Benjamina Netanjahu porażka za porażką. Początek końca ikony polityki Izraela?

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
AA/ABACA/Abaca/East News
Premier Benjamin Netanjahu musi gasić jednocześnie wiele pożarów. Przeciągająca się wojna z Hamasem, załamanie wizerunku Izraela na arenie międzynarodowej, zuchwałość Iranu i tzw. osi oporu, ostra opozycja i wciąż konflikt o reformę sądownictwa, postrzeganą jako próbę zapewnienia nietykalności szefowi Likudu. Zapewne nie tego spodziewał się triumfalnie formując swój kolejny rząd blisko półtora roku temu. Problem w tym, że polityczne decyzje Netanjahu, i jego błędy, szkodzą Izraelowi.

Spis treści

Decyzja prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego o wydaniu nakazu aresztowania Benjamina Netanjahu w związku ze zbrodniami popełnianymi przez Izrael w Strefie Gazy to symboliczne podsumowanie „sukcesów” szefa izraelskiego rządu na arenie międzynarodowej. Nie tylko w kontekście wojny z Hamasem. Bibiemu, jak mówi się o weteranie izraelskiej polityki, nie pomogły – mowa oczywiście o opiniach, nie decyzji MTK – wcześniejsze kontrowersje, z forsowaniem reformy sądownictwa na czele. „Sukcesem” Netanjahu jest też fakt, że ponad pół roku po zbrodniczym ataku Hamasu na Izrael i masakrze cywilów Izrael jest postrzegany na równi, a nawet jako większy zbrodniarz w tym konflikcie.

Tak czy inaczej, Netanjahu dołączył do swego politycznego przyjaciela, prezydenta Rosji Władimira Putina.

Szukanie winnego

Izraelski Instytut Demokracji opublikował właśnie wyniki najnowszego sondażu, z którego wynika, że izraelska opinia publiczna jest wyrozumiała dla wojska po ataku Hamasu z 7 października 2023 r. Ale nie dla rządu. W porównaniu z czerwcem ub.r. popularność wojska wzrosła z 85% do 87%, podczas gdy popularność rządu premiera Benjamina Netanjahu spadła do 18%. Nawet wśród prawicowych wyborców popularność rządu spadła z 43% w czerwcu ubiegłego roku do 31%. Większość Izraelczyków postrzega postawę rządu w kwestii wojny w Strefie Gazy jako tchórzliwą. I oczekuje rozliczenia błędów i win, które doprowadziły do masakry 7 października.

Według czwartkowego wydania dziennika „Yedioth Ahronoth”, premier Benjamin Netanjahu otrzymał cztery oddzielne pisma ostrzegawcze od Wydziału Wywiadu Wojskowego armii izraelskiej między marcem a lipcem 2023 roku. Ostrzeżenia sugerowały, że „wrogowie Izraela” planują wykorzystać kryzys związany z reformą sądownictwa do zainicjowania ataku. Benny Gantz, członek izraelskiego gabinetu wojennego i szef partii Jedność Narodowa, wezwał w czwartek do powołania państwowej komisji śledczej w celu zbadania prowadzących do ataku palestyńskiego ugrupowania Hamas 7 października ubiegłego roku.

Wojna bez zwycięstwa

Dziś właściwie Netanjahu ma niemal samych wrogów lub krytyków. Skrajnie prawicowi koalicjacni są wściekli, ponieważ twierdzą, że jest w Strefie Gazy za miękki. Polityczne centrum krytykuje nieskuteczne prowadzenie wojny i zbyt brutalne działania nie przynoszące militarnych korzyści, tylko straty wśród ludności cywilnej i narastającą krytykę międzynarodową. Zwłaszcza ze strony strategicznego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Opinia publiczna, zwłaszcza rodziny zakładników, jest wściekła z powodu niepowodzenia w ratowaniu zakładników i wysokich kosztów wojny.

Z militarnego punktu widzenia, głównym celem wojny było uwolnienie wszystkich zakładników i pokonanie Hamasu. Wciąż wielu zakładników jest w rękach Hamasu, zaś izraelskiej armii udało się do tej pory zniszczyć zaledwie jedną trzecią militarnego potencjału organizacji. Nie wszystkie tunele w Strefie Gazy zostały odkryte i zniszczone. Tunele te pozwalają Hamasowi ukrywać się, przegrupowywać i chronić swoje zapasy wojenne. Yahya Sinwar - przywódca Hamasu w Gazie - nie został jeszcze schwytany ani zabity. Pod względem dyplomatycznym Izrael poniósł w ostatnich miesiącach ogromne straty na arenie międzynarodowej. Doświadczył jednego z najbardziej niszczycielskich ataków terrorystycznych w historii, a jest dziś coraz bardziej izolowany z powodu kryzysu humanitarnego w Strefie Gazy, śmierci tysięcy cywilów i ogromnych zniszczeń.

Strategiczne błędy

Nawet starcie z Iranem należy uznać za porażkę Netanjahu. Najpierw zmuszono Teheran do radykalnych działań, atakując irańską placówkę dyplomatyczną w kraju trzecim i zabijając ważnego dowódcę potężnego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Potem bardzo symbolicznie zareagowano na zmasowane uderzenie setek rakiet i dronów Iranu i jego sojuszników w regionie na państwo żydowskie. I znów, nie było potężnego odwetu, bo było „nie” Amerykanów, ale i tak oberwało się za to Netanjahu od skrajnie prawicowych koalicjantów.

Przez wiele lat izraelska polityka kręciła się wokół Netanjahu. W tym czasie nie pracował on jednak nad żadnym politycznym rozwiązaniem szeroko pojętego konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Brak jakiegokolwiek propozycji rozwiązania kwestii palestyńskiej prześladuje obecnie Izrael. Netanjahu przyjął jednostronne podejście, odrzucając palestyńską państwowość, podczas gdy większość świata - w tym izraelscy partnerzy, tacy jak Stany Zjednoczone - ją popiera.

Głowa Bibiego czy racja stanu

Izrael od lat tkwi w kryzysie politycznym – w dużej mierze z winy Netanjahu. Wybory na jesieni 2022 r. były piątymi w ciągu czterech lat. W styczniu 2023 Netanjahu został premierem po raz szósty. Ale jego polityczne przetrwanie zależy od poparcia dwóch ekstremistycznych ministrów: Bezalela Smotricza i Itamara Ben Gvira. Netanjahu zawarł z nimi sojusz, podpisał swoisty cyrograf, tylko dla władzy. Władza jest mu potrzebna, żeby nie trafić do więzienia. Gdy kolejny raz został premierem, zaczął forsować zmiany w prawie i w systemie sądownictwa.

Kneset przyjął ustawę, której celem jest ochrona Netanjahu przed sądowym nakazem odsunięcia z pełnienia funkcji. Ustawa wyraźnie blokuje możliwość nakazania premierowi wzięcia urlopu i była postrzegana jako reakcja na obawy, że Wysoki Trybunał Sprawiedliwości może zmusić Netanjahu do ustąpienia z urzędu. Czym jest Wysoki Trybunał Sprawiedliwości? To jedna z funkcji Sądu Najwyższego, który jest najwyższą instancją apelacyjną, ale też, jako wspomniany Trybunał, rozpatruje petycje przeciwko różnym organom rządowym w pierwszej instancji. Koalicja obawiała się, że tym trybem Sąd Najwyższy może próbować zmusić Netanjahu do ustąpienia, argumentując konflikt interesów: premier forsuje zmiany w sądownictwie w sytuacji, gdy ciążą na nim zarzuty korupcyjne.

Krytycy wskazują, że Bibi chciał zmian po to, by ostatecznie zniknął znad jego głowy miecz Damoklesa, czyli groźba skazania za przestępstwa, o które jest oskarżany od lat. Netanjahu jest objęty śledztwem od 2017 roku pod zarzutem oszustwa, korupcji i naruszenia zaufania. W przypadku skazania grozi mu łącznie do 13 lat więzienia. Dlatego tak desperacko od lat toczył o wygraną w parlamencie (od kwietnia 2019 do listopada 2022 wybory odbyły się… pięć razy!). Zaprzecza on zarzutom, ale przez wszystkie lata śledztwa nigdy nie przedstawił dowodów swojej niewinności. Jedynym sposobem na jego zakończenie jest ustawa umożliwiająca parlamentowi uchylanie decyzji Sądu Najwyższego.

Przez cały ubiegły rok trwały protesty przeciwko zmianom w sądownictwie wprowadzanym przez koalicję. Netanjahu uległ w końcu presji społecznej (wielotysięczne demonstracje, strajk generalny), zagranicznej i nawet części własnego obozu politycznego (groźba odejścia części koalicjantów). Ale Izrael został fundamentalnie podzielony, a politycy byli zaangażowani w wewnętrzny kryzys. Hamas wykorzystał niestabilność i odwrócenie uwagi do przeprowadzenia morderczego ataku.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Euro 2024: STUDIO-EURO ODC-3 PRZED MECZEM POLSKA - AUSTRIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Benjamina Netanjahu porażka za porażką. Początek końca ikony polityki Izraela? - Portal i.pl

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PI Grembowicz
Ukraina AD 2014 - 2024:

Ludobójstwo exterminacja holokaust - za: Rosja/Rosjanie/tow. Putin z KGB

Zgroza
C
CL
"Gdyby nie to że sam jesetem żydem, musiałbym stwierdzić że jest coś drastycznie nie w porządku z żydami, skoro przez dwa tysiące lat robią sobie wyłącznie wrogów"

Nic nie mam do semitów, syjonistów należy skracać o głowę.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu