Na apartamentach w miejscowościach turystycznych można nieźle zarobić. To dobry pomysł na inwestowanie

Agnieszka Kamińska
Wysokie ceny za metr kwadratowy w największych miastach powodują, że ludzie zamiast kupować tam mieszkanie pod wynajem, wolą włożyć oszczędności w apartamenty zlokalizowane w miejscowościach turystycznych
Wysokie ceny za metr kwadratowy w największych miastach powodują, że ludzie zamiast kupować tam mieszkanie pod wynajem, wolą włożyć oszczędności w apartamenty zlokalizowane w miejscowościach turystycznych 123 rf
Ponad połowa Polaków uważa, że inwestycje w nieruchomości to bardzo intratny sposób lokowania kapitału, a 44 proc. zakupów mieszkaniowych na rynku wtórnym to właśnie transakcje inwestycyjne. Okazuje się, że zakup apartamentu w miejscowości turystycznej może być dobrym pomysłem na zarabianie.

„W 17 największych miastach Polski ceny sprzedaży mieszkań w I kwartale 2024, w ujęciu rocznym wzrosły o 21 proc. na rynku wtórnym i o 16 proc. na pierwotnym” - poinformował Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Największy wzrost odnotował rynek warszawski i krakowski. Aktualnie w stolicy średnia cena metra kwadratowego na rynku pierwotnym wynosi 17 tys. zł, a na wtórnym ponad 18 tys. zł. W Krakowie na obu rynkach przekroczyły 16 tys. zł. Taniej można kupić apartamenty na Podlasiu, w Bieszczadach czy na Mazurach.

Kupno mieszkania w miejscowości turystycznej. Czy to dobra inwestycja?

- Wysokie ceny za metr kwadratowy w największych miastach powodują, że ludzie zamiast kupować tam mieszkanie pod wynajem, wolą włożyć oszczędności w apartamenty zlokalizowane w miejscowościach turystycznych lub zainwestować je za granicą. Apartamenty nad morzem, w górach czy na Mazurach, uznawane do niedawna za synonim luksusu, wydają się teraz atrakcyjne cenowo w porównaniu do cen w dużych miastach. W naszym portfolio przykładem inwestycji w przystępnej cenie jest obiekt Zapach Lasu - Naturalne SPA w Karwicy – mówi Catherine Martins, dyrektor ds. relacji inwestorskich Sun & Snow.

Chcesz inwestować? Lokalizacja jest tu kluczowa

Eksperci z Sun & Snow wskazują, że warto inwestować w miejsca, których popularność rośnie, ale ceny nadal są w nich atrakcyjne. Powinniśmy przyjrzeć się ofercie mniejszych miast, a nawet wsi, ale tych położonych w obszarach atrakcyjnych turystycznie. Lokalizacja jest kluczowa zarówno, jeżeli chcemy zarabiać na wynajmie, jak i na wzroście wartości ziemi lub ceny apartamentu. Z tego względu działka w atrakcyjnej okolicy, np. na Mazurach może być świetną inwestycją. Jeszcze lepszą może być apartament, którym nie musimy się zajmować.

– Nasi klienci często są zapracowani i nie mają czasu opiekować się działką, która generuje koszty, wymaga zaangażowania, dbania o ogród i domek. Dlatego wybierając apartament, do którego mogą przyjechać, kiedy mają czas, nie kiedy muszą – czasem mogą sobie na to pozwolić zaledwie kilka razy w roku, inni w ogóle nie przyjeżdżają. Apartament ma generować dochód pasywny – tłumaczy Catherine Martins.

Warto też pamiętać, że w przypadku gruntów zawsze obowiązywać będzie zasada, że ograniczone zasoby nieuchronnie drożeją. Ziemi nie przybędzie, a chętnych jest coraz więcej, co przekłada się na systematyczny wzrost cen.

- Dzięki temu rynek nieruchomości, zwłaszcza w popularnych, wakacyjnych regionach, jest bardzo stabilny – występują okresowe spadki stawek, jednak w ujęciu długoterminowym zawsze widać wzrost wartości - mówi Marcin Dumania, prezes zarządu firmy Sun & Snow.

Kryzys nie dotknął najdroższych nieruchomości

Ceny zakupu mieszkań w miastach są aktualnie bardzo wysokie, ale takie inwestycje gwarantują niemal całoroczny, stały dochód. Ponadto, jeżeli kupujemy nieruchomość tam, gdzie mieszkamy mamy dużo większą kontrolę, tak nad remontem, jaki i nad najemcami – nie musimy też korzystać z usług firmy pośredniczącej. Kluczowe jest to, czy zdecydujemy się na najem długoterminowy (stabilny, ale niższy dochód), czy na najem krótkoterminowy, który przynosi większe pieniądze, ale jest mniej przewidywalny. Aktualnie mówi się o kryzysie na rynku nieruchomości, zastoju i spadku podaży nawet o 40 proc. Co ciekawe nie dotyczy to nieruchomości najdroższych z segmentu premium – te nadal mają się bardzo dobrze. Przykładem mogą być inwestycje realizowane nad Bałtykiem, tuż przy plaży.

- Plusem zakupu mieszkania w dużym mieście jest niewątpliwie całoroczność takiej inwestycji i dużo bardziej przewidywalny zarobek. W nieruchomości zlokalizowane w miejscowościach turystycznych inwestują najczęściej osoby między 35. a 60. rokiem życia, które chciałby mieć tzw. second home, do którego mogą uciec przed wielkomiejskim pędem, ale jednocześnie chcą na nim zarabiać. Ponadto od czasu pandemii, coraz częściej, czy to single, czy rodzice małych dzieci, starają się łączyć pracę zawodową z byciem blisko natury. A nie każdy chce od razu inwestować w dom poza miastem lub własną działkę – przekonuje Catherine Martins.

źródło: Sun&Snow

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Strefę Biznesu codziennie. Obserwuj StrefaBiznesu.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Arek
Działam już w nieruchomościach, ale uważam, że bezpiecznie jest inwestować w różne branże, dlatego rozważam też otwarte fundusze inwestycyjne, o których się dowiedziałem z zarabiajmypl. Skoro kontroluje je KNF, to podnosi bezpieczeństwo.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu