Zatrudnienie w przedsiębiorstwach jest rekordowo wysokie i dalej będzie rosło. Pracodawcy są skłonni płacić coraz więcej swoim pracownikom. Jednocześnie przeprowadzone kontrole wskazują, że co piąta firma nie respektuje nowych przepisów dotyczących minimalnej stawki 13 zł za godzinę pracy na zleceniu czy samozatrudnieniu. Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej chce ten stan rzeczy zmienić.


- Ta ustawa co do intencji zakładała, że pracownik ma dostać brutto 13 zł za godzinę pracy i wszelkie dodatkowe świadczenia czy koszty nie powinny tej stawki obniżać. W kraju są takie regiony, gdzie jedna ustalona stawka dla całego kraju jest bardzo wysoka w stosunku do możliwości pracodawców. Również w stosunku do tego, że jest spora grupa pracowników, która zgodziłaby się pracować za niższe stawki. W momencie, kiedy mamy do czynienia z tymi dwoma czynnikami, to powstaje pokusa, żeby przepisy prawa omijać- mówi w rozmowie z AIP dr Grzegorz Baczewski, Konfederacja Lewiatan.

Eksperci już dawno ostrzegali, że minimalna stawka 13 zł za godzinę może być trudna do sfinansowania w małych firmach, funkcjonujących w biednych regionach kraju.

Skoro jednak została uchwalona to musi być przestrzegana. Zdaniem ekspertów nie można dopuścić do nieuczciwej konkurencji w wyniku której wygrywać będą przedsiębiorcy najbardziej pozbawieni skrupułów, a nie najbardziej efektywni. Tolerowanie łamania prawa powoduje u nieuczciwych przedsiębiorców poczucie bezkarności i prowadzi do upowszechnienia patologicznych zachowań. Dlatego jak podkreślają eksperci, w takiej sytuacji, kontrole przestrzegania prawa są w pełni uzasadnione i przez uczciwych przedsiębiorców oczekiwane.

- Niestety możemy się spodziewać prób omijania tej ustawy. Pojawiają się różne praktyki. Najprostsza, która funkcjonowała tak naprawdę już wcześniej, to jest zatrudnianie poza umową- na czarno. Innymi pomysłami jest wprowadzanie dodatkowych kosztów albo kar umownych. Teoretycznie pracodawca płaci 13 zł, ale pobiera sobie z tego opłaty za wypożyczenie sprzętu, odzieży, dodatkowe opłaty za różnego rodzaju świadczenia. Co powoduje, że ta stawka nagle obniża się do nawet 6 zł za godzinę- mówi ekspert. - Wtedy mamy do czynienia, tak to interpretuje Ministerstwo Pracy, z próbą obejścia tej ustawy. Pojawiają się zapowiedzi zarówno Inspekcji Pracy jak i ZUS-u będą się przyglądać tego typu umowom i temu, czy ustawa jest przestrzegana- dodaje Baczewski.

Obejrzyj też:
Dwucyfrowe wzrosty kursów akcji na giełdzie kuszą, by spróbować i pomnożyć na niej oszczędności. Czy giełda dalej będzie szła w górę?