Pszczelarze z Kujawsko-Pomorskiego strajkują z rolnikami, przekonują że zagraniczne miody nie są badane. Polska Izba Miodu zaprzecza temu

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Dobry i zdrowy miód to ten z krajowych pasiek. Miody mieszane z zagranicy mogą nie spełniać kryteriów jakości.
Dobry i zdrowy miód to ten z krajowych pasiek. Miody mieszane z zagranicy mogą nie spełniać kryteriów jakości. Marek Weckwerth
Pszczelarze z naszego regionu podzielają zdanie rolników, że polski rynek zalewany jest tańszymi i wątpliwej jakości produktami z innych krajów, zwłaszcza z Ukrainy.

Przedstawiciele pszczelarzy uczestniczyli we wtorkowym proteście rolników przed Kujawsko-Pomorskim Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy, ale o trudnej sytuacji w tej branży spożywczej informują i apelują o reakcję władz od dawna.

– Zbliżamy się do nowego sezonu, dbamy o pszczoły, te są pod kontrolą weterynaryjną i innych instytucji, natomiast nie możemy sprzedać swoich produktów – skarżyła się podczas protestu Hanna Idziorek, prezes bydgoskiego koła Pomorsko-Kujawskiego Związku Pszczelarzy w Bydgoszczy (w związku działa 35 lokalnych kół).

Podczas ostatniego zebrania członków koła, które odbyło się 6 lutego w Bydgoszczy, około jedna trzecia osób powiedziała, że nie udało im się sprzedać produktów pszczelich.

Pszczelarzy przybywa - 5 lat temu koło zrzeszało 100 osób, na koniec ubiegłego roku było 165. W większości prowadzą male pasieki, często są amatorami, ale chodzi o to, aby ule były niemal wszędzie, nawet na dachach w miastach, gdzie także całkiem dobrze się mają.

Stop importowanym miodom

- Chcę zaapelować do władz, do odpowiednich instytucji, żeby powiedzieć stop importowanym miodom i innym produktom pszczelim, które nie spełniają wymagań. Nasze rozporządzenie o jakości miodu wyraźnie definiuje co to jest miód, jakie parametry musi spełniać. Nasze miody są badane. Natomiast widzimy, że tańszy miód sprzedawany jest w hipermarketach i część konsumentów z tego korzysta, bo to tani produkt, zwłaszcza w promocjach, przecenach – mówiła Hanna Idziorek.

- Ale co to jest za miód? - pytała i zaraz odpowiadała: - Tak samo jak importowanych zbóż nikt nie bada, tak samo tych miodów. A są to produkty mieszane, nie podlegające badaniom, pochodzące z krajów Unii Europejskiej i spoza nich. A głów dostawcami tych produktów są Chiny i Ukraina, ale również Rosja, Litwa, Argentyna itd. Wiem, że duże firmy kupujące te miody w wymienionych państwach, ponieważ jest dużo tańszy od naszych. Rzecz w tym, że cena skupu polskich miodów została w ubiegłym roku obniżona, natomiast nakłady na produkcję rosną.

To też może Cię zainteresować

Jeżeli chcemy zniszczyć polskie pszczelarstwo, to proszę bardzo – będzie tak jak w Chinach – kontynuowała pani prezes. Chińczycy zapylają sady, co można zobaczyć choćby na filmikach na You Tubie, pyłkiem sprowadzonym z zagranicy, chodzą po drzewach i zapylają pędzelkami.

Polski miód to zdrowie

Zdaniem mówczyni - nie o to przecież chodzi. Musimy dbać o naszych obywateli produkujących dobrą żywność, która może zagwarantować, że nie będziemy tak często chodzić do lekarza. To pszczelarze są grupą, o której mówi się, że ich produkt spożywczy jest lekarstwem.

- Musimy się dobrze odżywiać i to gwarantują nam polscy rolnicy. Środki które są zakazane w Unii Europejskiej, stosowane są na Ukrainie, poza jakąkolwiek kontrolą i przychodzą do nas skażone. Człowiek dużo zniesie ale tylko do pewnego momentu – przekonywała Hanna Idziorek.

Na koniec przypomniała, że gdy zginie ostania pszczoła, ludzkości pozostaną cztery lata życia. Tę wypowiedź przypisuje się Albertowi Einsteinowi. Jeśli nie będzie owadów, które nie będą zapylały roślin, to ludzkości zagrozi głód i w konsekwencji śmierć.

Polska Izba Miodu: importowany miód jest dokładnie badany!

W przestrzeni publicznej pojawiło się w ostatnich dniach wiele nieprawdziwych stwierdzeń i mitów na temat miodu sprowadzanego z Ukrainy czy Chin, który przedstawiany jest jako produkt niskiej jakości czy niespełniający standardów obowiązujących na krajowym i unijnym rynku.

Polska Izba Miodu podkreśla, że miód - zanim wjedzie do naszego kraju - przechodzi szczegółowe i zaawansowane kontrole sanitarne i badania jakościowe, prowadzone przez certyfikowanych audytorów jeszcze przed dotarciem do naszego kraju. Regulują to przepisy Unii Europejskiej – każdy produkt spożywczy wprowadzany na teren Unii musi przejść określoną procedurę kontrolną. Jeśli testowana próbka surowca nie spełnia wymogów jakościowych, to nie zostanie wpuszczona na teren Unii Europejskiej.

Dodatkowo – miód importowany do Polski badany jest powtórnie w specjalnie do tego celu przeznaczonych laboratoriach. Koszt badania pojedynczej próbki to ok. 1.500 euro, jest to w całości koszt ponoszony przez krajowych producentów miodu, którzy wykorzystują importowany surowiec w mieszankach miodów dostępnych w sklepach na terenie całego kraju. Podczas badań sprawdza się m.in. czy miód nie zawiera żadnych niedozwolonych substancji, takich jak pozostałości antybiotyków lub pestycydów.

- Importowany miód przechodzi szereg bardzo skomplikowanych badań i nie różni się jakością od miodu produkowanego przez polskie pszczoły - po przejściu wszystkich niezbędnych badań i kontroli jakościowych jest po prostu miodem, niezależnie od kraju jego pochodzenia. Warto też pamiętać, że importowany miód trafia nie tylko do mieszanek sprzedawanych w największych sieciach sklepów na terenie całej Polski, jest też wykorzystywany przez producentów żywności czy leków, którzy nie mogą sobie pozwolić na wprowadzenie do obrotu składników wątpliwej jakości i stosują najwyższe normy kontroli jakościowej, tłumaczy Przemysław Rujna, Sekretarz Generalny Polskiej Izby Miodu.

Na Ukrainie i w Chinach pszczelarstwo ma bogatą tradycję

W dyskusji publicznej zapomina się również, że gospodarka pasieczna ma bogate tradycje zarówno w Ukrainie, jak i Chinach, gdzie pszczelarstwo funkcjonuje nawet dłużej niż w Europie. Izba podkreśla, że miód ukraiński jest jednym z lepszych jakościowo, głównie dlatego, że w tym kraju są ogromne tereny rolnicze, na których uprawiane są różnorodne rośliny.

Wysoka jakość miodu ukraińskiego to również efekt ogromnych inwestycji polskich producentów, którzy zaimplementowali na tym rynku zaawansowane metody produkcji i badania miodu.

od 7 lat
Wideo

21 kwietnia II tura wyborów. Ciekawe pojedynki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Pszczelarze z Kujawsko-Pomorskiego strajkują z rolnikami, przekonują że zagraniczne miody nie są badane. Polska Izba Miodu zaprzecza temu - Gazeta Pomorska

Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu