Polska armia stawia na bezzałogowe statki powietrzne

Leszek Rudziński AIP
Zakupione mają zostać m.in. duże drony bojowe, takie jak bezzałogowiec „Łoś”. Mają być podwieszone do niego pociski, co zwiększy jego zdolności bojowe. Z kolei mniejsze drony maja być wykorzystywane m.in. w miastach.
Zakupione mają zostać m.in. duże drony bojowe, takie jak bezzałogowiec „Łoś”. Mają być podwieszone do niego pociski, co zwiększy jego zdolności bojowe. Z kolei mniejsze drony maja być wykorzystywane m.in. w miastach. Piotr Smoliński
Udostępnij:
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział, podczas wizyty na poligonie w Zielonce k. Warszawy, że polska armia będzie zaopatrzona w tysiące dronów. Urządzenia mają być wyprodukowane w Polsce.

Szef MON odwiedził we wtorek Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia w Zielonce. Po prezentacji projektów najnowszych polskich bezzałogowych statków powietrznych poinformował, że jego resort zakupi od polskich producentów różne modele dronów, w zależności od potrzeb poszczególnych formacji wojskowych.

- Możliwości działania są olbrzymie, skuteczność jak wskazuje ten pokaz także. Liczymy, że dzięki temu nasza armia, nasze zdolności bojowe będą takie, byśmy byli w stanie obronić się przed każdym zagrożeniem – mówił minister. Dodał, że drony to broń masowa i ich skuteczność zależy właśnie od ich liczebności. - Mówimy o tysiącach egzemplarzy – doprecyzował szef MON.

Zapowiedział, że będą zakupione m.in. duże drony bojowe, takie jak bezzałogowiec „Łoś”. Mają być podwieszone do niego pociski, co zwiększy jego zdolności bojowe. Z kolei mniejsze drony maja być wykorzystywane m.in. w miastach.

Bezzałogowe statki powietrzne oprócz wsparcia dotychczasowych formacji wojskowych, mają wspomóc także Wojska Obrony Terytorialnej, których utworzenie zapowiada MON. Przy okazji nawiązał do projektu, zmierzającego do powołania piątego rodzaju sił zbrojnych. - To jest także odpowiedź na te wszystkie nieroztropne uwagi, jakie słyszeliśmy, dotyczące obrony terytorialnej kraju. To będą żołnierze, to będą formacje wyposażone w najnowocześniejszą broń – mówił Macierewicz.

Szef MON oświadczył, że wdrożenie do masowej produkcji zaprezentowanych drów zajmie co najmniej rok.

Były wiceminister obrony narodowej Romuald Szeremietiew podkreśla w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press, że jeśli chodzi o możliwości bojowe statków powietrznych to mają one „przed sobą wielką przyszłość, ale na razie jest to jeszcze odległa przyszłość”. Nie mniej jednak warto inwestować w tę technologię. - Drony to urządzenia stosunkowo tanie i łatwe w obsłudze, więc mogą być sterowane przez człowieka, po krótkim przeszkoleniu.

Rozwijają się także drony w wersjach bojowych, ale są to bardzo zaawansowane konstrukcje. Jednak w dalszym ciągu dron jest statkiem powietrznym, który stosunkowo wolno się porusza. W związku z tym łatwo można go zestrzelić środkami, którymi obecnie dysponuje większość wojsk – tłumaczy Szeremietiew.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie