Ceny OC znów zaczęły spadać. Dlaczego ubezpieczyciele unikają podwyżek?

Bartłomiej Ciepielewski
Bartłomiej Ciepielewski
Średnia cena OC w listopadzie wyniosła 535 złotych.
Średnia cena OC w listopadzie wyniosła 535 złotych. Szymon Starnawski/Polska Press
Inflacja i trwający kryzys sprawiły, że podrożało prawie wszystko oprócz m.in. ubezpieczeń. Multiagencja Punkta opublikowała dane, z których wynika, że średnie ceny OC zaczęły spadać. Kilkudziesięcioprocentowe podwyżki odnotowano jedynie w kilku miastach.

Multiagencja Punkta poinformowała, że średnia cena OC w listopadzie wyniosła 535 złotych, była zatem o 7 zł niższa niż w poprzednim miesiącu oraz o 20 zł niższa w porównaniu rok do roku. Podwyżki ubezpieczeń zapowiadane są od kilku miesięcy, lecz ubezpieczyciele starają się, by proces ten został jak najbardziej opóźniony.

- Jest to bezpośredni efekt świadomej strategii walki o udziały w rynku, w której okres mniejszej aktywności użytkowników pojazdów w okresie pandemicznym mógł służyć jako wytłumaczenie agresywnej polityki cenowej. W świetle aktualnych czynników ekonomicznych między innymi inflacji i presja płacowej oraz nowych regulacji - podwyżki są nieuniknione - ocenił prezes Punkta, Michał Daniluk.

Gdzie OC podrożało najbardziej?

Najniższe ceny OC nadal utrzymują się w województwie podkarpackim, gdzie kierowcy płacą średnio 445 zł. Najdrożej jest w województwach pomorskim (617 zł), dolnośląskim (580 zł) i mazowieckim (577 zł).

Punkta zauważa, że najbardziej po kieszeni dostali kierowcy z miejscowości znajdujących się w pobliżu dużych aglomeracji. Dlatego też pod względem wysokości składek średnią krajową znacznie przewyższają Świętochłowice (śr. cena 762 zł), Reda (740 zł) oraz Police (729 zł).

- To efekt świadomości underwriterów towarzystw ubezpieczeniowych, że pojazdy zarejestrowane w powiatach „niskoszkodowych” realnie użytkowane są w obszarach o najwyższej częstości szkód - wyjaśnia Daniluk.

Co ciekawe, drożeją też składki właścicieli samochodów hybrydowych. W listopadzie średnia cena OC była w przypadku tych pojazdów wyższa o 30 proc. od krajowej średniej. Jak wyjaśniają analitycy Punkty, wpływ na to ma rosnąca popularność hybryd.

- Pojazdy hybrydowe systematycznie wypierają w obszarze flot pojazdy z napędem dieslowskim. Ich udział w globalnej flocie pojazdów zarejestrowanych i użytkowanych systematycznie rośnie. Charakter napędu ukierunkowuje pojazdy hybrydowe do użytkowania przede wszystkim w obszarach miejskich – o wyższej częstości szkód - stwierdził ekspert.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Gadżety i ceny oficjalnego sklepu Euro 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu