Ekologia 2019. Co trzeci Polak nie segreguje śmieci. Co będzie dalej?

AIP
Wszyscy wiemy, ile jest pojemników i jakie mają kolory i mniej więcej wiemy, jak odpady należy segregować, ale diabeł tkwi w szczegółach. Wydaje się, że nasza wiedza dotycząca segregacji odpadów jest zbyt ogólna i powierzchowna.
Wszyscy wiemy, ile jest pojemników i jakie mają kolory i mniej więcej wiemy, jak odpady należy segregować, ale diabeł tkwi w szczegółach. Wydaje się, że nasza wiedza dotycząca segregacji odpadów jest zbyt ogólna i powierzchowna. Wojciech Matusik / Polska Press
Mimo wprowadzania kolejnych regulacji dotyczących segregowania odpadów, ich sortowanie deklaruje tylko 66% Polaków – wynika z badania ARC Rynek i Opinia oraz Forum Odpowiedzialnego Biznesu. Może to mieć związek z niską świadomością na temat selekcji śmieci. Tylko 15% respondentów potrafiłoby poprawnie posegregować przykładowe artykuły podczas wyrzucania.

Edukacja ekologiczna w Polsce wymaga kolejnych inicjatyw i akcji uświadamiających. Do wyzwań w tym zakresie należy kwestia selekcji odpadów. Tylko 66% Polaków deklaruje ich segregację. Sens w tym działaniu widzi zaledwie 58% badanych.

- Czyste środowisko naturalne jest niezastąpionym zasobem, wartością wspólną, z której wszyscy korzystamy i o którą wszyscy musimy dbać. Pojedyncze wybory składają się na sumę działań przyczyniających się do poprawy lub - przeciwnie - jego degradacji. Potrzebne są więc aktywności zwiększające ekologiczną świadomość Polaków. To ogromna przestrzeń dla kampanii edukacyjnych i partnerstw firm odpowiedzialnych środowiskowo upowszechniających m.in. wzorce odpowiedzialnej konsumpcji w społeczeństwie. Aktywności niezwykle potrzebne, skoro zaledwie 1/3 polskich konsumentów wierzy, że ich działania mogą przyczynić się do zahamowania negatywnego wpływu na środowisko. Tego zdania są głównie kobiety i osoby z wyższym wykształceniem – mówi Marzena Strzelczak, dyrektorka generalna Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Potwierdzeniem potrzeby popularyzacji wiedzy z zakresu ochrony środowiska naturalnego jest zagadnienie właściwie segregowanych odpadów.
Badania ARC Rynek i Opinia oraz Forum Odpowiedzialnego Biznesu dowodzą, że jedynie 15% badanych odpowiedziało poprawnie na wszystkie pytania odnoszące się do selekcji śmieci (do którego pojemnika wyrzucić zużytą chusteczkę higieniczną, karton po soku i tłusty papierek po maśle). Inną, poruszaną kwestią była konieczność mycia opakowań metali i tworzyw sztucznych przed wyrzuceniem. Łącznie aż 75% osób nie wiedziało, że nie należy płukać tego typu odpadów.

Od 1 października płącimy PIT 17 proc. zamiast 18 proc. Co jeszcze się zmienia? Jak zaliczki na podatek będą pobierać płatnicy w IV kwartale br.? Po prostu kliknij w ten tekst a dowiesz się wszystkiego.

Kolory znamy, ale nie szczegóły

- Wszyscy wiemy, ile jest pojemników i jakie mają kolory i mniej więcej wiemy, jak odpady należy segregować, ale diabeł tkwi w szczegółach. Wydaje się, że nasza wiedza dotycząca segregacji odpadów jest zbyt ogólna i powierzchowna. Pojemniki do segregacji często oznakowane są tylko nazwą surowca głównego, który należy tam wrzucać. Np. na żółtym pojemniku jest często napis „plastik” podczas kiedy wrzucamy tam nie tylko plastik, ale i metale, aluminium i opakowania wielomateriałowe. Dobrym przykładem jest również szkło. Dla przeciętnej osoby szkłem jest szklanka, szyba, lustro, butelka i kubek, bo szkło to szkło. Mało kto z nas wie, że do szkła wrzucamy tylko słoik i butelkę. Problemem jest również mnogość różnorodnych często wielomateriałowych opakowań, z którymi konsument nie wie co robić – czy wyrzucić do odpadów zmieszanych czy dzielić na części? Do poprawy tego stanu rzeczy mogłyby się przyczynić wyraźne informacje na pojemnikach - co dokładnie można do nich segregować a czego nie oraz oznakowanie opakowań – do którego pojemnika można je wrzucić – mówi Jakub Tyczkowski, Prezes Zarządu Rekopol.
Zwiększanie świadomości ekologicznej oznacza między innymi ukazywanie tego, w jakim zakresie człowiek oddziałuje na otoczenie. Jego wskaźnikiem jest na przykład ślad węglowy, oznaczający sumę gazów cieplarnianych związanych z m.in. cyklem życia produktu (od powstania po utylizację). Niestety aż 76% Polaków nigdy nie słyszało o śladzie węglowym jakiegokolwiek produktu.

Południowokoreańska oferta budowy elektrowni jądrowych.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widz

Jaka ogólna wiedza. Każdy zawód ma swoje wymagania. Dajmy lekarzom leczyć i diagnozowac w szczegółach a inżynierom od środowiska zostawmy szczegóły odpadów. Każda skrajności szkodzi.

X
X
24 października, 10:06, Gość:

A gdzie niby ludzie mają trzymać te kilka dodatkowych koszów na śmieci? Chyba że w kuchni u pana ekologa...

Przecież to jasne że segregacją powinna zajmować się firma z którą mam podpisaną umowę na wywóz śmieci. Zatrudniając dodatkowych ekologów do tej pracy.

Po to się opłaca firmę odbierającą żeby wykonywała i przejmował obowiązki wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni oraz wszystkich innych. Od tego są specjaliści w tych firmach którzy się na tym znają najlepiej bo to ich zawód jest. Niech każdy robi co umie najlepiej.

E
Ekolog

W PRL byliśmy 100lat do przodu przed Unia. I nie plucze się opakowań do segregacji bo więcej zanieczyszczasz wodę niz te czyste opakowanie jest warto czyli jest nieekonomiczne oraz nieekologiczne i przynosi więcej szkody środowisku niż pożytku. Kolejna bujda. Taniej jest spalać resztę  śmieci po receclingu. Od dzielenia śmieci są sortownie i zawsze tak było. Chcesz być modnym ekologię to nikt ci nie zabrania sortowania, mycia, i co tylko chcesz. Ale jakbyś być prawdziwym ekologię zgodnie z trendem mody   tobys używał opakowań wielokrotnego użytku np z szkła i materiału, nie kupił byś nic pakowanego, nie używałbys chemii w domu bo to szkodzi na ścieki itd itp  - zacznij od tego mniej produkuj i wtedy nie będziesz miał czego segregować. Załóż kompostownik na ogródku albo balkonie :). Nie produkuj wcale odpadów i segregacja nie będzie konieczna i napisz do  urzędnikow  w ministerstwie środowiska żeby zwolnili cię z opłaty za segregacji śmieci :)

A ekologiczne jest górnictwo i rolnictwo w polsce? 50 proc odpadów jest  od ulubionych? A ktoś zakazał wydobycia węgla w Polsce żeby oczyścić smog? A chemia z rolnictwa to nic? Najlepiej karać Kowalskiego za błędy innych i szukać problemów w paleniu w piecu, w filtrach aut, w segregacji śmieć. Przecież odbiorcy odpadow maja przystosowane maszyny do śmieci niesegregowanych i segregacja przez mieszkańców powoduje niewydajnosc maszyn i ich psucie blokowanie się. Ktoś to kiedyś kupił i nadal ma więc korzystać z tego musi,wiec co to za ściema z tymi podwyżka i  obowiązkiem segregacji. To odbiorca ma segregować i recyklingowac. Czy może teraz Kowalski ma zasponsirowac nowe maszyny do śmieci posegregowanych? Bo firmy nie przewidziały pomysłów urzędników. Unia narzuca poziomy recyklingu a nie  segregacji mieszkańców i ślepo iść nie trzeba, przepisy unijne nic nie mówią o obowiązku segregacji przez mieszkańców, po co wychodzić przed szereg. Wróćmy lepiej do komuny to ma większy sens. Tylko za komuny było ekologicznie bo produkty były sprzedawane bez opakowań albo w opakowaniach wielokrotnego użytku np butelki szklana a zakupy w torbach szmacianych się nosiło, a sprzęty się naprawialo a nie wyrzucalo to było 100 proc ekologia mieszkańców. Teraz się produkuje urządzenia i auta co mają się psuć i naprawiać i odpad z naprawy kosztuje i nowe sprzęty programowanie na rok lub dwa. Ludzie otwórzcie oczy. Nie ma ekologii to moda jest i nie będzie a płacić coraz więcej każą ale za co i na kogo na kopalnie węgla i  uprawy rolników opryskanr chemia. Ekologiczne to były auta produkowane 1990-2000rok bo były wieczne, brak naprawy to brak odpadów, disel 1,9 TDI też był ekologiczny bo spalal 4l paliwa więc emisja szła z 4l a teraz jak pali auto 12-15l a filtr oczyszcza do emisji z 5l paliwa to gdzie ta ekologia i kłamstwa że auta muszą być ekologicznie droższe. Nie muszą, wystarczy spowrotem produkować silniki na 600-800tys km, skoro się nie psuly i 4l palily. A propaganda będzie Ci wmawiać że to niekologiczne bo nic nie mogą na tym zarobić! W tym jest problem! Jak ktoś nie może cię wyssac z kasy z obywateli to znaczy że jest niekologiczne. I dalej będą kombinować jak zedrzec z ciebie kasę pracujący obywatelu i wmówić ci bzdury i absurdy. Najlepiej się zwolnić i żyć na koszt państwa, niech samo płaci za swoje pomysły urzędników.

Który z urzędników w Polsce wymyślił że obywatel ma segregować, unia narzuca tylko poziomy recyklingu więc wystarczy że odbiorca segreguje i recyklinguje, kolejne podatki w smieciach obciążające Kowalskiego. A czy opieka społeczna dopłaca do rachunku za śmieci? - tak bo to część czynszu. Więc znowu płacą pracujący za wszystkich dodatkowy podatek. Zwalniam się niech państwo za mnie płaci swoje wymyślone ukryte podatki. A odpowiedzialność zbiorowa za brak segregacji, zresztą niekonstytucyjna, też dotyczy tylko pracujących? Bo przecież za innych opieka zapłaci albo państwo.

G
Gość

A gdzie niby ludzie mają trzymać te kilka dodatkowych koszów na śmieci? Chyba że w kuchni u pana ekologa...

Przecież to jasne że segregacją powinna zajmować się firma z którą mam podpisaną umowę na wywóz śmieci. Zatrudniając dodatkowych ekologów do tej pracy.

Dodaj ogłoszenie