Samochód elektryczny z dopłatą. Wciąż można skorzystać z dotacji "Mój elektryk". Jak zrobić to nie popełniając częstych błędów? [9.06.2022]

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Organizatorem zaplanowanego na 5 lat programu „Mój Elektryk” jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Klienci mogą ubiegać się o maksymalnie 27 tys. zł na samochód osobowy, jeśli spełnione zostaną dwa warunki: cena pojazdu nie przekroczy 225 tys. zł i wnioskodawca zadeklaruje min. 15 tys. km rocznego przebiegu. Przy braku tej deklaracji dopłata wynosi 18,75 tys. zł.
Organizatorem zaplanowanego na 5 lat programu „Mój Elektryk” jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Klienci mogą ubiegać się o maksymalnie 27 tys. zł na samochód osobowy, jeśli spełnione zostaną dwa warunki: cena pojazdu nie przekroczy 225 tys. zł i wnioskodawca zadeklaruje min. 15 tys. km rocznego przebiegu. Przy braku tej deklaracji dopłata wynosi 18,75 tys. zł. Lucyna Nenow / Polska Press
Udostępnij:
Na dofinansowanie w ramach programu „Mój elektryk” czeka się ok. 4 tygodni, ale w niektórych przypadkach auto można odebrać przed otrzymaniem decyzji o dopłacie, co skraca oczekiwanie na auto do 3 dni. Do najczęstszych błędów we wnioskach należą: niepoprawny kod gminy oraz pomyłki w wyliczaniu kwalifikowanych kosztów przedsięwzięcia oraz podatku VAT. Przeczytaj nim złożysz wniosek o dotację!

Błędy we wnioskach wydłużają czas oczekiwania na decyzję w sprawie przyznania dotacji o dodatkowe 10 dni roboczych.

Dopłatami do elektryków zainteresowani są głównie przedsiębiorcy

W Polsce jeździ już ponad 45 tys. elektrycznych samochodów osobowych – wynika z danych PZMP i PSPA. Aut na prąd będzie coraz więcej, bo elektryfikacja transportu to globalny trend, napędzany w Polsce „Moim Elektrykiem” – rządowym programem dotacji.

- Wnioski przyjmujemy w Grupie PKO Leasing od stycznia i widzimy olbrzymie zainteresowanie dopłatami. W ciągu pierwszych 4 miesięcy przyjęliśmy ich prawie 1000. Samochody elektryczne największą popularnością cieszą się wśród przedsiębiorców – wnioski w tej grupie klientów stanowią aż 98 proc. wszystkich złożonych za naszym pośrednictwem – mówi Maciej Matelski, dyrektor ds. rynku samochodów osobowych w PKO Leasing.

Grupa PKO Leasing ma swój znaczący udział w procesie przyznawania dotacji w ramach Programu „Mój elektryk”. Do 19 maja do BOŚ wpłynęło łącznie 2 034 wniosków od 15 Firm leasingowych, z czego co trzeci wniosek złożony był przez Grupę PKO Leasing. By wyjaśnić jak działa mechanizm dotacji w praktyce, jak uniknąć błędów przy składaniu wniosków i przyspieszyć procedury - prześledźmy więc na przykładach spółek PKO Leasing oraz Masterleas.

Dotacja do elektryka: ile można dostać z programu "Mój elektryk"

Organizatorem zaplanowanego na 5 lat programu „Mój Elektryk” jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Klienci mogą ubiegać się o maksymalnie 27 tys. zł na samochód osobowy, jeśli spełnione zostaną dwa warunki:

  • cena pojazdu nie przekroczy 225 tys. zł,
  • wnioskodawca zadeklaruje min. 15 tys. km rocznego przebiegu.

Przy braku tej deklaracji dopłata wynosi 18,75 tys. zł.

- Zdecydowana większość klientów chce finansować elektryki w leasingu lub wynajmie długoterminowym. Przedsiębiorcy mają obawy przed zakupem na własność, bo boją się spadku wartości auta oraz kosztów ewentualnych napraw - zauważa Marcin Sotomski, dyrektor działu zakupów i rozwoju biznesu w Masterlease.

- Na przykład w wynajmie długoterminowym formalnym właścicielem samochodu jest przez cały czas firma leasingowa i to do niej należy serwisowanie czy ubezpieczenie samochodu. Klient jest użytkownikiem – jeździ autem, jak swoim, ale na koniec kontraktu po prostu go zwraca i nie przejmuje się spadkiem wartości i sprzedażą – dodaje Marcin Sotomski.

Chcesz dotację, złóż wniosek: na co uważać, by nie popełnić błędu?

Aby otrzymać dofinansowanie samochodu w leasingu lub wynajmie długoterminowym, po wyborze pojazdu składa się jednocześnie dwa wnioski:

  • o finansowanie w wybranej formie,
  • o dopłatę z „Mojego Elektryka”.

Wniosek o dotację trafia do BOŚ za pośrednictwem firmy oferującej klientowi elektryka.
- Rozpatrywanie zgłoszenia w BOŚ trwa ok. 20 dni roboczych. Ten czas może się niestety wydłużyć, jeśli wniosek zostanie błędnie wypełniony. Klienci powinni naprawdę uważnie podejść do formalności, bo dopłaty wypłacane ze środków publicznych poddawane są bardzo drobiazgowej weryfikacji - mówi Marcin Sotomski.

- Widzimy na przykład, że przedsiębiorcom najwięcej trudności sprawia poprawne wprowadzenie kodu gminy zgodnego z prowadzoną przez GUS bazą TERT, podanie kwalifikowanej kwoty podatku VAT oraz kosztu kwalifikowanego przedsięwzięcia. Nasi doradcy służą wsparciem przy wypełnianiu wniosków, pomagając tym samym uniknąć błędów w dokumentacji – dodaje Marcin Sotomski.

Klienci mogą zwrócić się o wsparcie do firmy, z którą chcą zawrzeć umowę, Jej wykwalifikowani doradcy pomogą przejść przez całą ścieżkę proceduralną, mają dostęp do bazy TERT i dysponują kalkulatorami kosztów kwalifikowanych.

Dla przykładu ponad 95 proc. wniosków skierowanych do BOŚ za pośrednictwem Grupy PKO Leasing, wypełnionych jest poprawnie. Dzięki temu, uzyskanie przez klienta dopłaty do auta zeroemisyjnego ogranicza się do proceduralnego minimum.

Firma oferująca elektryka potrafi przyspieszyć procedurę przyznania dotacji

Standardowa procedura ubiegania się o środki z programu obejmuje:

  • złożenie wniosku o dotację,
  • podpisanie umowy leasingowej,
  • podpisanie umowy o dotację,
  • rejestrację i ubezpieczenie samochodu,
  • płatność pełnej kwoty za auto (opłatę wstępną pokrywa dotacja).

Potem klient odbiera pojazd i znakuje go specjalną naklejką. Powyższy proces trwa ok. 20 dni roboczych. Kto nie chce tak długo czekać, może procedurę przyspieszyć.

- Wielu kierowców pyta nas, czy da się ten okres skrócić, bo to dla nich za długo. Dlatego w PKO Leasing i Masterlease możliwa jest alternatywna ścieżka, w której wydajemy samochód w ciągu średnio trzech dni roboczych, na długo przed decyzją o przyznaniu dofinansowania - mówi Maciej Matelski.

- W tym modelu klient wpłaca opłatę wstępną, pokrywającą kwotę dotacji i odbiera kluczyki do samochodu. Następnie czeka około 20 dni na decyzję ze strony NFOŚiGW dotyczącą przyznania dotacji, użytkując już w tym czasie auto. Kolejnym krokiem jest podpisanie umowy dotacji, wystąpienie o środki na dotację przez firmę leasingową. Po wpłacie przez BOŚ środków firmie leasingowej, następuje zwrot na konto klienta – wyjaśnia całą procedurę Maciej Matelski. Na to rozwiązanie decyduje się 30 proc. klientów Grupy PKO Leasing – dodaje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Inflacja przyhamuje na jesieni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie