Czy pracownik może oskarżyć pracodawcę o zarażenie się COVID-19 w pracy?

OPRAC.:
Anna Bartosiewicz
Anna Bartosiewicz
geralt/ Pixabay.com
Czy można dostać odszkodowanie za zakażenie się COVID-19 w firmie? Co z punktu widzenia prawa powinien wykazać poszkodowany pracownik? Poprosiliśmy o wypowiedź ekspertów.

Chociaż wiele osób przechodzi COVID-19 jak zwykłą grypę lub przeziębienie, dla licznych pechowców zarażenie się chorobą oznacza ciężką walkę o życie. Trudno więc się dziwić, że część pracowników mających styczność z dużą liczbą ludzi boi się przychodzić do pracy. Zwłaszcza, gdy mają zastrzeżenia odnośnie stosowania się przez pracodawcę do reżimu sanitarnego. Niektórzy chcą pozwać firmę za poniesioną szkodę.

Pojawia się pytanie, co może zrobić pracownik, który podejrzewa, że zaraził się koronawirusem w pracy i odniósł uszczerbek na zdrowiu? Czy ma prawo do odszkodowania?

- Pracodawca może w określonych przypadkach ponosić odpowiedzialność za zakażenie się pracownika w pracy. Sytuacja taka regulowana jest przez ogólne zasady odpowiedzialności pracodawcy za zdrowie i życie jego pracowników. Przesłanką warunkującą możliwość skierowania roszczeń wobec pracodawcy w tym zakresie jest łamanie przez podmiot zatrudniający zasad BHP. Jeśli pracodawca nie zapewnił pracownikom faktycznego bezpieczeństwa, to naraził się na odpowiedzialność odszkodowawczą. Aby móc skutecznie wnosić o odszkodowanie, pracownik w takiej sytuacji musiałby wykazać związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy swoją szkodą (zarażenie się koronawirusem) a działaniem lub zaniechaniem pracodawcy – ocenia mec. Piotr Kuźniak, radca prawny z Kancelarii Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy.

Z tą opinią zgadza się Adam Kraszewski, managing associate i radca prawny z kancelarii Gessel. Ekspert zwraca jednak uwagę na złożoność problemu i trudność w dochodzeniu roszczeń.

- Pandemia COVID-19 nie modyfikuje ogólnych zasad odpowiedzialności pracodawcy za zdrowie i życie pracowników. Jeżeli pracodawca nie zapewnia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, a na skutek takich działań lub zaniechań dochodzi do zakażenia pracowników, to istnieje podstawa do pociągnięcia pracodawcy do odpowiedzialności odszkodowawczej w tym zakresie – uważa Adam Kraszewski. - Oczywiście, biorąc pod uwagę stan pandemii, istnieje trudność wykazania, że do zakażenia doszło w zakładzie pracy, tym niemniej sama możliwość ponoszenia odpowiedzialności przez pracodawcę istnieje – dodaje ekspert.

Natomiast Miłosława Strzelec-Gwóźdź z GP Kancelarii Radców Prawnych zwraca jednak na problemy, które można napotkać. Dotyczą one głównie braku przepisów, które jednoznacznie dawałyby pracownikom możliwość ubiegania się o odszkodowanie.

- Pracownik może oskarżyć pracodawcę o zarażanie się COVID-19 w pracy, gdy wykaże, że nastąpiło to w zakładzie pracy i z winy pracodawcy. W takim przypadku pracownik ma prawo domagać się odszkodowania z uwagi na zasadę odesłania z art. 300 Kodeksu pracy do Kodeksu cywilnego. COVID-19 nie jest wprost wskazany w rozporządzeniu jako choroba zawodowa. Brakuje jednolitego stanowiska w tej kwestii – tłumaczy ekspertka.

Miłosława Strzelec-Gwóźdź podaje liczne przykłady niedopatrzeń ze strony pracodawców. Powołanie się na nie może odnieść zamierzony skutek przy udowadnianiu zaniedbań pracodawcy.

- Jeżeli pracownik będzie w stanie wykazać, że do zakażenia doszło w zakładzie pracy, a nie w żadnym innym miejscu, przy czym za zarażenie ponosi winę pracodawca, który np. nie dopełnił obowiązków zapewnienia środków bezpieczeństwa i ochrony, pracownik może domagać się odszkodowania. Oznacza to, że w sytuacji, w której pracodawca nie wymagał, jak i nie udostępnił stosownych środków ochrony swoim pracownikom (np. płynu do dezynfekcji, masek ochronnych lub przyłbic), nie zadbał o zachowanie odległości między stanowiskami pracy i nie dał możliwości pracy zdalnej, mimo że cel i warunki wykonywania pracy to umożliwiały, a pracownik został zakażony w miejscu pracy, to może on domagać się odszkodowania – tłumaczy Miłosława Strzelec-Gwóźdź.

Pracodawca, który nie zadbał o bezpieczeństwo pracowników, musi liczyć się z konsekwencjami finansowymi. Przykładowo, sanepid może nałożyć na niego karę. Łatwiej będzie udowodnić przedsiębiorcy winę, jeżeli zbierze się świadków i odpowiednią dokumentację, np. zdjęcia lub maile świadczące o lekceważącym stosunku pracodawcy do reżimu sanitarnego. W praktyce jednak ryzyko zarażenia się COVID-19 poza miejscem pracy i tak jest duże, zwłaszcza gdy chodzi o brytyjską odmianę wirusa, charakteryzującą się bardzo dużą transmisyjnością.

- Co jednak w sytuacji, w której pracodawca stosował się do obowiązujących wymogów, ale mimo to do zakażenia doszło? – zastanawia się Adam Kraszewski. – Pamiętać powinniśmy, że odpowiedzialność oceniamy na zasadzie winy. Dlatego z perspektywy pracodawcy tak ważne jest rygorystyczne przestrzeganie wymogów sanitarnych – podkreśla ekspert.

Firmy, które stosują się do obowiązujących w Polsce ustaw i rozporządzeń, zaopatrują pracowników w odpowiednie środki higieniczno-sanitarne, jak też dbają o ich bezpieczeństwo, mogą być spokojne. Im wypłata odszkodowania dla pracownika nie grozi.

- W przypadku, w którym doszło do zakażenia pracownika lub pracowników COVID-19 w zakładzie pracy, ale pracodawca nie ponosi za to winy z uwagi na dostępność środków ochrony, a także wobec egzekwowania zaleceń sanitarnych, pracownik lub pracownicy nie mogą domagać się odszkodowania od pracodawcy. Oznacza to, że nie każde zakażenie COVID-19 w miejscu pracy jest kwalifikowane jako zakażenie z winy pracodawcy i nie zawsze skutkuje możliwością dochodzenia roszczeń od pracodawcy – uważa Miłosława Strzelec-Gwóźdź.

Jeżeli jednak pracodawca lekceważy sytuację związaną z pandemią, sąd może uznać, że zawinił. Mecenas Kuźniak wyjaśnia, kiedy można mówić o popełnieniu wykroczenia lub przestępstwa, a kiedy o odpowiedzialności karnej.

- Niezależnie od odpowiedzialności cywilnej (odszkodowawczej), w razie narażenia na zakażenie w firmie, w grę wchodzi także ryzyko popełnienia przez pracodawcę wykroczenia lub przestępstwa przeciwko prawom pracowników. Odpowiedzialność za wykroczenie z tytułu niezapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przewiduje art. 283 par. 1 Kodeksu pracy. O odpowiedzialności karnej pracodawcy można mówić z kolei w sytuacji zaniedbania przez niego swoich obowiązków w zakresie zapewnienia pracownikom środków ochrony takich jak rękawiczki lub – zamiennie – środków do dezynfekcji rąk. Sam fakt zarażenia się pracownika wirusem nie stanowi wystarczającej przesłanki odpowiedzi – podsumowuje mec. Piotr Kuźniak.

Kto zapłaci za budowę fabryki Izery w Jaworznie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie