Zakaz organizacji konferencji online w czerwonej strefie. Absurdy nowego prawa

Anna Bartosiewicz
Anna Bartosiewicz
Pxhere.com
Branża targowo-kongresowa ma wątpliwości, jak interpretować przepisy, które zaczęły obowiązywać 17 października. Wynika z nich, że w czerwonych strefach nie mogą odbywać się wydarzenia online. - Zakaz dotyczy każdego przejawu prowadzenia działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami – podkreśla Anna Kruczyk, adwokat i Senior Associate w kancelarii prawnej Świostek Kupski Adwokaci.

Z obowiązujących obecnie przepisów wynika, że targi, kongresy, wystawy i konferencje mogą odbywać się online, ale tylko w żółtych strefach. Do tych zaskakujących wniosków można dojść po lekturze Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 października 2020 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii oraz po porównaniu go z poprzednią wersją aktu prawnego.

Od 8 sierpnia do 16 października targi, wystawy, kongresy czy konferencje w strefie żółtej mogły odbywać się nawet stacjonarnie. Taką możliwość dopuszczało poprzednie rozporządzenie Rady Ministrów (z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 175). Zgodnie z jego treścią wydarzenia w branży targowo-kongresowej były dopuszczalne pod warunkiem, że na jedną osobę przypadały 4 mkw. powierzchni, a uczestnicy zasłaniali usta i nos. W tym samym czasie targi i kongresy w czerwonej strefie były zakazane.

Ze względu na pandemię COVID-19 wiele osób przeniosło swoje życie zawodowe do internetu. Jeżeli zastanawiasz się, jak spotkać się z klientem online, gdzie zorganizować spotkanie zespołu lub jak zabrać się za przygotowanie webinaru, zapoznać się z listą 15 aplikacji do wideo rozmów.

15 najlepszych aplikacji do webinarów i wideo rozmów. Są nie...

Przepisy przyjęte 16 października zmieniły jednak treść paragrafów 29. i 30. rozporządzenia z 9 października. A to zmienia diametralnie sytuację przedsiębiorców prowadzących działalność w czerwonych strefach. W nowym rozporządzeniu teoretycznie jest mowa o możliwości organizacji wydarzeń online:

„prowadzenie przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, włączając działalności polegające na zarządzaniu i dostarczaniu pracowników do obsługi terenów i obiektów, w których te imprezy mają miejsce (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 82.30.Z), jest dopuszczalne, pod warunkiem realizowania tego rodzaju działalności za pośrednictwem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość” – napisano w par 1.6 rozporządzenia.

Nadal jednak obowiązuje zakaz organizacji targów, wystaw, kongresów, konferencji i podobnych spotkań w czerwonych strefach. Teoretycznie więc wydarzenia kongresowe w czerwonych strefach nie powinny mieć miejsca nawet w internecie.

- Kolejna fala epidemii koronawirusa w naszym kraju skutkuje wprowadzaniem przez administrację rządową dalszych ograniczeń, nakazów i zakazów dla przedsiębiorców. Obszar Polski podzielono na strefy czerwoną i żółtą, w której obowiązują różne, dalej i mniej idące restrykcje. Jeśli chodzi o zakaz stacjonarnego organizowania targów, kongresów, wystaw oraz konferencji w strefach czerwonych, należy to ograniczenie ocenić pozytywnie. Zgromadzenia tego rodzaju mogłyby przyczynić się do dalszego rozprzestrzeniania epidemii, co w obliczu obecnego przyrostu liczby zachorowań mogłoby wyłącznie pogorszyć i tak trudną sytuację epidemiczną w Polsce – mówi Anna Kruczyk, adwokat i Senior Associate w kancelarii prawnej Świostek Kupski Adwokaci.

Rozporządzenie obowiązujące od 17 października wprawia w konsternację organizatorów konferencji online. W ich sprawie interweniuje nawet Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, który „kieruje do Ministra Zdrowia wniosek legislacyjny w celu jednoznacznego doprecyzowania, iż na obszarze czerwonym organizowanie targów, wystaw, kongresów, konferencji czy spotkań dopuszczalne jest pod warunkiem realizowania tego rodzaju działalności za pośrednictwem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość”.

- Skąd taka różnica? Brak na to racjonalnych i logicznych argumentów. Prawdopodobnie jest to błąd legislacyjny, który zostanie wyeliminowany drogą kolejno wprowadzonego rozporządzenia. Wprowadzone rozróżnienie nie przyczyni się do zwalczania epidemii, a taki jest przecież cel wprowadzanych ograniczeń i zakazów – komentuje Anna Kruczyk.

Nie wiadomo, kto i w jaki sposób miałby weryfikować, w której strefie była przygotowywana konferencja online, zwłaszcza że sprawy organizacyjne można załatwić zdalnie. Równie problematyczne mogłoby się okazać wręczenie organizatorowi grzywny. Organizatorzy konferencji online pytają, czy mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za przygotowanie wydarzenia w internecie.

- Niewątpliwie negatywnie należy ocenić zakaz zdalnego organizowania targów, kongresów, wystaw oraz konferencji. Nie jest on wyrażony wprost, jednak wnikliwa analiza Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w brzmieniu z 16 października 2020 r. prowadzi do zaskakującego wniosku. Obecne przepisy zabraniają w strefach czerwonych prowadzenia przez przedsiębiorców działalności tego rodzaju bez żadnych wyjątków, a więc nawet bez możliwości przeprowadzenia ich w trybie online. Co istotne, zakaz dotyczy każdego przejawu prowadzenia działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami. W konsekwencji zakaz uniemożliwia przedsiębiorcom z czerwonej strefy nawet nagranie materiału wideo w pustej sali konferencyjnej i zdalne udostępnienie go uczestnikom konferencji. To fakt, z jakim musi zmierzyć się obecnie branża targowa oraz konferencyjna w strefach czerwonych – uważa Anna Kruczyk.

Konferencje online odbywają się od początku pandemii i nikt nie ma wątpliwości, że nie stanowią one zagrożenia dla życia i zdrowia. Mimo to przedstawiciele branży kongresowej chcą się upewnić, co zrobić, aby wydarzenie online mogło odbyć się zgodnie z literą prawa.

- Z pomocą dla przedsiębiorców może przyjść w tym przypadku wyłącznie wykładnia celowościowa przepisów. Zdalnych kongresów, konferencji oraz spotkań nie należy rozumieć jako tradycyjnych zgromadzeń ludności, a zatem nie powinny one podlegać tego rodzaju zakazom. Nie można również mówić o ryzyku zarażenia się od siebie uczestników zdalnego spotkania – ocenia Anna Kruczyk. – Aby jednak organizatorzy konferencji online nie bali się konsekwencji prawnych złamania zakazu, ustawodawca powinien jak najszybciej zmienić treść § 29 ust. 1 pkt. 1) Rozporządzenia, i tak jak ma to miejsce w przypadku strefy żółtej - dodać zastrzeżenie o dopuszczalności realizowania tego rodzaju działalności za pośrednictwem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość. Zagadnienie to wymaga pilnej poprawki, o co apelują przedsiębiorcy z branży targowej oraz konferencyjnej – dodaje adwokatka.

10 aplikacji, które pomogą ci zarządzać czasem i celami podc...

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie