Uczymy się oszczędzać. Polacy kupili najwięcej obligacji od dekady

Bartosz Turek, analityk
Co ciekawe w ostatnich miesiącach sporą popularnością cieszą się najniżej oprocentowane obligacje trzymiesięczne.
Co ciekawe w ostatnich miesiącach sporą popularnością cieszą się najniżej oprocentowane obligacje trzymiesięczne. Marcin Obara
6,9 miliardów złotych – za tyle Polacy kupili detaliczne obligacje skarbowe. To najwięcej od 2007 roku, od kiedy ministerstwo publikuje odpowiednie dane.

Zakładając dziś roczną lokatę na kwotę tysiąca złotych, można liczyć jedynie na 13,5 złotych odsetek po opodatkowaniu – wynika z szacunków Open Finance na podstawie danych NBP. To za mało, aby ochronić przed panującą inflacją. Za rok wyjęte z konta pieniądze będą miały mniejsza siłę nabywczą niż mają dziś. Wynik na przeciętniej lokacie jest ponadto na tyle nieatrakcyjny, że Polacy coraz odważniej inwestują swoje oszczędności. Kapitał płynie więc na rynki akcji, nieruchomości, funduszy inwestycyjnych czy obligacji korporacyjnych i skarbowych.

Dla tych ostatnich ubiegły rok okazał się rekordowy. W ciągu 12 miesięcy Minister Finansów sprzedał obligacje skarbowe za kwotę 6861 mln złotych. To najwięcej od 2007 roku, od kiedy dostępne są odpowiednie dane. Poprzedni rekord opiewał na 6175 milionów i przypadał na 2008 rok.

Obligacja potrafi chronić przed inflacją

Co ciekawe w ostatnich miesiącach sporą popularnością cieszą się najniżej oprocentowane obligacje trzymiesięczne. Można dzięki nim zarobić jedynie 1,5 proc Po potrąceniu podatku dają one więc zarobek zbyt niski, aby pokonać aktualną inflację. Podobnie sytuacja ma się w przypadku obligacji dwuletnich, które dziś oferowane są ze stałym oprocentowaniem na poziomie 2.1 proc.
Tarczą przed utratą wartości pieniądza okazać się mogą papiery o dłuższej zapadalności. I tak na przykład obligacja 4-letnia jest w pierwszym roku oprocentowana na 2,4 proc, ale później jej zyskowność przekraczać będzie inflację o 1,25 pkt. proc.

To oznacza, że inflacja musiałaby podskoczyć do poziomu prawie 6,6 proc, aby ten papier wartościowy, po potrąceniu podatku, zaczął generować straty dla swojego właściciela. To jednak i tak nic w porównaniu do oferty skierowanej do beneficjentów programu 500+. Mogą oni kupić 12-letnie papiery, które w pierwszym roku dają zarobić 3,2 proc, a potem ich oprocentowanie wyznaczane jest poprzez dodanie 2 pkt. proc. do wskaźnika inflacji. W tym wypadku konieczna byłaby już spora – ponad 10-proc. - inflacja, aby zainwestowane pieniądze zaczęły tracić na wartości.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
irka
I uczymy się mądrego podejścia do bankowości. ja po analizie ofert zdecydowałam się na getin bank, bo on stawia na jasne zasady.
Wróć na strefabiznesu.pl Strefa Biznesu