Węgla w Polsce może zabraknąć. Zapasy są o 77 procent mniejsze niż przed rokiem i wystarczą na niecałe dwa miesiące

Bartłomiej Ciepielewski
Bartłomiej Ciepielewski
Zapasy węgla przy kopalniach wynoszą nieco ponad 1 mln ton i są o 77 proc. mniejsze niż rok temu. Co się dzieje z węglem? Dlaczego go brakuje i czy sprzedaż przez samorządy rozwiąże problem? Sprawdź.
Zapasy węgla przy kopalniach wynoszą nieco ponad 1 mln ton i są o 77 proc. mniejsze niż rok temu. Co się dzieje z węglem? Dlaczego go brakuje i czy sprzedaż przez samorządy rozwiąże problem? Sprawdź. Paweł Dubiel / Polska Press
Zapasy węgla przy kopalniach są coraz mniejsze i wynoszą już zaledwie 1,02 mln ton. Co gorsza, spada też wydobycie, które w sierpniu br. było o 10 proc. niższe niż rok temu. Niedobór szczególnie odczuwają klienci indywidualni, którzy z niepokojem czekają na kolejne dostawy. Trudną sytuację ma poprawić tzw. samorządowy pakiet węglowy, nad którym pracują parlamentarzyści.

Zapasy węgla o 77 procent mniejsze niż przed rokiem

Analitycy Banku Pekao poinformowali na Twitterze, że zapasy węgla przy kopalniach są o 77 proc. mniejsze niż w ubiegłym roku i wynoszą 1 mln 24 tys. ton. Uwzględniając rezerwy zgromadzone przez kopalnie, do dyspozycji jest 5,3 mln ton surowca, co odpowiada za 53 dni krajowego zużycia.

W ostatnich miesiącach sprzedaż była wyższa od produkcji o 260 tys. ton, co oznacza, że do klientów trafiał także węgiel ze zwałów. Jak informuje ARP, wydobycie węgla w sierpniu bieżącego roku było o 0,5 mln ton niższe niż rok temu. Obniżenie wydobycia ogłosiła m.in. Bogdanka, tłumacząc tę decyzję problemami w produkcji.

Przedstawiciele spółek węglowych nie ukrywają, że w najbliższym czasie sytuacja się nie poprawi, gdyż skokowe zwiększenie wydobycia węgla jest niemożliwe i wymaga czasochłonnych inwestycji. Receptą na braki ma być surowiec zagraniczny. Jednak by uzyskać 4 mln ton węgla opałowego, który dotychczas importowaliśmy z Rosji, trzeba przyjąć około 12 mln ton niesortowanego paliwa.

Co ciekawe, kopalnie zatrudniały w sierpniu 74,7 tys. osób, czyli o 3,4 tys. mniej niż w ubiegłym roku. Tak znacząca zmiana spowodowana była odejściami na emeryturę oraz ustawowymi osłonami socjalnymi.

Polski węgiel sprzedaje się w 3 minuty

Problemy z dostępnością węgla są szczególnie odczuwalne przez klientów indywidualnych. Można to zauważyć w e-sklepie PGG, gdzie podczas ostatniej sesji sprzedażowej ekogroszek Karlik zniknął w 2,5 minuty. Pozostałe produkty były dostępne na wirtualnej półce przez maksymalnie 30 minut.

Mniejszym zainteresowaniem cieszy się miał, który podczas sesji sprzedażowych jest dostępny nawet przez kilka godzin. Klienci wybierają go rzadziej ze względu na to, że jest przystosowany do mniejszej liczby pieców, a dodatkowo można go kupić jedynie luzem.

Dostępność oferowanych przez spółkę produktów miała wzrosnąć po wprowadzeniu nowych limitów, lecz jak widać, tak się nie stało. Od poniedziałku klienci mogą kupić w e-sklepie 2 tony węgla opałowego oraz 3 tony miału rocznie.

Od 3.10.2022 roku łączny limit zakupów w sklepie PGG (liczony od 11.03.2022) wynosi 5 ton. W ramach tego limitu można dokonać zakupu maksymalnie 2 ton węgla opałowego (sesje, które odbywają się we wtorki i czwartki), pozostały limit - można wykorzystać dokonując zakupu miałów w sesjach, które odbywają się w poniedziałki, środy i piątki - informowała PGG.

Polaków nie odstraszają nawet ostatnie podwyżki cen, gdyż nadal są one o ponad połowę niższe niż w większości składów. Węgiel w sklepie PGG kupimy w cenie od 1420 do 1770 zł za tonę.

Rząd szykuje samorządowy pakiet węglowy

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin zaproponował ostatnio nowe rozwiązania, które mają zwiększyć dostępność węgla. Samorządowy pakiet węglowy zakłada, że gminy po dobrowolnym dołączeniu do programu będą zajmowały się zakupem surowca, od wyznaczonych przez rząd dostawców, a następnie jego dystrybucją.

Samorządowcy zyskają możliwość nabycia surowca w atrakcyjnej cenie, a na jego dystrybucje będą mogli przeznaczyć kwotę kilkuset złotych. Maksymalna cena będzie regulowana przez władze.

Wcześniej urzędnicy będą zobowiązani do zebrania informacji o zapotrzebowaniu mieszkańców na węgiel. Górny limit ilości zakupionego surowca “na głowę” będzie wynosił 2 tony.

Pomysł ten został skrytykowany przez samorządowców. Zastrzeżenia do projektu przedstawił Związek Miast Polskich, podkreślając, że założenia samorządowego pakietu węglowego są sprzeczne z prawem. W pierwszej kolejności konieczne będzie uregulowanie trybu publicznych zamówień, tak by zlecenie na sprzedaż paliwa odbywało się bez postępowania przetargowego.

Co się dzieje z węglem? Dlaczego go brakuje i czy sprzedaż przez samorządy rozwiąże problem? Przeczytaj

Związkowcy sugerują, by sprzedaż węgla była prowadzona przez podmioty gospodarcze, posiadające do tego niezbędną infrastrukturę. Samorządy wybierałyby podmiot gospodarczy, który odbiera węgiel od dystrybutorów, a następnie prowadzi jego sprzedaż po ustalonej wcześniej cenie. Zdaniem ZMP takie rozwiązanie sprawi, że handlem będą zajmowali się profesjonalni przedsiębiorcy, co znacznie usprawni cały proces.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Rząd PiS przeznaczył ponad 3 miliardy złotych na zakup węgla za granicą. Tylko ...tego węgla nie ma.
G
Gość
6 października, 18:02, Gość:

E tam, węgla NIE ZABRAKNIE. Tak mówił premier Morawiecki, a także prezes Kaczyński. I ceny spadną - tak mówili. Mamy im nie wierzyć?

Chlup

G
Gość
6 października, 22:04, bywa i tak:

Oczywiście brzmi to jak kpina , tak jakby na plaży zabrakło piasku a w morzu wody , no ale cuda się na świecie zdarzają jak widać .Wina kolejnych rządów ulegających prasji UE i zamykających kopalnie .

Tych kopalń najwięcej zamknął PiS.

G
Gość
6 października, 20:55, Rządy PiS = kataklizm!!!:

Co za syf!

7 października, 8:22, Gość:

Taa bo PO sprowadziło by węgiel z Rosji i spokój , oni prędzej zamykali kopalnie niż PiS .

Co to by było...

Ale było lepiej za PO. Teraz jest syf.

G
Gość
6 października, 20:55, Rządy PiS = kataklizm!!!:

Co za syf!

Taa bo PO sprowadziło by węgiel z Rosji i spokój , oni prędzej zamykali kopalnie niż PiS .

b
bywa i tak
Oczywiście brzmi to jak kpina , tak jakby na plaży zabrakło piasku a w morzu wody , no ale cuda się na świecie zdarzają jak widać .Wina kolejnych rządów ulegających prasji UE i zamykających kopalnie .
R
Rządy PiS = kataklizm!!!
Co za syf!
P
Państwo z tektury
Brawo PiS!
G
Gość
E tam, węgla NIE ZABRAKNIE. Tak mówił premier Morawiecki, a także prezes Kaczyński. I ceny spadną - tak mówili. Mamy im nie wierzyć?
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie