Materiał, którego wirus się nie ima. W Przemyślu są z niego dumni [ZDJĘCIA]

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Z SANMEDU produkowanego przez Sanwil w Przemyślu wytwarzane są m.in. kombinezony dla służb medycznych, materace na łóżka szpitalne, parawany szpitalne. Archiwum Sanwil
SANMED, materiał wymyślony i produkowany w Sanwilu w Przemyślu, jest doskonały na obecne czasy. Dlaczego? Nie przepuszcza wirusów, ale jest wygodny w użytkowaniu np. dla ratowników medycznych. Stał się hitem w Polsce, w całej Europie, zaczynają się o niego dopytywać zakłady z innych kontynentów.

Szyte z niego kombinezony są bezpieczne, wielorazowego użytku i wygodne dla służb medycznych, ratownicy mogą lepiej wykonywać swoją pracę, a dzięki temu skuteczniej chronić życie i zdrowie ludzi. Firma ma zamówienia, dzięki którym może przetrwać ciężkie czasy, a ponadto pracę mają zakłady, które z SANMEDU szyją kombinezony.

– Jesteśmy dumni, że taka firma jest w Przemyślu, a jej pracownicy wymyślili taki materiał – od kilku dni takie opinie słychać w Przemyślu.

- Te kombinezony są rewelacyjne. Zasłaniają całe ciało, nogi z butami, na głowie kaptur. Wystarczy założyć jeszcze porządną maskę i rękawice, i można pracować. Jednak, co najważniejsze, kombinezon można oczyścić, zdezynfekować i ponownie nadaje się do użytku – ocenia lekarz z Zachodniopomorskiego.

- Sanwil wytwarza także materiał bakteriostatyczny, z którego szyje się koce dla ratownictwa medycznego. To porządna, przemyska i naprawdę nowoczesna firma – twierdzi na Facebooku Marek Janowski, ratownik oraz rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.

Dzisiaj prawie każdy w Przemyślu wie o SANMEDzie

Sanwil, producent tzw. materiałów powlekanych, powstał w Przemyślu w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Dawniej był to państwowy zakład, jeden z większych w Przemyślu, zatrudniał o wiele więcej osób niż obecnie. Później został sprywatyzowany. Sanwil jako jednej z pierwszych zakładów w Polsce (i jeden z dwóch w Przemyślu), w formie spółki akcyjnej trafił na Warszawską Giełdę Papierów Wartościowych. Dzisiaj już nie jest na giełdzie, firma jest zwykłą spółką. Przemyślanie do tej pory kojarzyli Sanwil, jako fabrykę, w której wytwarzane są materiały do produkcji mebli, obić meblowych. I tak faktycznie było, chociaż firma wytwarzała również inne rzeczy, choćby słynny dzisiaj SANMED. Wtedy właściwie tylko ludzie z branży o nim słyszeli. Dzisiaj w Przemyślu wie o nim prawie każdy mieszkaniec.

Działający od ponad 45 lat Sanwil z Przemyśla jest największym polskim producentem materiałów powlekanych PU (poliuretan) i PCW (polichlorek winylu). Spółka produkuje m.in. materiały skóropodobne na tapicerkę meblową, kontraktową, marynistyczną, materiały odzieżowe i techniczne, obuwnicze oraz medyczne. Koronawirus i związane z tym przestoje w sklepach, fabrykach mebli dotknęły szybko również Sanwil. Spadły tradycyjne zamówienia i wtedy na podium prężnie wkroczył SANMED.

Ten materiał nie powstał jednak ad hoc, z potrzeby obecnej chwili. W firmie wymyślono go ok. dziesięć lat temu. Przez ten okres zdobył wiele certyfikatów, musiał spełnić sporo niezwykle surowych wymagań, aby być dopuszczonym do użytku w medycynie. Takich spraw nie można załatwić w „pięć minut”. SANMED cały czas był produkowany, ale zapotrzebowanie ze strony służby zdrowia nie było aż tak duże, jak obecnie, dlatego nikt nie mówił o nim, że jest hitem.

SANMED to materiał powlekany przyjazny dla człowieka, spełniający najsurowsze wymagania medyczne, a jednocześnie nieprzepuszczający wirusów. Mogą być z niego wykonywane kombinezony, parawany, pokrowce na łóżka szpitalne. Te jego cechy spowodowały, że w ciągu zaledwie kilku tygodni stał się hitem na rynku.

Materiał ten nie przepuszcza cząstek fagowych, czyli wirusów. Ponadto, co jest niezmiernie ważne, po wypraniu, a nawet sterylizacji w autoklawach, nie traci swoich właściwości. Nadaje się do wielorazowego użytku. Wyrób spełnia szereg norm europejskich, potwierdzonych odpowiednimi certyfikatami, co jest ważne dla producentów odzieży i sprzętu medycznego. Wierzchnia warstwa poliuretanowa tego materiału sprawia, iż jest on bardzo miły i przyjemny w dotyku natomiast warstwa spodnia w standardzie to dzianina poliestrowa . Występuje również w wersji mieszanej poliester i bawełna oraz poliamid, który swoimi właściwościami przypomina tkaninę typu Lycra.

O SANMED pytają z całej Polski, Europy oraz innych kontynentów

Sanwilowi, dzięki elastyczności oraz posiadanemu zapleczu badawczo-rozwojowemu, udało się szybko uruchomić produkcję wyrobów związanych z ratowaniem i ochroną zdrowia i życia. Produkcja SANMEDU częściowo bilansuje spadek zamówień z branży meblarskiej.

- Otrzymujemy zamówienia i zapytania od firm z Polski i Europy. Prowadzimy intensywne rozmowy z przedstawicielami władz samorządowych, wojewódzkich oraz placówek ochrony zdrowia – mówi Bartosz Partyka, dyrektor sprzedaży krajowej w Sanwil Polska.

- Sytuacja rynkowa w związku z COVID-19 zmienia się dynamicznie i odnotowujemy znaczący wzrost zainteresowania wyrobami medycznymi z naszej oferty. Dzięki własnym laboratoriom badawczo-rozwojowym i wykwalifikowanej kadrze jesteśmy w stanie produkować wyroby najwyższej jakości. Monitorujemy rozwój sytuacji i podejmujemy działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa naszym pracownikom oraz zminimalizowanie negatywnego wpływu pandemii na działalność Spółki – mówi Paweł Rachwał, członek zarządu Sanwil Polska.

Firma cieszy się, że jej produkcja może pomóc w walce z koronawirusem. Jednak ważny jest również aspekt ekonomiczny. Dla firmy produkcyjnych w dzisiejszych czasach taki materiał to niemal skarb. Nie tylko w Polsce.

- Rozpoczęliśmy produkcję nowego modelu odzieży ochronnej. Wykonaną z antybakteryjnego, wodoodpornego i oddychającego materiału. Szwy są zabezpieczone taśmą uszczelniającą – reklamuje na swojej stronie internetowej firma Proalifing z Łotwy. Zdjęcie człowieka ubranego w biały kombinezon uszyty z SANMEDU, trafił na najważniejsze miejsce witryny. Na dalszy plan zeszły produkowane od wielu lat przez Proalifing wodoodporne kombinezony przez rybaków i podobnych, narażonych na dużą wilgoć zawodów.

„To nasz zakład. Polska spółka. Jesteśmy z niej dumni”

- Dzisiaj, po wyhamowaniu gospodarek na całym świecie wiele firm, nie tylko w Polsce, walczy o przetrwanie i niejednokrotnie zmiana profilu produkcji pozwala im łagodzić skutki pandemii. Liczymy na to, że w najbliższych tygodniach sytuacja rynkowa ulegnie poprawie. Cieszymy się, że nasze wyroby pomagają chronić zdrowie i życie ludzi – dodaje Witold Śliwa, członek zarządu Sanwil Polska.

SANMED ma szerokie zastosowanie m.in. jako materiał na pokrowce łóżek w służbie szpitalnej, więziennej, stołów zabiegowych, w domach opieki, hospicjach, hotelach oraz ostatnio jako wyrób z przeznaczeniem na kombinezony medyczne.

- Materiał typu SANMED jest barierą dla wirusów. Jest wodoszczelny, paroprzepuszczalny, nie zawiera związków szkodliwych dla człowieka, jest niedrażniący dla skóry, nietoksyczny – co jest potwierdzone certyfikatami m.in. na biokompatybilność, Oeko-Tex, czy atestem Państwowego Zakładu Higieny – mówi Agnieszka Rachwał, kierownik projektów B+R w Sanwil Polska.

Firma, poza marketingiem w swojej branży, nie chwaliła się zbytnio SANMEDEM. Cieszyła się z napływu zamówień, bo dzięki temu ludzie mają pracę. W „Nowinach”, dzienniku Polska Press na Podkarpaciu, zwróciliśmy uwagę, że o przemyskim materiale staje się głośno w social mediach. Wykonanymi z niego wyrobami chwalili się różni producenci. Opisaliśmy to. Po artykule o tym przemyślanie zareagowali spontanicznie. Setki razy udostępniali tekst na swoich profilach na Facebooku. Przemyślanie znani raczej z narzekania niż optymizmu, teraz poczuli dumę.

- To nasz zakład, istnieje tutaj od lat. Polska spółka. To nasi ludzie wymyślili ten materiał. Oczywiście ważne jest, że firma zarobi, a pracownicy będą mieć zatrudnienie. Ale najważniejsze, że z tego materiału szyte są porządne i bezpieczne kombinezony dla lekarzy, pielęgniarek, ratowników. To ich praca jest dzisiaj najważniejsza. Brawo. Jestem dumny z przemyskiej firmy – napisał w e-mailu do „Nowin” Czytelnik z Przemyśla.

Nowy podatek audiowizualny

Wideo

Materiał oryginalny: Materiał, którego wirus się nie ima. W Przemyślu są z niego dumni [ZDJĘCIA] - Plus Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3