Jedzenie zamiast na śmietnik ma trafić do potrzebujących

Marta Danielewicz
Według projektu ustawy, sklepy o powierzchni więcej niż 250 mkw. będą miały obowiązek przekazywania żywności organizacjom pożytku publicznego. Inaczej będą na nie nakładane kary
Według projektu ustawy, sklepy o powierzchni więcej niż 250 mkw. będą miały obowiązek przekazywania żywności organizacjom pożytku publicznego. Inaczej będą na nie nakładane kary Karolina Misztal
Senat chce ograniczyć marnowanie żywności w Polsce. Rocznie wyrzucamy 9 mln ton jedzenia. Sklepy mają oddawać żywność organizacjom pożytku publicznego. Inaczej będą naliczane kary.

Marnujemy ok. 9 mln ton żywności rocznie:

Źródło: TVN24

W całej Polsce jedynie 130 sieci sklepów, dyskontów i supermarketów oddaje żywność o krótkiej dacie przydatności organizacjom pożytku publicznego. W samej Wielkopolsce sklepów, które zdecydowały się na współpracę z Bankiem Żywności jest 30. A problem marnowania żywności jest poważny.

- Chociaż nie są to aktualne dane, to z naszych informacji wynika, że rocznie wyrzucamy 9 milionów ton jedzenia - mówi Maria Kowalewska z Federacji Polskich Banków Żywności.

Z danych Millward Brown wynika, że co piąty Polak wyrzuca do śmietnika jedzenie. Najczęściej do śmieci trafia pieczywo (62 proc.), owoce (47 proc.) i wędliny (46 proc.). Statystyczna rodzina w ten sposób traci miesięcznie nawet 200 złotych. Jednak, jak przekonuje Maria Kowalewska, największy problem marnowania żywności zaczyna się już na etapie jej produkcji. Problemem marnowania jedzenia, wzorem Francji, zajęli się więc polscy politycy.

W Senacie powstał projekt ustawy, który nakłada na sprzedawców żywności obowiązek zawarcia z organizacją pożytku publicznego umowy dotyczącej przekazywania żywności na cele społeczne.

Do Banków Żywności mają więc trafić produkty odrzucone przez handlowców ze względów estetycznych, z powodu kończącej się daty przydatności, a także takie produkty, które mimo ukończenia terminu ważności jeszcze nadają się do spożycia, jak makarony, mąki.
Żywność mają przekazywać sklepy o powierzchni przekraczającej 250 mkw., które co najmniej połowę obrotów osiągają ze sprzedaży żywności.

- Ten zapis jest potrzebny. Sklepy nie chcą oddawać doBanków Żywności jedzenia, ponieważ wiąże się to z poświęconym czasem i wysiłkiem, by taki towar przewieźć. A żywność zamiast na śmietnik może trafić do potrzebujących - tłumaczy Maria Kowalewska.

- W 70 procentach sklepy, które przekazują nam żywność to te wielopowierzchniowe. Dzięki temu jesteśmy w stanie wspomóc 60-80 tysięcy ludzi w całej Wielkopolsce - tłumaczy Jacek Tanaś, zastępca dyrektora Wielkopolskiego Banku Żywności.

Jednak zapowiedź zmian nie do końca podoba się handlowcom.

- Sam cel jest jak najbardziej słuszny - mówi Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. - Jednak trzeba mieć na uwadze, że w handlu marnuje się zaledwie pół miliona ton żywności rocznie. Połowę jedzenia wyrzucają sami konsumenci przez swoją niegospodarność - dodaje.

Faliński wylicza, że straty w sprzedaży żywności wynoszą zaledwie 2-3 procent. - Sklepy są po to, by zarabiać, dlatego nie kalkuluje się nam wyrzucać jedzenia. Ten zapis, który chce senat przeforsować traktujemy jako kolejną restrykcję, zaraz po prawie wodnym i innych, które w nas handlowców uderzają - dodaje dyrektor POHiD.
Są jednak takie sklepy, które od kilku lat przekazują jedzenie, zamiast je wyrzucać. Jak mówią ich przedstawiciele - opłaca im się to. Darowizna żywności tylko organizacjom pożytku publicznego od 2013 roku pozbawiona jest podatku VAT.

- Dodatkowo sklepy mogą płacić mniejszy podatek za przekazane darowizny - dodaje Ewa Aleszczyk-Kalinowska, z firmy Piotr i Paweł w Poznaniu.

- Współpracujemy z Bankami Żywności od 2013 r. W większości sklepów przedstawiciele BŻ odbierają produkty niemal każdego dnia - mówi Michał Sikora z Tesco Polska.

Dane:

Do Banków Żywności trafiają owoce, warzywa i pieczywo, czyli produkty pierwszej potrzeby. Żywność ta wykorzystywana jest do przygotowywania posiłków dla współpracujących z Bankami organizacji, jak domy samotnych matek, świetlice dla ubogich dzieci, noclegownie i domy dla bezdomnych, hospicja, ośrodki wychowawcze, jadłodajnie.

W Polsce 2,8 miliona osób żyje poniżej poziomu skrajnego ubóstwa, co oznacza, że na miesięczne utrzymanie dysponują one kwotą mniejszą niż 551 zł. 2 mln ton marnowanej żywności przypada na straty w gospodarstwach domowych. Każdy z nas rocznie wyrzuca 50 kg produktów żywnościowych. Banki Żywności w Polsce swoją pomoc przekazują do 3 800 organizacji i instytucji społecznych.

PRZECZYTAJ KOMENTARZ: Pieniądze nie najważniejsze

Wideo

Materiał oryginalny: Jedzenie zamiast na śmietnik ma trafić do potrzebujących - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.