Polski Instytut Ekonomiczny opublikował nowe dane dotyczące aktywności firm budowlanych w Polsce. Jak się okazuje, powstaje coraz mniej mieszkań, a najgorszy pod tym względem był sierpień br., kiedy to liczba rozpoczętych projektów budowlanych spadła o 46 proc. w porównaniu do zeszłego roku.
Od stycznia do września 2022 r. całkowita liczba rozpoczynanych budów wyniosła niemal 165 tys., co oznacza spadek o 23 proc. względem roku ubiegłego, w którym od stycznia do września rozpoczęto 216 tys. inwestycji. Wynik ten jest również gorszy od danych za lata 2019 i 2018, w których liczba rozpoczynanych inwestycji mieszkaniowych wyniosła odpowiednio 178 tys. oraz 174 tys - informuje PIE.
Co odstrasza inwestorów na rynku nieruchomości?
Zdaniem analityków głównymi czynnikami, które negatywnie wpłynęły na aktywność firm były:
- rosnące ceny energii i paliw - 97,4 proc. wskazań przedsiębiorców,
- koszty zatrudnienia - 85,4 proc.,
- wyższe ceny usług i komponentów - 84,3 proc.,
- koszty zaciągania pożyczek i kredytów - 71 proc.
Istotną przyczyną był też spadek popytu na mieszkania, za co odpowiada mniejsza dostępność kredytów. Według wyliczeń BIK w październiku br. liczba wniosków o kredyty mieszkaniowe była mniejsza o 67,2 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Co ciekawe, ich wartość była spadła o prawie 70 proc.
Spadki w czasie kryzysu były jednak dużo mniejsze niż wzrosty podczas hossy. Największe obniżki cen nieruchomości odnotowano w Gdańsku (-32 proc.) oraz w Poznaniu i Gdyni (-30 proc.). W przypadku pozostałych, największych polskich miast sięgały one od 10 do 30 procent.
Analitycy PIE podkreślają, że obecna sytuacja w sektorze budowlanym nie przyczyni się do spadków cen nieruchomości. Spowodowane jest to dobrą sytuacją na rynku pracy - stopa bezrobocia utrzymuje się na poziomie 5,1 proc. Drugim czynnikiem jest napływ ukraińskich uchodźców, którzy będą odpowiadać, że większy popyt na wynajem i sprzedaż mieszkań. Jak się okazuje, ceny nieruchomości nie są również przewartościowane, przez co na rynku nie doszło do wytworzenia się tzw. bańki.
Polska notowała na tle pozostałych państw UE umiarkowany wzrost cen nominalnych nieruchomości mieszkaniowych, a także umiarkowany wzrost cen w stosunku do wzrostu dochodów ludności. Oznacza to mniejszą niż w innych państwach przestrzeń na korektę cen nieruchomości - czytamy w raporcie.
Strefa Biznesu: W Polsce drastycznie wzrosną podatki? Winna demografia
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?