Ukraińcy w Polsce. Co robią z zarobionymi pieniędzmi

Maciej Badowski AIP
poro się więc zmieniło, nie zmienił się jednak główny – zarobkowy – charakter przyjazdów.
poro się więc zmieniło, nie zmienił się jednak główny – zarobkowy – charakter przyjazdów. 123RF
Większość przyjeżdża do Polski do pracy, jednak wielu także po to, by studiować. Różni ich wiek, oczekiwania, umiejętności i wykształcenie, ale łączy jedno: w większości są potencjalnymi klientami firm specjalizujących się w przelewach międzynarodowych.

Młodzi, stosunkowo dobrze wykształceni, jednak często wykonujący prace nie wymagające kwalifikacji. Pracują ciężko, o godzinę, dwie godziny dziennie dłużej, niż lokalni pracownicy, jednak gorzej od nich zarabiają. Jeszcze nie tak dawno taki opis od razu przywoływałby na myśl naszych rodaków w Wielkiej Brytanii. Dzisiaj coraz częściej kojarzy się właśnie z pracującymi w Polsce Ukraińcami.

Dynamiczny obraz

Do roku 2014 sytuacja wyglądała inaczej – obraz ukraińskiej emigracji zarobkowej kształtowały głównie kobiety (stanowiły ok. 2/3 przyjeżdżających), pracujące w większości jako pomoc domowa. Sporą grupę stanowiły osoby dojrzałe i starsze – niemal połowa miała więcej, niż 45 lat. Zmianę przyniosła rosyjska inwazja na Krym i Donbas oraz, spowodowane m.in. niepewnością co do dalszych losów państwa, późniejsze załamanie kursu ukraińskiej waluty. Po przeliczeniu na hrywny, nawet stosunkowo nisko płatne zajęcia w Polsce pozwalają obecnie zarobić kwoty zdecydowanie wyższe niż te, których Ukraińcy mogliby oczekiwać w swoim kraju.

Od 2015 roku przyjeżdża ich zatem zdecydowanie więcej. Są też młodsi (średni wiek spadł w momencie przybycia do Polski spadł z 43 do 33 lat), a obecnie więcej niż połowę (58 proc.) stanowią mężczyźni. Nic też dziwnego, że coraz częściej zatrudniają się w „męskich” zawodach: w gospodarstwach domowych zatrudnia się już tylko co trzecia osoba przybywająca z Ukrainy, 24 proc. znajduje pracę w budownictwie i przy pracach remontowo- wykończeniowych, a 19 proc. - w rolnictwie. Dla niektórych okresowa praca w Polsce jest sposobem na dorobienie, wielu jednak myśli o ułożeniu sobie w naszym kraju życia i – w dłuższej perspektywie – podjęciu pracy zgodnej z ich kwalifikacjami. A te są wysokie: prawie 2 na 5 gości zza wschodniej granicy ma wykształcenie wyższe. To w dużej mierze ludzie otwarci na świat, obyci z nowoczesnymi technologiami.

Niezmienne elementy

Sporo się więc zmieniło, nie zmienił się jednak główny – zarobkowy – charakter przyjazdów. Wciąż znaczna większość Ukraińców co najmniej raz na jakiś czas przekazuje sporą część zarobionych pieniędzy do pozostających w ojczyźnie rodzin. Firmy transferowe liczą, że będą to robiły za pośrednictwem laptopa czy telefonu. Jest o co walczyć, bo niektóre szacunki mówią nawet o ponad milionie Ukraińców w Polsce.

- W zależności od tego kto i jak liczy, liczba Ukraińców w Polsce szacowana jest na kilkaset tysięcy do ponad miliona. Ilu ich jest dokładnie, nie sposób ocenić, wiemy jednak na pewno, że ich liczba dynamicznie rośnie. Widać to chociażby po liczbie oświadczeń pracodawców o zamiarze powierzenia pracy Ukraińcom, czyli dokumentów będących podstawą legalnej, tymczasowej pracy. Jeszcze w 2010 takich oświadczeń złożono ok. 170 tys., w 2013 – 217 tys., w 2015 – 762 tys., a w 2016 – prawie 1,3 miliona – mówi Magdalena Gołębiewska, TransferGo.

Z różnych względów tych liczb nie można wprost przekładać na liczbę osób przebywających w danym momencie w Polsce, ale trend jest bardzo wyraźny.

Okazja do wykorzystania

Co ciekawe, według badania NBP z 2015 roku, aż 60 proc. Ukraińców zarobione w Polsce pieniądze przekazywało swoim rodzinom... osobiście. Jednak zdaniem ekspertów trend ten powinien się zmienić w niedługim czasie.

Ukraińskich studentów w Polsce jest ponad 30 tysięcy, stanowią około połowy wszystkich zagranicznych słuchaczy polskich uczelni. Są młodzi, otwarci na technologię, wielu z nich podejmuje dodatkową pracę. Dla firm takich jak TransferGo to atrakcyjny segment rynku.

Oczywiście, zdania co do tego, czy ukraińska emigracja – zarówno ta zarobkowa, jak i edukacyjna – jest dla Polski korzystna, mogą być podzielone. Jednak z pewnością stwarza ona szansę rozwoju dla wielu przedsiębiorców w Polsce. Od nich samych zależy, czy z niej skorzystają.

Źródło: transfergo.com/pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zuza
zastepuja Polakow tania sila robocza a Polacy won zadnych podwyzek zrownania zarobkow do standartu UE 1400 euro na reke nie bedzie
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie