Wycinka drzew. Firmy mają mnóstwo zleceń, ekolodzy apelują o szybką zmianę ustawy

Jakub Oworuszko AIP
Wiele firm, z którymi próbowaliśmy się skontaktować, odmawia komentarza w sprawie wycinki, zaznaczając jedynie, że zleceń jest bardzo dużo.
Wiele firm, z którymi próbowaliśmy się skontaktować, odmawia komentarza w sprawie wycinki, zaznaczając jedynie, że zleceń jest bardzo dużo. 123RF
Udostępnij:
Od 1 stycznia nie trzeba już ubiegać się o zgodę na wycinkę drzewa na prywatnej posesji. W całej Polsce trwa ich masowa wycinka. Firmy otrzymują mnóstwo zleceń, a ekolodzy apelują do polityków o powrót do poprzednich przepisów.

Internetowe portale zalały ogłoszenia dotyczące wycinki drzew. Zleceniobiorcy to zarówno osoby prywatne jak i specjalistyczne firmy. Na usuwaniu drzew zarabiają krocie.

- Mam urwanie głowy. Wcześniej otrzymywałem dwa, trzy telefony dziennie, a od dwóch tygodni mam ponad 30 połączeń – przyznaje w rozmowie z Agencją Informacyjna Polska Press Adam Mańk z warszawskiej firmy „Krzak”. Jak mówi, koszt wycięcia drzewa w stolicy to średnio 500-800 zł, ale zdarzają się również zlecenia za trzy tysiące złotych. Mańk zaznacza, że jego pracownicy często usuwają stare i spróchniałe, a nie zdrowe drzewa. - Ustawa jest dobra dla zwykłych ludzi, gorzej, że wykorzystują ją deweloperzy, którzy wycinają całe skwery – ocenia.

Wiele firm, z którymi próbowaliśmy się skontaktować, odmawia komentarza w sprawie wycinki, zaznaczając jedynie, że zleceń jest bardzo dużo.

Według Pawła Szypulskiego z Greenpeace Polska, problem z nowym prawem polega na tym, że tworzy luki i otwiera przestrzeń do nadużyć. - Prawo, które obowiązywało przed 1 stycznia br. uczyło nas szacunku do drzew. Zgodę na wycięcie drzewa na własnej działce trzeba było uzyskać i w zdecydowanej większości przypadków zgody były wydawane. Zalety tych rozwiązań polegały na tym, że ten proces był kontrolowany – wyjaśnia w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press. - Problemem związanym z prawem, które obowiązuje w Polsce od tego roku jest to, że wpisuje ono się w pewien większy trend ustaw i nowelizacji przygotowanych przez Ministerstwo Środowiska, które są ogromny zagrożeniem dla polskiej przyrody – ocenił Szypulski, który podkreślił, że nowelizacja ustawy została przygotowana w MŚ, ale jest prezentowana jako projekt poselski.

- W sytuacjach wyjątkowych, kiedy ktoś chciałby wyciąć drzewo cenne przyrodniczo czy pełni jakieś niezwykle ważne funkcje społeczne w okolicy, samorządowcy mieli możliwość zatrzymania takiej wycinki. W tym momencie urzędnicy nie są w stanie prawie nic zrobić, więc pod topór idą 100-letnie i starsze dęby. Jeśli w poprzednim prawie były jakieś uciążliwości, warto byłoby się nad nimi pochylić, można by negocjować te zmiany, natomiast kompletnym błędem jest wprowadzenia sytuacji gdzie w wycince drzew rozpoczyna się całkowita anarchia, nie ma żadnej kontroli ile i jakie drzewa są wycinane – zaznacza członek Greenpeace.

Szypulski przekonuje, że powinno wrócić się do poprzedniego prawa i „rozpocząć procedury demokratyczne”, w których można by się pochylić nad zmianami.

- Jednym z niewielu narzędzi, dzięki którym będzie można ograniczyć tymczasowo wycinkę drzew jest obowiązujący od 1 marca okres lęgowy ptaków. Prawo zabrania wycinki drzew, w których swoje gniazda mają ptaki chronione, a takimi w większości są polskie ptaki – powiedział Szypulski.

Wycinka drzew jest w kulminacyjnym momencie, ponieważ już na najbliższym posiedzeniu Sejmu (8-10 marca) przepisy mają ul

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Biały Pan
Drzewa trzeba wycinać bo jest ich za dużo
Przejdź na stronę główną Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie