Zarobki w branży IT cały czas rosną. Ile można zarobić i gdzie szukać pracy?

OPRAC.: AB
Christina Morillo/ Pexels.com
Zarobki w branży IT biją nowe rekordy i zwiększa się zapotrzebowanie na specjalistów. W III kw. 2021 r. ukazało się blisko 19 tys. ofert pracy. Sprawdziliśmy, ile można zarobić na poszczególnych stanowiskach i gdzie warto szukać zatrudnienia.

Zarobki w branży IT przyciągają coraz więcej osób, ale rośnie też popyt na specjalistów. W III kw. zatrudnienie proponowało 3675 pracodawców z obszaru technologii informacyjnych – wynika z raportu IT Market Snapshot Q3 2021.

Wśród programistów normą staje się praca zdalna lub hybrydowa. Ogłoszenia dotyczące home office obejmowały aż 64 proc. wszystkich, opublikowanych w III kw. br. ofert. Dla porównania, w I kw. 2020 r. odsetek ofert pracy zdalnej w branży wynosił 14 procent.

Po raz pierwszy w historii badania wynagrodzenie oferowane pracownikom zdalnym na stanowiskach juniorskich przekroczyło 10 000 złotych. Nieco wolniej rosną pensje juniorów na home office. Ci zarabiali średnio 9,5 tys. złotych. W dalszym ciągu jednak większość ofert pracy skierowana była do midów (51,5 proc.) i (seniorów 41 proc.). Dla juniorów przeznaczono 7,5 proc. wakatów. To i tak więcej niż w poprzednim kwartale.

Warto przeczytać również:

Senior na home office zarabiał przeciętnie 23 429 zł (o 1070 zł więcej niż w II kw.), a zarobki osób z takimi samymi kwalifikacjami, ale pracujących z biura, wzrosły o 1292 złotych. Z kolei pensje midów pracujących stacjonarnie poszły w górę o 1254 zł, do 17 946 zł, podczas gdy pracownicy zdalni dostali podwyżkę rzędu 765 złotych.

- Czas pandemii pokazał, że firmy są w stanie funkcjonować w trybie zdalnym lub hybrydowym. Sami kandydaci doszli do wniosku, że ten model jest dla nich bardziej wygodny, co widać również w obniżonym zainteresowaniu ofertami dotyczącymi pracy z biura. Możliwość wyboru pracy w trybie zdalnym przestała być benefitem, a stała się wymogiem rynkowym. Dlatego zanotowany w trzecim kwartale historyczny wynik dotyczący liczby oferowanych miejsc pracy w trybie zdalnym dla IT to nie koniec i prawdopodobnie nadal będziemy obserwować tendencję wzrostową w zapotrzebowaniu na pracowników remote – mówi cytowany w komentarzu do raportu Michał Gąszczyk, CEO inhire.io.

Mimo okresu wakacyjnego zapotrzebowanie na specjalistów z branży IT w III kw. było o 9 proc. większe niż w poprzednim kwartale. Największy wybór miały osoby szukające zatrudnienia w Warszawie (5758 ogłoszeń), Krakowie (2767 ofert) i Wrocławiu (2552 wakatów), a najmniejszy – mieszkańcy Rzeszowa, Gdyni i Szczecina. Tylko 39 proc. ogłoszeniodawców podaje w ofercie widełki cenowe.

- Oferty z widełkami płacowymi są dla specjalistów IT niezmiernie istotne, ponieważ nie tylko skracają proces decyzyjny kandydata, ale wpływają na zainteresowanie i liczbę złożonych aplikacji. Coraz większa liczba zagranicznych firm, które szukają specjalistów IT w Polsce oraz idące za tym większe i jawne stawki, niejako zmuszają polskie firmy do “gonienia” rynku, co dla wielu rodzimych przedsiębiorstw może być niemałym wyzwaniem. Kandydaci z każdym kwartałem coraz bardziej przyzwyczajają się do rosnącej przejrzystości ofert pod względem ich treści (z kim i nad czym będę pracował), przez co sam fakt podawania widełek jest absolutnym minimum, które firmy muszą spełnić, aby skutecznie przyciągać uwagę doświadczonych kandydatów – uważa Michał Gąszczyk.

Wynagrodzenia w IT rosną, ale najwięcej można zarobić na kontrakcie B2B. Średnie wynagrodzenie dla osoby z umową o pracę nie przekroczyło 17,5 tys. złotych. Najwyższe kwoty na B2B były proponowane w Łodzi (nawet 21,5 tys. złotych).

- Od początku 2021 roku zauważyliśmy stały wzrost zarobków dla branży IT, gdzie wyższe stawki oferowane są dla pracowników zdalnych. Niezmiernie cieszy nas fakt, że w końcu doceniono też juniorów. Przekroczenie granicy 10 tys. PLN dla najmniej doświadczonych specjalistów pracujących zdalnie to – mamy nadzieję – dopiero początek. Firmy nauczyły się lepiej zarządzać pracą juniorów i prawdopodobnie niebawem praca zdalna przestanie być jakąkolwiek granicą dla ich zatrudniania – wskazuje Michał Gąszczyk.

Ogłoszeniodawcy najczęściej wymagali znajomości języków: JavaScript (24 proc.), Java (21 proc.) i Python (15 proc.), najmniej popularne były: Ruby (1 proc.), Scala (2 proc.), Swift (2 proc.), C (2 proc.), C++ (3 proc.) czy Kotlin (4 proc.). Eksperci podkreślają jednak, że najbardziej dochodowym językiem programowania jest Scala. Przeciętne zarobki osób z tym językiem przekroczyły 23 tys. złotych. Wzrosły także stawki dla specjalistów znających język C (o ponad 10 proc.), Ruby (o ponad 8,5 proc.) i PHP (o blisko 8,5 proc.).

Deficyt w 2022 r. będzie niższy niż 3 proc. PKB.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie