OPEC zmniejsza wydobycie ropy. Fatalne wieści dla wszystkich kierowców? No właśnie, niekoniecznie

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Miesięczny raport OPEC wskazuje nie tylko to, co może stać się z cenami paliw, ale także, kiedy można spodziewać się końca spowolnienia gospodarczego
Miesięczny raport OPEC wskazuje nie tylko to, co może stać się z cenami paliw, ale także, kiedy można spodziewać się końca spowolnienia gospodarczego 123rf.com/profile_nyrok555
Z uwagi na decyzję państw OPEC z początku czerwca, dotyczącą zmniejszenia wydobycia ropy naftowej wielu kierowców mogło spodziewać się znaczącego wzrostu cen paliw. Według analityków sprawa nie jest jednak taka prosta. Warto zatem sięgnąć do głębszych analiz rynku, co zrobiliśmy wraz z ekspertami. Wnioski z miesięcznego raportu OPEC mogą zadziwić.

Spis treści

Analiza miesięcznego raportu OPEC organizacji zrzeszającej producentów ropy naftowej, dotyczącego rynku ropy pozwala uzyskać informacje dotyczące produkcji, popytu, cen i zapasów surowca, a także pozwala analizować trendy w gospodarkach całego świata. Dane te są opracowywane na podstawie zawieranych umów z dostawcami z różnych regionów świata oraz uwzględniają sytuację makroekonomiczną. Nasz ekspert wskazuje, jakie wnioski możemy wyciągnąć z najnowszego odczytu. Zainteresują one również polskich kierowców.

Poziom zapotrzebowania na ropę kreśli mapę kryzysu

– Mimo spodziewanego kryzysu, światowe zapotrzebowanie na ropę naftową ma się zwiększyć o 2,4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Jedynym regionem, w którym oczekuje się spadku (o 0,5 proc.) zapotrzebowania, jest Europa. W Stanach Zjednoczonych popyt ma się utrzymać na dotychczasowym poziomie. – mówi Grzegorz Dróżdż, analityk Conotoxia Ltd.

Zgodnie z analizą eksperta, największy wzrost popytu miałby nastąpić w Chinach, o 5,7 proc. w stosunku do zeszłego roku, a na drugim miejscu znajduje się gospodarka Indii, który to kraj zgłasza większe zapotrzebowanie o 4,7 proc. w stosunku do 2022 r. Podium zamyka region Bliskiego Wschodu ze wzrostem o 4,6 proc. w stosunku do poprzedniego roku.

Spowolnienie gospodarcze nie będzie trwać wiecznie

Z danych dostarczonych przez OPEC wynika, że mamy do czynienia z nieznacznym zwiększeniem oczekiwań rocznego zapotrzebowania na ropę naftową.

– Większe zapotrzebowanie na ropę może oznaczać, że spowolnienie gospodarcze zakończy się szybciej, niż prognozowała większość obserwatorów. – Taki scenariusz mógłby okazać się korzystny dla azjatyckich indeksów giełdowych, m.in. Hang Seng (HK50). – komentuje Grzegorz Dróżdż, analityk Conotoxia Ltd.

Analitycy OPEC prognozują, że po dwóch kwartach tego roku z tempem wzrostu gospodarczego na poziomie 2,7 proc., w trzecim kwartale nastąpi spadek do 0,3 proc., a w czwartym kwartale. do 0,5 proc. Z kolei całoroczny wzrost wydobycia ropy może wynieść 1,4 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

Rosja języczkiem u wagi

Zdaniem analityka, ciekawa wydaje się prognoza dotycząca spadku wydobycia w drugiej połowie roku w Rosji: o 11,3 proc. w trzecim kwartale i o 12,5 proc. w czwartym kwartale w porównaniu z rokiem poprzednim. Czy oznacza to, że można spodziewać się wzrostu problemów gospodarczych w Rosji, gdzie sprzedaż surowców stanowi główne źródło dochodów? Według Dróżdża przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że ten kraj odpowiada za aż 10 proc. globalnego zapotrzebowania na ropę.

– W pierwszym i drugim kwartale tego roku mieliśmy do czynienia z nadpodażą produkcji w stosunku do popytu, osiągającą średnio 0,47 mln baryłek dziennie (b/d). Mogło to stanowić jeden z czynników decydujących o obniżkach cen ropy. – mówi ekspert Conotaxi Ltd.

Jego zdaniem, trend ten miałby zacząć się odwracać wraz z początkiem drugiego półrocza. Większy od oczekiwań wzrost popytu połączony ze spadkiem wydobycia może doprowadzić do niedoborów surowca o wielkości 1,4 mln b/d, co może być mocnym czynnikiem sprzyjającym zmianie trendu cen ropy naftowej.

Przy dystrybutorach czeka nas jeszcze miła niespodzianka

W komentarzu do raportu OPEC Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl przypomina, że w minionych dniach kurs ropy w Londynie zbliżył się do najniższych poziomów w tym roku pod wpływem obaw o siłę globalnej koniunktury i popyt na surowce. Ekspert wskazuje, że choć notowania ropy Brent nie przebiły bariery 70 USD za baryłkę i dość wyraźnie odbiły, to kurs wciąż przybiera wartości około 7 proc. poniżej średniej z tego roku.

– Dodatkowo, w połowie czerwca złoty kontynuował umocnienie. Kurs euro naruszył 4,45 zł i znalazł się najniżej od grudnia 2020 r., a kurs kluczowego dla cen paliw dolara zbliżył się na dwa grosze do tegorocznych minimów. Przetasowania na rynkach towarowych i walutowych powinny zatem sprzyjać obniżkom cen przy dystrybutorach. Ulga nie powinna być jednak ani wyraźna ani trwała. – mówi Sawicki.

I jak wyjaśnia: złoty mógł w krótkim terminie wyczerpać potencjał do dalszej zwyżki. – Po drugie, biorąc pod uwagę aktywne zarządzanie poziomem wydobycia przez sygnatariuszy porozumienia OPEC+ oraz wiszącą w powietrzu szeroko zakrojoną stymulację chińskiej gospodarki, która po mocnym wejściu w rok złapała zadyszkę, przestrzeń do zniżek cen ropy została wyczerpana. – podsumowuje.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Kiedy w Polsce czterodniowy tydzień pracy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu