Wielkie problemy polskiego górnictwa - branża stoi przed ogromnymi wyzwaniami. Na zwałach zalega węgiel. Trzeba optymalizować produkcję

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Sytuacja polskiego górnictwa i stojące przed nim wyzwania zdominowały debatę podczas EKG w Katowicach.
Sytuacja polskiego górnictwa i stojące przed nim wyzwania zdominowały debatę podczas EKG w Katowicach. Tomasz Kawka
- Przed naszym górnictwem jest wiele wyzwań - mówi Janusz Steinhoff, minister gospodarki w latach 1997-2001 i wicepremier w latach 2000-2001. Chodzi między innymi o notyfikację umowy społecznej, a także kwestię rozwiązania problemu zalegających zwałów. Obecna sytuacja branży oceniana jest źle. - Prawda jest taka, że górnictwo jest w stanie fatalnym - ocenia Marta Jarno, dyrektorka Departamentu Analiz Ministerstwa Przemysłu.

Spis treści

Wielkie problemy polskiego górnictwa. PGG zmaga się z zalegającym węglem na zwałach. JSW nie wyprodukuje tyle węgla, ile planowała

Władze górniczych przedsiębiorstw: Polskiej Grupy Górniczej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Węglokoksu, kolejno: prezes Leszek Pietraszek, wiceprezes Adam Rozmus i wiceprezes Adrian Sienicki, a także Marta Jarno, dyrektorka Departamentu Analiz Ministerstwa Przemysłu oraz Janusz Steinhoff, były minister gospodarki i wicepremier wzięli udział w poświęconym węglowi i górnictwie panelu, który odbył się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Tytuł debaty brzmiał: "Węgiel, system, bezpieczeństwo". W głównej mierze był on jednak skupiony na sytuacji polskiego górnictwa - po części również polskiej energetyki - oraz wyzwań przed nimi stojących. I jeśli o to pierwsze chodzi - sytuacja w polskim górnictwie wprost została oceniona jako zła.

- Prawda jest taka, że górnictwo jest w stanie fatalnym. Górnictwo stoi przed problemem nadal bardzo wysokich zwałów węgla, które są elementem zastanym po poprzednich niekontrolowanych ruchach w zakresie importu i niezrozumianych potrzeb rynku - mówi Marta Jarno, dodając, że to tylko jeden z kłopotów górnictwa w Polsce.

Kolejnym z problemów jest umowa społeczna, a dokładnie kwestia jej notyfikacji. Prace nad tym mają już trwać.

- Mamy nadzieję, że to zostanie przeprocedowane. Na pewno pomoże nam to w dalszej realizacji planów, które mamy wobec górnictwa - zaznacza dyrektorka Departamentu Analiz Ministerstwa Przemysłu.

A nad czym dokładnie polegają plany resortu przemysłu wobec branży?

- Będziemy pracować nad utworzeniem modelu racjonalnego wykorzystania węgla z polskich kopalń. Żebyśmy mogli mieć pod kontrolą import, żeby polskie kopalnie miały zbyt - zapowiada Marta Jarno.

Kłopoty całego sektora górniczego widoczne są także w poszczególnych górniczych spółkach. W Polskiej Grupie Górniczej jest problem ze wspomnianymi zwałami węgla, zajętymi - jak ocenia prezes PGG - w 85 procentach. Leszek Pietraszek, szef górniczego przedsiębiorstwa zaznacza jednak, że to nie tylko problem kierowanej przez niego spółki.

- Problem jest głębszy. To jest problem dotykający energetyki. Chciałbym uspokoić, że nie zakładamy wysyłania górników na postojowe. Zmniejszyliśmy parametry PTE, analizujemy sytuację pod kątem kolejnych korekt i zmniejszamy wydobycie, żeby dopasować wydobycie do tego, co możemy zbyć - mówi Leszek Pietraszek.

Jastrzębska Spółka Węglowa już w maju wie z kolei, że wyprodukuje mniej węgla w 2024 roku niż planowała. Ma to związek ze zdarzeniami w KWK Pniówek i KWK Budryk. W obu z nich doszło do pożarów.

- Poziom wydobycia w tym roku będzie inny niż zaplanowany. On został zaktualizowany zdarzeniami. Dwa zdarzenia wyeliminowały pewne fronty - przyznaje Adam Rozmus, zaznaczając jednocześnie, że ogólna sytuacja spółki jest dobra ze względu na produkcję węgla koksującego. - Nasze działania dotyczące technologii wydobycia i przetwórstwa pozwalają na zaspokojenie rynku - dodaje wiceprezes największego w Europie producenta węgla koksowego.

Problemy górnictwa to nie tylko ostatnie rządy. Janusz Steinhoff ich źródeł dopatruje się w braku jednolitości w branży

Źródło obecnych problemów branży górniczej diagnozuje Janusz Steinhoff. W jego ocenie jest to wynik złego zarządzenia tym sektorem gospodarki. - Ciśnie się na usta konstatacja, że ta branża była fatalnie zarządzana - ocenia były wicepremier i minister gospodarki.

- Nie respektowano zasad ekonomii. Pomimo że ceny węgla kształtowały się korzystnie dla producentów, to branża pogrążała się w maraźmie ekonomicznym. Wszystkie wskaźniki polskich kopalń, które powinny były rosnąć - malały. A te, które powinny maleć - rosły - wskazuje Janusz Steinhoff.

Równocześnie to właśnie odpowiednia koncepcja - według wicepremiera i ministra gospodarki z lat 2000-2001 i 1997-2001 powinna być kluczem do mierzenia się z problemami górnictwa.

- Coś co ja oceniam w tej chwili krytycznie, to brak koncepcji, która byłaby konsekwentnie realizowana. Problem polskiej energetyki, przebudowy miksu energetycznego to jest największe wyzwanie naszej gospodarki. W tej chwili mamy najwyższe ceny energii elektrycznej w Europie, najwyższe ceny gazu ziemnego, skandalicznie wysokie. Musimy uruchamiać konkurencyjne rynki - twierdzi Janusz Steinhoff.

Kompleksowy program dla górnictwa zapowiada ministerstwo przemysłu. Do jego opracowania potrzeba jednak trochę czasu. - Musimy dokładnie się zorientować, gdzie my jesteśmy, zinwentaryzować to co mamy. W jakim stanie są kopalnie i jaki węgiel będą produkować. To jest podstawa do tego, żebyśmy zaczęli rozmawiać o kompleksowym programie. Transformacja energetyczna jest faktem, my to musimy zrobić. Nie oszukujmy się, węgiel jeszcze bardzo długo będzie u nas stabilizował system, bo nie mamy zamiennika. Musimy szczerze i rzeczowo do tego podejść. Stworzyć harmonogram i się go trzymać - wyjaśnia Marta Jarno.

Branża górnicza stoi przed ogromnymi wyzwaniami. Jednym z nich dekarbonizacja. Rząd musi myśleć co z pracownikami po zamknięciu kopalń

Wyzwań, z którymi już teraz mierzy się górnictwo i z którymi będzie zmagać się z najbliższym czasie jest całe mnóstwo. To między innymi dekarbonizacja lub - jak określają to przedstawiciele branży górniczej - uzyskanie czystych technologii węglowych. Nad tym pracuje zarówno PGG, jak i JSW.

- Mamy na całkiem niezłym poziomie zaawansowania projekty związane z odmetanowieniem i wykorzystaniem metanu, z fotowoltaiką, czy z wykorzystaniem wód dołowych - wylicza Leszek Pietraszek.

- Jest temat emisji metanu z systemu wentylacyjnego. JSW uczestniczy w różnych projektach dotyczących jego wykorzystania. Trzy projekty, które JSW prowadzi dotyczą niszczenia tego metanu - informuje z kolei o działaniach JSW, Adam Rozmus.

Wyzwaniem z rządowego punktu widzenia jest z kolei zapewnienie miejsc pracy po odejściu od węgla dla osób, które obecnie pracują w branży górniczej.

- Część z nich odejdzie z górnictwa w sposób naturalny. Ale zostaną ludzie, którzy są w pełni gotowi do pracy. Widzimy możliwość ich alokacji, w miejscach, gdzie może się rozwinąć inny biznes. Kluczowe będzie znalezienie alternatywy dla ludzi, którzy będą musieli się z górnictwem pożegnać i będą zdolni do pracy - przyznaje dyrektorka Departamentu Analiz ministerstwa przemysłu.

W Polsce statystycznie, jeden górnik rocznie wydobywa 600 ton węgla. To mniej niż w innych krajach. Za to dużo droższy jest koszt wydobycia

Na czas, w którym polskie kopalnie będą funkcjonować, wyzwanie stanowi też wydajność pracy w kopalniach. Rocznie wynosi ono 600 ton węgla na każdego pracownika kopalni (wyjątek stanowi Bogdanka, gdzie jest to 1700-1800 ton). To jednak i tak o wiele mniej niż w innych krajach, gdzie te funkcjonują.

- W Stanach Zjednoczonych to jest 10 tysięcy ton, a w Australii to jest 11 tysięcy ton - przytacza dane Janusz Steinhoff i dodaje, że nieporównywalny jest również koszt wydobycia. - W RPA koszt wydobycia jednej tony węgla to są 4 dolary, w USA - 6 dolarów, w Australii - 11 dolarów, a w Polsce to jest 50 dolarów - podaje kolejne liczby były wicepremier i minister gospodarki.

Leszek Pietraszek, szef PGG wskazuje, że to głębszy problem.

- Ta wydajność rzeczywiście jest niska, rzeczywiście spada. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na aspekt, że to górnictwo nie działa w pustce. W sporej jego części działa ono w kooperacji z energetyką. Musi być rodzaj pozytywnej kalibracji. Baza w postaci wspólnej formuły jest niezmiernie kluczowa dla różnych procesów w tym wydajności - tłumaczy prezes Polskiej Grupy Górniczej.

- Należy wrócić w górnictwie do płacenia za robotę - krótko mówi Adam Rozmus, który zapowiada, że władze JSW będą podejmować w tej kwestii rozmowy ze stroną społeczną. - Myślę, że przed nami trudne rozmowy, ale jestem optymistą co do ich wyników - dodaje.

Jaka jest przyszłość polskiego górnictwa i jak będzie wyglądać polska energetyka przy odchodzeniu od węgla?

Odchodzenie od węgla oznacza wygaszanie kopalń i wymaga zmian w energetyce. Prąd będzie musiał pochodzić z innych źródeł. Energia z węgla - jak mówi Janusz Steinhoff - jest nie tylko droga, ale też za jakiś czas nie będzie mogła być z niego produkowana w związku z przyjętymi planami.

- Do jednej megawatogodziny, która 3 lata temu kosztowała 200 złotych, musimy dopłacić 70 euro (w przypadku produkcji energii z węgla - przyp. red) - oblicza były wicepremier i były minister gospodarki. - Musimy odchodzić od paliw stałych. W roku 2036-2038 kończą się nam zasoby węgla brunatnego - wskazuje jednocześnie i przypomina o przyjętych w ostatnich latach dokumentach zakładających zmiany w tym zakresie.

- Myśmy założyli redukcję zużycia paliw stałych w wytwarzaniu energii elektrycznej i ciepła. Przyjęliśmy wsparcie odnawialnych źródeł energii. Mamy największą dynamikę w Europie jeśli chodzi o przyrost mocy w instalacjach fotowoltaicznych. Mamy już prawie 10 gigawatów mocy w energetyce wiatrowej. I wielką szansą dla Polski jest rozbudowa sieci offshore - zaznacza Janusz Steinhoff.

Polskie kopalnie mimo zmian w energetyce mają funkcjonować tak długo, jak zakłada umowa społeczna. Równolegle ma być tworzony nowy miks energetyczny.

- Musimy sobie zdawać sprawę, że jak będą wysokie koszty produkcji energii z węgla, on będzie "wypychany". Transformacja energetyczna w kierunku mniejszej emisyjności będzie się realizować. W umowie społecznej mamy 2049 rok. Trzymamy się tego harmonogramu wynikającego z umowy społecznej - przyznaje Marta Jarno.

Mimo nienajlepszej - łagodnie mówiąc - sytuacji branży górniczej w Polsce, władze górniczych spółek zdają się patrzeć w przyszłość optymistycznie.

- Obracamy każdą złotówkę cztery razy, żeby ją jak najefektywniej wydać. Staramy się przesuwać środki inwestycyjne w te miejsca, żeby jak najlepiej te środki zainwestować, żeby przyniosły jak najlepszą efektywność. Pracujemy nad tym, żeby większą część prac wykonywać siłami własnymi. Żeby uciec z tymi kosztami i lepiej wykorzystywać bardzo często unikalne i znakomite kwalifikacje naszych pracowników. To są ludzie, którzy posiadają wybitne umiejętności. Tylko albo aż trzeba je zagospodarować - mówi o planach na przyszłość Polskiej Grupy Górniczej, Leszek Pietraszek.

Szans w transformacji upatrują też w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Jak zauważa Adam Rozmus, może być ona beneficjentem np. budowy farm wiatrowych. - My się świetnie wpisujemy w to, co się dzieje. Póki co, wiatraki buduje się ze stali, czyli nasz produkt się sprzedaje. Ekonomicznie uzasadnione jest korzystanie z węgla. Definicja stali się nie zmieniła: ruda żelaza plus węgiel. Nie ma uzasadnienia dla innych metod uzyskiwania stali. Patrzymy bezpiecznie w przyszłość - przyznaje wiceprezes JSW.

Szansę w trudnych czasach widzi też Adrian Sienicki. - Jak w każdym dobrym kryzysie rysuje się pewnego rodzaju szansa. Musimy w tym szukać szansy i konieczności rozwijania tego, co obecnie mamy. Nasza strategia handlowa zakłada otwarcie się na rynki lokalne, a przede wszystkim na rynki zagraniczne. Obecnie odbudowujemy te kompetencje - zaznacza wiceprezes Węglokoksu.

- Myślę, że polskie górnictwo ma szansę, żeby jeszcze jakiś czas funkcjonować pod warunkiem, że będzie dobrze zarządzane. Apeluję o odpowiedzialność klasy politycznej - zwraca się z apelem Janusz Steinhoff.

Głównym patronem medialnym wydarzenia jest Polska Press Grupa, wydawca m.in. serwisu i magazynu „Strefa Biznesu”, 22 serwisów i dzienników regionalnych, ponad 500 serwisów miejskich, skonsolidowanych pod marką NaszeMiasto.pl, ogólnopolskiego portalu informacyjnego i.pl oraz serwisów e-commerce, branżowych i tematycznych, w tym: Sportowy24.pl, Gol24.pl, Telemagazyn.pl i Shownews.pl.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zakaz handlu w niedzielę. Klienci będą zdezorientowani?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiał oryginalny: Wielkie problemy polskiego górnictwa - branża stoi przed ogromnymi wyzwaniami. Na zwałach zalega węgiel. Trzeba optymalizować produkcję - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu