Rządowy projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym już pod koniec kwietnia został uchwalony przez Sejm. Nowela trafiła do Senatu RP - Komisja Senacka przedyskutuje projekt nowego prawa we wtorek 7 maja. Czy senatorowie uwzględnią głos konsumentów? Liczne badania opinii, w tym w tym audyt przeprowadzony na mieszkańcach wybranych największych polskich miast potwierdzają, że Polacy chcą mieć przede wszystkim wolność wyboru w miejsce monopolu taksówek.

Przywileje dla taksówkarzy, obowiązki dla operatorów aplikacji

Zgodnie z przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury nowelizacją prawa przewóz osób będzie mógł być prowadzony jedynie przez kierowców z licencją taksówkarską i w oznakowanych pojazdach. Wszystkich przewoźników będą obowiązywały takie same zasady i obowiązki, w tym konieczność zdobycia licencji. Ustawa dopuszcza także stosowanie aplikacji mobilnej zamiast taksometru.
Nowelizacja nakłada nowe obowiązki na platformy łączące pasażerów i kierowców, co może doprowadzić do eliminacji z rynku usług przewozu osób realizowanych za pośrednictwem aplikacji. Albowiem do posiadania licencji konieczne będzie prowadzenie przez kierowców działalności gospodarczej. Co zdaniem ekspertów może doprowadzić do zwiększenia cen przejazdów.

Polacy nie popierają postulatów taksówkarzy
Nowelizacja ustawy o transporcie drogowym spotkała się z silną krytyką ze strony środowisk taksówkarskich. Na początku kwietnia Warszawę sparaliżował protest taksówkarzy, którzy domagali się aby operatorzy aplikacji działali na rynku na takich samych prawach, jak korporacje taksówkarskie. W trakcie protestu zorganizowanego 8 kwietnia domagano się także wyłączenia aplikacji takich jak Uber czy Bolt. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego dla portalu money.pl w panelu Ariadna, 35 proc. Polaków nie popiera protestu taksówkarzy, a 40 proc. nie ma zdania na ten temat. Tylko 5 proc. Polaków wspiera przedstawione w trakcie protestu postulaty, natomiast 14 proc. jest nastawionych bardzo negatywnie wobec taksówkarskich żądań.

Przejrzyste ceny przejazdów
Dla konsumentów kluczowe znaczenie mają transparentne warunki przejazdu. Sondaż w panelu Ariadna dla portalu money.pl dowodzi, iż 34 proc. Polaków przyznaje, iż doświadczyło próby zawyżenia rachunku za przejazd. Natomiast z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie organizacji Pracodawcy RP wynika, że blisko 80 proc. Polaków, wsiadając do taksówki, chciałoby znać przybliżoną cenę przejazdu przed jego rozpoczęciem. Co drugi ankietowany twierdzi, iż decydujące znaczenie odnośnie do ceny za przejazd, ma poznanie ceny za kurs i wybranej drogi przed rozpoczęciem przejazdu.
Klienci chcą mieć dostęp do różnych opcji
Blisko połowa Polaków (43,8 proc.) jest przeciwna likwidacji usługi przewozu osób, wynika z badania IBRiS dla Pracodawców RP. Obraz stosunku Polaków do tego typu daje także badanie przeprowadzone przez firmę Quality Watch na zlecenie Fundacji Forum Konsumentów. Przebadała ona próbę 500 mieszkańców największych miast, aktywnie korzystających z przejazdów osobowych i taksówek. Jej audytorzy odbyli także 72 przejazdy kontrolne (w sumie 800 km) w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie.
- Z badania wynika, że konsumenci chcą wygody, użyteczności i prostoty korzystania z usług i produktów. Stawiają na jakość i dostępność „tu i teraz”. A nowoczesne rozwiązania to dla nich w tym przypadku przejazdy zamawiane przez aplikację. – mówi Agnieszka Plencler, prezes Forum Konsumentów.

Zamawianie przejazdu poprzez aplikację typu Uber lub Bolt jest już w Polsce niemal tak samo popularne, jak wzywanie taksówki przez telefon. Tę pierwszą metodę praktykuje 50 proc. klientów, drugą 53 proc. (są osoby, które stosują obie). Aplikacje okazują się jednak najszybszym sposobem wezwania przejazdu (Taxi telefoniczne: 1:51 min, Taxi aplikacja 1:32 min, Przewozy z aplikacji 1:12 min. Zastosowanie nowych technologii zwiększa transparentność usługi. Klienci z góry znają cenę i nie obawiają się nieprzyjemnych niespodzianek. W przypadku taxi telefonicznego jedynie w 18 proc. przypadków znana była oszacowana cena, w przypadku taxi z aplikacji w 83 proc., natomiast w przewozie z aplikacji w 100 proc. Przejazdy wykorzystujące aplikację wypadają także lepiej cenowo. Kurs jest tańszy niż w taksówką na telefon. Ta ostatnia kosztuje średnio 3,91 zł/km, podczas gdy taxi z aplikacji, Uber czy Bolti: 3,23 zł/km. To ok. 20 proc. różnicy.

Mitem jest rzekomo wyższy poziom usług w taksówkach na telefon. Przeciwnie, to przejazdy z aplikacją oceniano lepiej: średnia ocena zadowolenia z przejazdu to 4,45 dla taksówek na telefon vs 4,71 dla tych z aplikacji. Kierowcę motywuje bowiem opcja recenzji w aplikacji, którą może mu wystawić pasażer. W taksówce zamawianej telefonicznie klient jest na podrzędnej pozycji – w razie problemów pozostaje mu kłopotliwe składanie reklamacji.

- Niech pasażerowie sami zdecydują, jakie usługi będą przodowały na tle innych. Dostęp do szerokiej oferty usług przejazdu taksówkami i przewozami osobowymi to respektowanie jednego z podstawowych praw konsumenta, czyli do wolności wyboru. Ważne, aby im nie ograniczać dostępu do różnych opcji. – apeluje Agnieszka Plencler.