Startupy są stworzone dla Polaków. Szukasz miejsca dla siebie, pomyśl o fintechu!

Hubert Rachwalski/AIPZaktualizowano 
Przedsiębiorczość Polacy mają we krwi. Technologię zresztą też. Mamy doskonałych programistów, co potwierdzają globalne rankingi. Nieprzerwanie trzymamy się w czołówce, w ubiegłym roku było to dokładnie trzecie miejsce miejsce. Co ciekawe, na wysokiej pozycji plasujemy się bez względu na płeć. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni znad Wisły przodują w kwestii umiejętności programistycznych. Jeśli chce się więc szybko sięgnąć po sukces, trzeba założyć startup! A milowym krokiem na drodze do sukcesu jest start w statrupowych konkursach.

Dlaczego o tym wspominam? Ten świetny wynik automatycznie daje nam przewagę - niewiele jest miejsc na świecie, gdzie zagęszczenie specjalistów IT jest tak duże. Co za tym idzie, mamy uznanie za granicą - jako eksperci i usługodawcy.

Hubert Rachwalski, CEO, Nethone
Hubert Rachwalski, CEO, Nethone mat. prasowe

Nasza fachowa wiedza i innowacyjność są zdecydowanie doceniane na skalę światową i dlatego międzynarodowa ekspansja jest dziś realnym, naturalnym krokiem na drodze rozwoju młodych firm.

Jeśli zawęzimy nasze pole widzenia wyłącznie do startupów fintechowych, dostrzeżemy równie malowniczy krajobraz. Sektor bankowy w Polsce jest, obiektywnie rzecz ujmując, nowoczesny i zdecydowanie wyróżnia się na tle innych krajów. Panujące niegdyś przekonanie o swojego rodzaju opozycji czy też rezerwy wobec firm fintechowych ze strony tradycyjnych instytucji to przeszłość. Dziś żyjemy w symbiozie z bankami. W ostatnich latach pod ich skrzydłami powstało wiele akceleratorów, m.in. programy Alior Banku, PKO BP i mBanku. Pokazuje to, że banki bacznie obserwują nowoczesne rozwiązania finansowe i biznesowe, a wręcz coraz częściej wspierają ich rozwój pod swoimi auspicjami. Dlaczego? Bo muszą. Czy jednak chętnie je wdrażają? Niekoniecznie.

Planujesz kupić lub sprzedać mieszkanie? Od roku ceny idą wciąż w górę a znalezienie mieszkania, zwłaszcza nowego, jest trudne. Dlaczego i co będzie dalej? Kliknij po prostu w ten tekst a dowiesz się wszystkiego!

Jak już zaznaczyłem - polski sektor bankowy jest w istocie nowoczesny, aczkolwiek implementacja nowych rozwiązań nierzadko wiąże się z gruntowną przebudową systemów, toteż pod tym względem polskie firmy fintech pałające nadzieją na bliską współpracę z bankami nie mają łatwo! Zanim rozpoczną rozmowy o integracji swoich produktów z systemami bankowymi, muszą dowieść swojej wiarygodności i stabilności. Żaden bank nie zaryzykuje wdrożenia rozwiązań dostarczanych przez firmę, która za kilkanaście miesięcy może nie istnieć. Trzeba mieć na uwadze, że instytucje finansowe są znacznie bardziej ostrożne niż firmy z innych obszarów rynku.

Do 15 czerwca rząd musi zaproponować wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2019 roku. Już wiadomo, że wzrośnie ono. O ile? Kliknij w ten tekst, a dowiesz się wszystkiego!

Usługi płatnicze - pole wciąż do zagospodarowania

Ważnym wycinkiem sceny fintechowej jest niewątpliwie segment dostawców usług płatniczych oraz rozwiązań je wspierających. Tymczasem, jeśli chodzi o polski rynek płatności, mamy do czynienia ze specyficzną strukturą. Wśród preferowanych przez konsumentów metod płatności wciąż króluje gotówka. Karty, obecnie piastujące 3 miejsce w rankingu najczęściej wybieranych sposobów dokonywania transakcji, stają się jednak coraz bardziej popularne. Polacy często wybierają również płatności za pobraniem i tzw. pay-by-linki, co odróżnia nas od reszty Europy. Przewidujemy, że sytuacja wkrótce się zmieni i pójdziemy w ślad za naszymi sąsiadami zza zachodniej granicy, dlatego też polska branża fintech powinna mieć elastyczność wpisaną w DNA. Polski świat płatności jest bardzo plastyczny, musimy zatem być przygotowani na powitanie nowych trendów i oczekiwań. Jesteśmy przekonani, że wkrótce zdecydowana większość transakcji będzie dokonywana za pośrednictwem kart oraz rozwiązań walletowych na kartach bazujących. Częścią naszej misji jest także uświadamianie przedsiębiorców, jak ważne jest patrzenie w przyszłość.

Karty płatnicze pojawiły się u nas stosunkowo późno, a w dodatku początkowo były niedostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Możliwość płacenia kartą była ograniczona dla grupy „wybrańców”, podczas gdy w innych krajach jej popularność rozłożyła się równomiernie pośród różnych grup społecznych. Upowszechnienie kart nastąpiło, gdy te były znacznie bardziej funkcjonalne. W rezultacie, nasze nawyki płatnicze wyrobiliśmy późno. Domyślam się, że to dlatego Polacy chętnie płacą zbliżeniowo. Nie mieliśmy czasu przywiązać się do dawnych rozwiązań, jak odbijanie numeru karty tzw. “żelazkiem” czy składanie podpisu na wydruku z terminala. Sięgnęliśmy odważnie po innowację i sprostaliśmy jej adopcji. Taką zdolnością adaptacji powinien odznaczać się właśnie polski świat fintech. Mnogość aplikacji, produktów mobilnych i łatwość ich implementacji czy też możliwość łączenia urządzeń z IoT rokują bardzo dobrze dla fintechu, którego rola we wsparciu tego typu rozwiązań jest kluczowa. Co więcej, niemal bezwiednie większość z nas zaczęła używać ekranu telefonu czy tabletu zamiast monitora komputera.
“Drugi ekran” stał się tym samym “pierwszym ekranem”. To też duży bodziec dla rozwoju fintechu w Polsce.

Skoro wspomniałem już o możliwościach rozwoju, to muszę dodać, że są ich faktycznie dziesiątki. Najłatwiej będzie mi to zademonstrować, posługując się przykładem spółki Nethone.

Obecnie lubimy o sobie mówić jako roli globalnego dostawcy opartych na sztucznej inteligencji rozwiązań z obszaru KYU - Know Your Users. Tworzymy od najwyższej klasy zabezpieczeń przed fraudem, przez działające w czasie rzeczywistym narzędzia do adaptacyjnej segmentacji i retencji klientów, po wykorzystujące biometrię behawioralną systemy do zapobiegania przejęciom kont bankowych. Dzięki nim, nasi klienci chronią się przed stratami i maksymalizują zyski. Nethone zdecydowanie rozwija się najszybciej na tle innych firm dostarczających rozwiązania antyfraudowe w Europie Środkowo-Wschodniej. Nasza geneza sięga 2016 roku, gdy Nethone wyodrębnił się jako osobny produkt, rozwijany niegdyś na wewnętrzne potrzeby grupy Daftcode. Grono specjalistów z obszaru data science, bezpieczeństwa IT i wysokiej klasy managerów związanych z branżą finansową zadecydowało wówczas, że produkt zasługuje na wejście na rynek. Od tego momentu, wkroczyliśmy na drogę szybkiego rozwoju wspieranego zarówno przez rodzime organizacje, jak i firmy międzynarodowe.

Już na początku 2017 roku Nethone zakwalifikował się do programu EY Accelerating Entrepreneurs, gdzie nasz zespół pod okiem ekspertów globalnego giganta rozwinął swoje umiejętności począwszy od wyboru właściwej strategii komercjalizacji po zrozumienie globalnych rynków.

Planujesz kupić lub sprzedać mieszkanie? Od roku ceny idą wciąż w górę a znalezienie mieszkania, zwłaszcza nowego, jest trudne. Dlaczego i co będzie dalej? Kliknij po prostu w ten tekst a dowiesz się wszystkiego!

Wkrótce później firma została doceniona przez jury konkursu startupowego w ramach Polskiego Forum Cyberbezpieczeństwa. Była też jedynym młodym biznesem prezentującym swoje rozwiązania na scenie głównej Europejskiego Forum Cyberbezpieczeństwa. Nie mam wątpliwości, że rok 2017 był dla nas przełomowy. Co dalej? Nie zwolniliśmy tempa i nie osiedliśmy na laurach! Na początku 2018, Nethone pozyskał warte ponad 16 mln zł dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Dzięki grantom z NCBR realizujemy i współrealizujemy dziś dwa projekty B+R o łącznej wartości prawie 22 mln zł – Nethone ATO i Elympics. Pierwszy z projektów ma na celu stworzenie nowej generacji systemu zabezpieczającego instytucje finansowe przed przejęciami kont (ATO – Account Takeover). Drugi projekt, realizowany przez konsorcjum powołane przez Nethone i Daftmobile (również Grupa Daftcode), ma na celu zbudowanie platformy do inteligentnego doboru przeciwników i zwalczania dopingu w mobilnym e-sporcie.

Kamieniem milowym było także otrzymanie zaproszenia do uczestnictwa w programie cyberbezpieczeństwa w STATION F - największym kampusie dla startupów - od francuskiego koncernu Thales - globalnego lidera w dziedzinie technologii dla lotnictwa, kosmonautyki, transportu lądowego i obronności.

W ramach programu nasz zespół rozwinął swoje kompetencje w zakresie opracowania strategii i rozwoju produktu. Ponadto, program otworzył nam drzwi do długotrwałej współpracy z grupą Thales. Obecnie elementy naszej technologii mają szansę zostać zaimplementowane w zabezpieczeniach różnego rodzaju produktów budowanych przez spółki związane z koncernem, np. Thales Alenia Space – spółkę, która tworzy systemy satelitarne wykorzystywane m.in. do telekomunikacji, nawigacji, obserwacji Ziemi, badań naukowych oraz do celów obronnych.

Kto wie, być może wkrótce Nethone znajdzie zastosowanie w rozwiązaniach chroniących systemy sterowania satelitami kosmicznymi? Ponadto, kończąc temat kamieni milowych, niedawno rozpoczęliśmy współpracę z Grupą eSky, którą także będziemy chronić przed fraudem. Warto tutaj zaznaczyć, że Nethone działa w Ameryce Łacińskiej już od kilkunastu miesięcy. Dostarcza tam rozwiązania antyfraudowe różnego rodzaju podmiotom, w tym Almundo.com – jednemu z największych internetowych biur podróży na kontynencie.

Nakreśliłem bardzo pozytywny obraz rzeczywistości startupu fintech: bogate zaplecze specjalistów, zagraniczne rynki, które stoją otworem, wsparcie lokalnych instytucji… Jakie przeszkody stoją zatem na drodze startupu fintech?

Jak już powiedziałem, fundamentem tej branży jest innowacja. Niektóre innowacje przyjmowane są od razu, inne wymagają czasu, aby zostały przyjęte, jeszcze inne zostają odrzucone. Myślę, że krzywa innowacji doskonale określa wszystkie wyzwania, które rzuca jednostkom kreatywnym, ale… co jeśli, posługując się nomenklaturą Rogersa, to późna większość stanowi grupę docelową tej innowacji? W tym przypadku problemy wynikają raczej z natury instytucji finansowych. Mówimy tu o podmiotach tradycyjnych, gdzie rzeczywiście trudniej zaszczepić najnowsze rozwiązania. Zastaną, działającą strukturę niełatwo zmienić, a przede wszystkim jest to proces wymagający rzeszy sprzymierzeńców i czasu. Wymaga to specjalnego wysiłku - stale edukujemy klientów, uświadamiamy, co można usprawnić. Technologie Nethone opierają się na sztucznej inteligencji, mówiąc ściślej, uczeniu maszynowym, które znajduje zastosowanie w coraz to nowych obszarach. Naszym zadaniem jest zmiana sposobu myślenia, odkrycie nowych możliwości i jasne zakomunikowanie korzyści płynących z wczesnej adopcji innowacji. Czy to bariera nie do przeskoczenia? Niezupełnie. Ba, to raczej przyjemne wyzwanie.

Czy prowadzenie startupu różni się od pracy w większych strukturach?
Obowiązków w przeliczeniu na jednostkę czasu jest po prostu więcej. Kluczowa jest priorytetyzacja i dobra ogranizacja pracy. Na moim zespole spoczywa ogromna odpowiedzialność, co wiąże się z dużymi wyzwaniami, ale też z jeszcze większą satysfakcją. Odpowiedni zespół ma tutaj fundamentalne znaczenie, podobnie jak wspólne wartości i ekscytacja w obliczu nienapisanej jeszcze przyszłości. W startupie każda rola jest istotna i ma bezpośredni wpływ na osiągnięcia firmy. Powiedziałbym wręcz, że ta swoista namacalność sukcesu to coś, czego nigdzie indziej nie doświadczy się w tak wysokim stopniu. Może to właśnie dlatego w Nethone traktujemy pracę jako ekscytujące wyzwanie, a nie jedynie listę powtarzalnych obowiązków. Ale do rzeczy! Kilka (tysięcy) słów o polskiej startupowej scenie fintech

Zderzenie startupów z korporacjami to niesamowicie ciekawe zjawisko. Trzeba przygotować się na szok kulturowy.

W ubiegłym roku uczestniczyliśmy w Impact FinTech CEE, gdzie prezentowałem nasze rozwiązania na scenie startupowej. Impreza, skądinąd świetna, dobitnie uwypukla wszystkie różnice wpisane w tę współpracę. Dwie drużyny: znakiem rozpoznawczym pierwszej są t-shirty i laptopy hojnie ozdobione naklejkami, drugiej - krawaty i garnitury. Pierwsza przez “szybko” rozumie “jutro”, ta druga - “do końca następnego kwartału”. Czy to trudne? Nic podobnego. Szybko nabiera się płynności w tym języku i tej kulturze. W końcu przeciwieństwa się przyciągają.

Innym wyzwaniem może być znalezienie odpowiednich specjalistów. Tak, jak zaznaczyłem na początku, odpowiedni ludzie to klucz do sukcesu. W Polsce mamy rewelacyjnych specjalistów, ale, co za tym idzie, musimy się trochę natrudzić, żeby zwerbować ich do swojej drużyny, bo trzeba nieraz konkurować z globalnymi graczami, którzy doceniając walory polskiego rynku IT, lokują nad Wisłą swoje oddziały deweloperskie.

Wiemy, dokąd zmierza gospodarka i chętnie współpracujemy z uczelniami. Chcemy mieć wpływ na kształcenie. Dzięki temu wiemy, że będziemy gotowi na przyszłe wyzwania. W ramach wsparcia środowiska uczelnianego ufundowaliśmy laboratorium analizy danych przy Politechnice Warszawskiej, aktywnie uczestniczymy w Data Science meetupach tłumnie uczęszczanych przez studentów, wspieramy wszelkie inicjatywy i konferencje organizowane przez uczelnie - świetnym przykładem takowej będzie zeszłoroczna PL in ML - była to konferencja Uniwersytetu Warszawskiego poświęcona polskiej perspektywie na uczenie maszynowe. Dodatkowo, niedawno zakończyliśmy pierwszą edycję konkursu na najlepszą pracę magisterską z zakresu analizy danych - Data Science Masters. Nie stronimy od wspierania talentu - w Nethone wierzymy, że to inwestycja w przyszłość.

Czy wobec tego prowadzenie startupu fintechowego jest trudne? Niewątpliwie takiemu przedsięwzięciu towarzyszy wiele wyzwań. Tempo pracy jest naprawdę szybkie i nie możemy pozwolić sobie na odpuszczenie jakiejkolwiek z dobrze rokujących szans, które pojawią się na horyzoncie. Dla mnie to właśnie ten nieustanny challenge jest źródłem motywacji do pracy.

polecane: FLESZ: Smartfony zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3