GMO (żywność modyfikowana genetycznie - red.), o którym ciągle mało wiemy – mówił Kukiz.

Eksperci alarmują, że do Polski będą trafiały produkty modyfikowane genetycznie. Jak tłumaczyła była premier Ewa Kopacz, dyplomaci muszą zadbać o nasz interes.

ZOBACZ TAKŻE:
SEJM PRACUJE NAD UMOWĄ CETA

- To jest wielkie wyzwanie dla naszych dyplomatów, ponieważ musimy bronić nie tylko naszego ryneku zdrowej żywności ale i sprawę TTIP, czyli porozumienia o wolnym handlu między USA a UE, gdzie oprócz zdrowej żywności musimy chronić chociażby cały sektor chemiczny. Pamiętajmy o tym, że dyplomaci powinni mieć determinację w sobie, a w tyle głowy jedną informację: podpisanie tej umowy ma służyć polskim rolnikom i producentom polskiej żywności i chronić nasz przemysł chemiczny, który nie zostanie zdominowany przez monopolistów - komentuje Ewa Kopacz.

Z kolei przedstawiciele Konfederacji Lewiatan chwalą fakt, iż Sejm większością głosów przyjął uchwałę w sprawie ratyfikacji umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Kanadą (CETA), gdyż ich zdaniem jest to dobra wiadomość dla polskiej gospodarki. Ich zdaniem umowa została wynegocjowana w sposób zapewniający korzyści dla naszych przedsiębiorców.

- CETA znosi bariery celne i zrównuje firmy europejskie w prawie do udziału w procedurach zamówień publicznych z firmami kanadyjskimi w Kanadzie. Tworzy większe szanse dla sektora małych i średnich firm, bo zostały przewidziane w umowie dodatkowe mechanizmy wspierania wymiany handlowej i uproszczone procedury celne. Największe korzyści powinny odczuć w przyszłości takie sektory polskiej gospodarki jak – produkcja maszyn czy sektor chemiczny, bo to produkty z tych sektorów tworzą większość polskiego eksportu do Kanady – mówi Jakub Wojnarowski, zastępca dyrektora generalnego Konfederacji Lewiatan.

Jak podkreśla Wojnarowski, ważne jest także to, że polscy przedsiębiorcy o wiele więcej towarów eksportują do Kanady niż sprowadzają zza oceanu, więc umowa poprawia dodatkowo warunki tego eksportu. Umowa poprawia także możliwości znajdowania zatrudnienia na rynku kanadyjskim przez polskich specjalistów, obejmuje uproszczone procedury delegowania pracowników i wprowadza wzajemność w uznawania kwalifikacji.

Nie zgadza się z tym ekonomista Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. - Umowę CETA nazywa się umową o wolnym handlu - mówi Sadowski. - Ale ona na pewno nie jest o handlu wolnym, o czym świadczy liczba stron, na której została zawarta. Ekspert podkreśla, że wolność rynku zakłada jego prostotę.

- Ta umowa ma tysiąc kilkaset stron. Tu nie ma mowy o prostocie. CETA to tak naprawdę porozumienie, które ma służyć obronie rynku i produkcji z UE, Kanady, a pośrednio i USA przed ostrą konkurencją i naporem ze strony produkcji pochodzącej z krajów azjatyckich, a nawet afrykańskich. To sojusz przeciwko wschodnim i afrykańskim rynkom- alarmuje Sadowski.

CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement), to umowa pomiędzy UE a Kanadą zakłada zniesienie ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Pomimo, że umowa wydaje się bardzo dobrym posunięciem, eksperci alarmują, że jej podpisanie niesie za sobą długofalowe negatywne skutki ekologiczne, ekonomiczne oraz polityczne dla ogólnie pojętych państw europejskich w tym Polski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie