Nowy rok przyniesie nowe podwyżki cen. Co zdrożeje najbardziej?

Zbigniew Biskupski AIPZaktualizowano 
Podwyżkę płacy minimalnej od stycznia 2018 r. o 100 zł miesięcznie brutto zniwelują szybko rosnące ceny żywności oraz nowe opłaty za prąd, wodę, opakowania itp. W ostatnich dniach grudnia ponadto na rynkach światowych ceny ropy wróciły na wysokie poziomy nie notowane od prawie trzech lat - a to sygnał, że wzrost cen paliw, a w ślad za nimi innych produktów dodatkowo przyspieszy drożyznę gdy tymczasem powszechnie oczekiwano ustabilizowania inflacji.

Wraz z nowym rokiem poprawę w portfelach odczują wszyscy, którzy zarabiają według minimalnych stawek - zarówno na etacie, jak i rozliczając się ze zleceniodawcą według liczby przepracowanych godzin. Najniżej uposażeni będą mniej też oddawali fiskusowi - tylko im bowiem podwyższono kwotę wolną od podatku. Na drugim biegunie - twórcy, choć nie wszyscy, skorzystają na zwiększeniu limitu 50 proc. kosztów uzyskania przychodów, ale najbogatsi będą płacić obowiązkowe składki ZUS już bez żadnego limitu, co mocno uderzy ich po kieszeni.

Na tym jednak koniec dobrych wiadomości. Wyższe dochody skonsumuje jeszcze wyższa inflacja, a nowe opłaty podniosą w górę wydatki na wodę i ścieki, energię elektryczną. Z kolei opłata za torby foliowe odciśnie swoje piętno na wydatkach w sklepie.
Przedsiębiorcy będą mieli łatwiej w ZUS, ale dużym dla nich wyzwaniem będą tzw. JPK, nowe obowiązki wobec fiskusa w odniesieniu nawet do najmniejszych firm. Stracić też mogą ci, którzy z najmu mieszkań uczynili sobie solidne źródło dochodu.
To tylko najważniejsze zmiany w prawie i podatkach. W sumie stary rok 2017 był rekordowy pod względem zmian w prawie i podatkach dotykających konsumentów i przedsiębiorców - przynajmniej w perspektywie kilkunastu ostatnich lat, skupmy się więc na tych kluczowych.

Wyższa płaca minimalna

W 2018 r. minimalna pensja będzie wynosić 2100 zł brutto. Warto również wspomnieć, że wysokość najniższej płacy można ustalić w zależności od wymiaru etatu posiadanego przez pracownika. Oznacza to, że osoba pracująca przykładowo na pół etatu najmniej może otrzymać 1050 zł. W przypadku zleceniobiorców również została ustalona minimalna stawka za jedną godzinę pracy, która w 2018 r. wyniesie 13,70 zł.
Nowa wysokość wynagrodzenia za pracę obowiązuje od 1 stycznia, nie oznacza to jednak, że pracownicy otrzymujący wynagrodzenie z przesunięciem za grudzień dostaną już wyższą wypłatę. Osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę (z minimalną stawką) wraz z początkiem roku mogą liczyć na podwyżkę wynagrodzenia o 100 zł brutto. Oznacza to, że pracownik otrzyma około 70 zł „na czysto”, czyli netto. Koszt zatrudnienia pracownika w 2018 r. zwiększy się o mniej więcej 120 zł.

Wyższa kwota wolna od PIT

Fiskus wykonał kolejny krok w stronę zwiększenia kwoty wolnej od podatku. W 2018 r. dla dochodów z przedziału od 8 tys. zł do 13 tys. zł kwota zmniejszająca podatek będzie malejąca i będzie się mieściła w przedziale od 1440 zł do 556,02 zł. Dla dochodów z przedziału 13 tys. - 85 528 zł kwota wolna od podatku będzie wynosiła 3091 zł. Dla dochodów z przedziału od 85 528 zł do 127 tys. zł kwota wolna od podatku maleje, a powyżej 127 tys. zł w ogóle nie występuje.

Składki ZUS bez limitu

127 890 zł - tyle wynosił w 2017 r. próg dochodu, powyżej którego pracownik i pracodawca nie musiał już odprowadzać do ZUS składek na ubezpieczenia społeczne. Począwszy od 2018 r. takiego limitu nie ma. Po kieszeni dostaną więc i jedni, i drudzy. Firmy szacują, że tylko z tego tytułu będą musiały przeznaczyć 3-8 proc. więcej na wynagrodzenia i dla wielu z nich będzie to ciężar nie do udźwignięcia.

Najem z limitem

Do 100 tys. zł rocznie, uwzględniając także ewentualne przychody współmałżonka, została ograniczona suma przychodów, która uprawnia do płacenia podatku w postaci 8,5 proc. ryczałtu od przychodów z najmu. Podatnik, który przekroczy limit, od nadwyżki zapłaci 12,5 proc. podatku.
Zmienione zasady to kłopot dla wszystkich, dla których przychody z najmu są jedynym lub kluczowym źródłem przychodów. Jak łatwo policzyć, przychody wyższe niż 8333 zł miesięcznie stanowią dla nich istotną podwyżkę podatku.

Finanse 2018: w końcu wzrośnie oprocentowanie lokat? o ile podrożeją kredyty? - czytaj na str. 2

Podwyżka stóp wszystko zmieni

Rok 2018 może być początkiem odwracania trendów na rynkach finansowych, przynajmniej dla polskich inwestorów. Stanie się tak, jeśli Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na wcześniejsze podwyżki stóp procentowych NBP, niż to wcześniej prognozowano, a więc na początku lub w połowie roku, a nie na jego koniec.
Może to sprawić jednak wyłącznie inflacja - narastająca lub utrzymująca się na poziomie z końca 2017 r. Wówczas kredytobiorcom zdecydowanie się pogorszy, a oszczędzanie poprzez bezpieczne lokaty przestanie przynajmniej kończyć się stratami wskutek niskiego oprocentowania i coraz wyższej inflacji powodującej utratę wartości pieniądza.

Rada Polityki Pieniężnej przesądzi, od kiedy wzrosną raty kredytów, a poprawi się oszczędzającym. Na giełdach dalej będą wzrosty, a najbardziej ryzykowną inwestycją mogą się okazać kryptowaluty

Rok 2018 powinien przynieść dalsze umocnienie polskiej waluty. Utrzymująca się dobra koniunktura gospodarcza w Polsce i na świecie, w połączeniu z podwyżkami stóp procentowych przez RPP, sugerują taki właśnie scenariusz. Zanim jednak to nastąpi, w I kwartale roku złoty może się osłabić - prognozuje Marcin Kiepas, główny analityk Waluteo.
Kiepas ostrzega jednak, że początek roku może stać pod znakiem słabszego złotego. Oczekiwany w tym okresie spadek inflacji, jakkolwiek wynikający z efektów bazy, potwierdzi słuszność obecnego gołębiego nastawienia Rady Polityki Pieniężnej, która pomimo dobrych danych makroekonomicznych i powrotu inflacji do celu nie spieszy się z podwyżkami stóp procentowych. To zaś będzie sprzyjać realizacji zysków na złotym. - Cieniem na jego notowaniach może też się kłaść zaognienie relacji na linii Warszawa - Bruksela. Z biegiem czasu jednak inwestorzy oswoją się z ryzykiem politycznym, potencjalne ograniczenie środków w przyszłej perspektywie budżetowej dla Polski będzie zaś sprawą w dalszej niż rok 2018 perspektywie.

Bitcoin niewiadomą roku

Bitcoin nie schodzi z pierwszych stron gazet. Coraz większa liczba ważnych finansowych instytucji głośno ostrzega przed zakupem kryptowaluty bądź nawet nawołuje do jej delegalizacji. Po niezwykle gwałtownych wzrostach kursu bitcoina ryzyko skrajnego napompowania bańki spekulacyjnej jest bardzo wysokie. W 2018 r. jest spore ryzyko załamania ceny tej kryptowaluty, do czego sygnałem może być choćby kolejne zniknięcie jednej z giełd specjalizujących się w bitcoinie lub przejściowy spadek ceny wywołujący chęć wyjścia rozgrzanych inwestorów - ostrzegają analitycy Vienna Life.

Inwestorom lubiącym imponujące stopy zwrotu za cenę wysokiego ryzyka zamiast bitcoina polecane są akcje spółek technologicznych. Gwałtowny rozwój technologii sprzyja wzrostom ich kursów na wszystkich bez wyjątku giełdach. Dotyczy to nie tylko spółek zajmujących się projektami o dużym ryzyku (niemal z pogranicza science fiction), ale także tych, których rozwiązania stosujemy już teraz. Ponieważ rozwój technologii praktycznie nie zna granic, to wzrosty akcji tego sektora mogą być widoczne praktycznie na wszystkich rynkach - rekomenduje Vienna Life inwestorom.

polecane: 60 Sekund biznesu: Ekonomia współdzielenia coraz popularniejsza.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 24

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
garyn_b

Jak człowiek w tym kraju ma żyć mając własny biznes jest ciężko, co dopiero taka osoba na etacie... Kpina. 

z
za drogie wszystko

Te podwyzki cen są dla ciemnego luda ot co.

Zaś Pisiory sobie przy korycie pensje popodwyzszają.

Ale widać ciemny lud daje sobie wcisnać poprzez TVPIS kazdy hardcor.

k
kazek
W dniu 02.01.2018 o 13:11, ekonomista napisał:

Jeszcze jak dojda kilkudziesieciomilionowe kary za Caracale to PIS obciazy tym podatników czyli ciemny lud a  nie samych siebie czy Antoniego.

odezwal sie ekonomista ze zlodziejskiej mafii pelowskiej, ofe to mistrzostwo swiata rudego tuska ,afera za afera i w koncu kelnerzy rozpracowali mafie hehe

b
b
W dniu 02.01.2018 o 13:28, Gość napisał:

Wszystko drożeje, Pis zrobi wszystko żeby się przy władzy utrzymać ,kolejne zadłużanie kraju na miliardy co z tego ,że dostaniecie te swoje 500 + jak wam to wszystko w podwyżkach zabiorą, błędne koło.

 Roztworowski , Schetynowski, Petruchowski jest autorytetem Gościa smutasa.

G
Gość

Wszystko drożeje, Pis zrobi wszystko żeby się przy władzy utrzymać ,kolejne zadłużanie kraju na miliardy co z tego ,że dostaniecie te swoje 500 + jak wam to wszystko w podwyżkach zabiorą, błędne koło.

G
Gość
W dniu 02.01.2018 o 12:44, kandro napisał:

Z tymi walutami to coś jest nie tak. Po tych całych jazdach z unią złotówka miała dostać po ., a wcale nie straciła. Tak - właśnie Kiepas pisał o tym, że waluta będzie odporna na polityczne jazdy... To było jakoś w grudniu. Po nowym roku też złotówka dalej zyskuje. faktycznie nasza gospodarka się zbliży do zachodnich?

Ty zerwaleś sie z jakiejś planety Marduk?

S-Kiepas pier.. jak każdy mordoklep by ogolić frajerów.

e
ekonomista

Jeszcze jak dojda kilkudziesieciomilionowe kary za Caracale to PIS obciazy tym podatników czyli ciemny lud a  nie samych siebie czy Antoniego.

d
dreko

Zgadzam się z Kiepasem, zresztą zgadzałem się również przy poprzednich analizach - może dlatego przynajmniej w ostatnich miesiącach mega wychodzę na amatorskim handlu walutą. Nie obracam może ogromną kwota, ale realnie w ostatnich miesiącach wypracowywałem miesięcznie taki zysk, jak rocznie na lokacie. Na razie widzę w tym sens, a kasą obracam oczywiście online.

p
pawelczyk

Ja wiem... ta waluta to trochę średnio przewidywalna. Tyle było gadania o tym, że po karach z eu złotówka straci, a jest odwrotnie. A ten Kiepas to kim dokładnie jest? Czytam któryś z rzędu jego komentarz i faktycznie dzieje się tak, jak pisze. Zamierzam w tym roku pohandlować większą kwotą waluty - interesuje mnie głównie euro i dolar. Czego się spodziewacie po tych walutach?

m
makota

Wszystko drożeje, ale jak ma być inaczej? I tak długo utrzymywała się nawet deflacja. Ja uważam, że to pozytywne, bo przynajmniej więcej zacznie się dziać na rynku walutowym. Ten cały Kiepas wspominał o tym w innym artykule. W Pulsie biznesu? Nie pamiętam dokładnie, ale na bank widziałem jego komentarz.

k
kadana

Prawda jest taka, że inflacja wysoka i będzie jeszcze wyższa - wszystko drożeje. Ciekawe jak na to zareagują banki - może w końcu lokaty trochę ruszą do przodu. Ogólnie większością oszczędności inwestuję na rynku walutowym, ale nie na forexie, tylko normalnie przez kantor online. Komentarz Kiepasa widzę w którymś artykule z rzędu - po treści i sprawdzalności analiz widzę, że gość ma pojęcie. On pracuje gdzieś poza tym Waluteo? Nazwisko wydaje się być znane.

k
kuba worak

Myślałem czy nie kupić euro jeszcze przed nowym rokiem i dobrze zrobiłem, bo kurs po nowym roku jeszcze lepszy. Dzisiaj kupiłem walutę, ale to pod wyjazdy wakacyjne. Jednak nawet przy kwocie 2 tysięcy euro różnica była spora. Obserwowałem komentarze Kiepasa już wcześniej, widziałem zdaje się w Parkiecie też artykuł. Koleś trafia z tymi analizami.

m
mikka

Podoba mi się to, co dzieje się z frankiem. Czy umacnianie się złotówki będzie widoczne względem wszystkich walut? Czy Kiepas gdzieś opublikował analizę kursy franka szwajcarskiego na 2018? Spłacamy kredyt we franku - myślę, czy po prostu nie zrobić zapasu waluty już teraz...

m
makadama

No właśnie - zainwestowałem właśnie dzisiaj trochę kasy w euro. Panie Kiepas - widziałem kilka twoich sugestii tzn. publikacji i analiz w poprzednim roku i choć mam słabe zdanie o analitykach, to wszystko co pisałeś mi się potwierdziło. Teraz widzę, że nowy rok przyniósł kolejne spadki kursów. Teraz poproszę o wzrosty.

b
barecki

Bardzo mnie ciekawi, jak będzie wyglądać temat kursów walutowych w tym roku. Komentarze Kiepasa widziałem już w prasie i co ciekawe - co sugeruje, to faktycznie tak się dzieje. Z tego co widzę, to kursy po nowym roku w dół - przynajmniej w przypadku euro. Ten rok może być ciekawy. Jakiej ceny euro spodziewacie się w połowie roku?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3