Pracownicy musieli pójść na liczne kompromisy związane z wynagrodzeniem czy formą zatrudnienia. Wszystko przez epidemię COVID-19, która odwróciła do góry nogami sytuację na rynku pracy. Niektórzy pracodawcy wręcz skorzystali na pandemii, obniżając płace i otrzymując niebagatelne dopłaty do wynagrodzeń zatrudnionych przez siebie osób. Gdzie leży granica? Na jak dużo mogą pozwolić sobie przedsiębiorcy? Znalezienia odpowiedzi na te pytania podjęły się firmy Hays Poland i Deloitte.
Specjaliści stawiają na rozwój
Co drugi pracownik odczuwa niepewność związaną ze swoją sytuacją zawodową. Z drugiej strony coraz części słyszy się o powrocie do normalności. Liczne firmy ponownie otworzyły biura, a niektórzy przedsiębiorca wprowadzili model pracy hybrydowej, który polega na łączeniu pracy zdalnej z pracą w siedzibie firmy. Te zmiany niestety nie przykładają się na wyższe pensje.
Zarobki millenialsów. Zobacz, ile zarabiają praktykanci, sta...
Specjaliści i managerowie uważają, że posiadają kompetencje potrzebne na danym stanowisku. Jest o tym przekonanych 94% pracowników przebadanych przez Hays Poland i Deloitte. Mimo to trzech pracowników na czterech przystąpiło do poszerzania swoich umiejętności i kwalifikacji ze względu na koronawirusa. Dzięki tym działaniom będą w stanie zwiększyć swoją atrakcyjność w oczach potencjalnego pracodawcy oraz zyskają więcej perspektyw na znalezienie zatrudnienia.
Pracownicy mają świadomość tego, że zmieniają się wymagania na rynku pracy. W ostatnich miesiącach wiele rekrutacji zostało wstrzymanych, a nowe wakaty nie zostały utworzone przez oszczędności firm. Niepewność jutra sprawia, że połowa specjalistów i managerów (46%) bierze pod uwagę przebranżowienie w ciągu trzech najbliższych lat – wynika z badania zrealizowanego przez Hays, w którym partnerem merytorycznym była firma Deloitte.
Ci pracownicy, którzy mieli więcej szczęścia, nie stracili pracy, ale połowa z nich (46%) doświadczyła negatywnych konsekwencji pandemii. Są to przede wszystkim:
- obniżka wynagrodzenia,
- zmniejszenie wymiaru etatu,
- zwiększenie zakresu obowiązków,
- zablokowanie możliwości awansu,
- zablokowanie możliwości podwyżki.
Pracownicy czekają na poprawę warunków zatrudnienia
Podejmując decyzje o pogorszeniu warunków zatrudnienia, firmy zapewniały pracowników, że mają one charakter tymczasowy. Znoszenie obostrzeń wprowadzonych przez rząd powinno więc iść w parze z poprawą warunków zatrudnienia. Niebawem przyjdzie czas, aby pracodawcy zostali rozliczeni ze swoich deklaracji. Ci przedsiębiorcy, którzy nie podniosą płac do poziomu sprzed wybuchu pandemii, muszą liczyć się z utratą części personelu.
10 nurtujących pytań, które nasuwają się podczas szukania pracy
Przedstawiciele wielu zawodów, zwłaszcza specjaliści i managerowie, zdają sobie sprawę z tego, że posiadają kompetencje cenione przez pracodawców. Mogą więc poszukać firmy proponującej im lepsze warunki zatrudnienia. Trzech pracowników na czterech (76%) wyraża gotowość do zaakceptowania zmiany warunków zatrudnienia w celu zachowania obecnego miejsca pracy – wynika z raportu Hays Poland i Deloitte „Nowe oblicze normalności” 2020. Dla co czwartej osoby taka zmiana byłaby nie do zaakceptowania.
Pracownicy rozważniej planują karierę
Sytuacja jest trudna, a osoby zatrudnione obawiają się nie tylko utraty pracy, ale także – gorszych zarobków i pracy poniżej swoich kwalifikacji. W porównaniu z końcem 2019 r., 5% więcej respondentów widzi rozwój swojej kariery w szarych barwach, a co druga osoba (48%) nie ma zdania na ten temat.
Ile zarabia freelancer? Sprawdź, czy opłaca się pracować na ...
Tylko co druga firma (47%), planuje zatrudnić nowych pracowników w perspektywie najbliższych 12 miesięcy, co czwarta (23%) nie zamierza tworzyć nowych wakatów, a 30% pracodawców nie ma jeszcze sprecyzowanych planów związanych z rekrutacją. Zaledwie 60% przedsiębiorstw spodziewa się osiągnięcia wyników porównywalnych z tymi sprzed pandemii w ciągu najbliższego roku.
Przez koronawirusa więcej specjalistów szuka nowej pracy, ale w dalszym ciągu występuje luka kompetencyjna. Zmieniają się plany zawodowe pracowników, ale też firmy wprowadzają nowe strategie zatrudnienia. Czas pokaże, z jak dużą skalą zmian mamy do czynienia.
