"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w październiku 2021 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 6,8% (przy wzroście cen towarów i usług po – 6,8%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 1,1% (w tym towarów – o 1,3% i usług – o 0,3%)" podał w komunikacie Główny Urząd Statystyczny (GUS).
W stosunku do danych z szybkiej inflacji GUS skorygował jedynie miesięczny wskaźnik wzrostu cen żywności: pierwotnie szacował, że ceny tych produktów w październiku były wyższe o 1 proc. w stosunku do cen wrześniowych. Oficjalne wyliczenia wskazują na 1,1 proc. a więc nieco wyższy wkład cen żywności w ogólny wskaźnik inflacji.
W uzupełnieniu danych z szybkiej inflacji GUS przedstawił dziś bardziej szczegółowo strukturę wzrostu cen.
Wynika z niej, że w październiku br. w porównaniu z poprzednim miesiącem:
największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny
- w zakresie mieszkania (o 2,0%),
- transportu (o 2,3%),
- żywności (o 0,5%)
- odzieży i obuwia (o 3,2%),
które podwyższyły ten wskaźnik odpowiednio o 0,49 p. proc., 0,23 p. proc. i po 0,13 p. proc
niższe ceny w zakresie:
- łączności (o 0,3%) obniżyły ten wskaźnik o 0,02 p. proc.
W porównaniu z miesiącem analogicznym poprzedniego roku wyższe ceny w zakresie mieszkania (o 8,1%), transportu (o 22,1%) oraz żywności (o 4,7%) pod-niosły ten wskaźnik odpowiednio o 2,04 p. proc., 1,95 p. proc. i 1,18 p. proc.

Polska nie jest wyspą
Wysoka inflacja cechuje praktycznie gospodarkę w skali globalnej i jest to cena pomocy udzielanej przez rządy i banki centralne w okresie lockdownów spowodowanych pandemią koronawirusa. Tak długo jak długo zakłócone procesy gospodarcze, w tym rynkowe, nie ulegną stabilizacji w ramach różnuch programów odbudowy, tak długo rosnące z miesiąca na miesiąc – a nawet z tygodnia na tydzień ceny dóbr konsumpcyjnych będą burzyły nasze plany finansowe i pustoszyły zawartość naszych portfeli.
Co czwarty Polak nie wie, że złoty traci na wartości
Pprawie co czwarty Polak (23%) nie rozumie wpływu inflacji na wartość nabywczą pieniądza. Jednak zdecydowana większość twierdzi, że obecnie płaci więcej za tą samą ilość produktów niż rok temu (91%) i oczekuje, że ceny w ciągu najbliższych miesięcy będą rosły (93%). Jednocześnie prawie dwie trzecie pracujących Polaków (64%) przyznało, że nie otrzymało podwyżki wynagrodzenia w ciągu ostatniego roku - tak wynika z badania przeprowadzonego dla projektu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna.
Na pytanie, jaką wartość nabywczą będzie miało teraz 2000 zł odłożone rok temu do skarbonki przy rocznej inflacji wynoszącej 10%, poprawnie, czyli że ta wartość nabywcza będzie niższa niż 2000 zł, odpowiedziało 77% badanych.
Natomiast 8% wskazało błędnie, że wartość nabywcza będzie wyższa, 5% odpowiedziało, że będzie taka sama, zaś 10% przyznało wprost, że nie wie. Stosunkowo najwięcej osób, które nie wiedzą, że inflacja obniża wartość nabywczą pieniądza jest w elektoracie Prawa
i Sprawiedliwości (22%), podczas gdy wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej takich osób jest 9%, a Polski 2050 Szymona Hołowni – 14%.
Mniejszą wiedzę ekonomiczną na temat wpływu inflacji na wartość nabywczą pieniądza mają kobiety niż mężczyźni (72% poprawnych odpowiedzi vs. 82%). Z grup wiekowych negatywnie wyróżniają się osoby w wieku 25-34 lata. Jedynie 66% z tej grupy udzieliło poprawnej odpowiedzi, podczas gdy w grupie 45-54 lata poprawnej odpowiedzi udzieliło 80%, a w grupie 55 plus – 83%.
Zdecydowanie najwięcej osób, które nie rozumieją wpływu inflacji na wartość nabywczą pieniądza jest wśród osób z wykształceniem podstawowym (40% błędnych odpowiedzi), a najmniej – wśród osób z wykształceniem wyższym (14% błędnych odpowiedzi).
