Mieszkania w Krakowie: raty kredytów hipotecznych były niedawno najniższe w historii, a już wkrótce będą najwyższe w XXI wieku

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Średnia cena mieszkania w Krakowie to 11 tys. zł za metr kw., ale coraz więcej jest ofert jak ta, ze stawką ponad 21 tys. zł za metr. 20-letni kredyt na małe (35 m kw.) lokum w tej lokalizacji oznacza raty w wysokości ok. 3,5 tys. zł miesięcznie. Plus 500 zł za ubezpieczenie. W nowym roku te kwoty mocno wzrosną.
Średnia cena mieszkania w Krakowie to 11 tys. zł za metr kw., ale coraz więcej jest ofert jak ta, ze stawką ponad 21 tys. zł za metr. 20-letni kredyt na małe (35 m kw.) lokum w tej lokalizacji oznacza raty w wysokości ok. 3,5 tys. zł miesięcznie. Plus 500 zł za ubezpieczenie. W nowym roku te kwoty mocno wzrosną. Źródło: Gratka.pl
Udostępnij:
Jeszcze latem każdy, kto zdecydował się zaciągnąć kredyt hipoteczny na zakup 50-metrowego mieszkania w Krakowie (przy 20-procentowym wkładzie własnym), mógł się cieszyć z najniższego oprocentowania w dziejach, co przekładało się na atrakcyjne raty, rzędu 1600 zł miesięcznie. Dzisiaj te raty wzrosły do prawie 2300 złotych, zaś na początku przyszłego roku poszybują do ok. 2600 zł, a mogą nawet przebić granicę 3 tys. zł. Wszystko to efekt kolejnych podwyżek stóp procentowych, będących odpowiedzią NBP na szalejącą inflację. Nakłada się na to nieustanny i mocny wzrost cen lokali pod Wawelem.

FLESZ - Krótszy tydzień pracy?

Jesienią zeszłego roku do zakupu 50-metrowego mieszkania w Krakowie wystarczyło ok. 450 tys. zł. Jeśli ktoś dysponował 90 tys. zł wkładu własnego, musiał pożyczyć w banku (na 25 lat) 360 tys. zł, co przy oprocentowaniu poniżej 2,5 proc. dawało miesięczne raty rzędu 1,6 tys. zł. Dziś takie samo mieszkanie kosztuje 550 tys. zł, co oznacza, że wkład własny musi być wyższy (110 tys. zł), a i od banku trzeba pożyczyć znacznie więcej (440 tys. zł). A wszystko to przy szybującym w górę oprocentowaniu kredytów; w przypadku tych opartych na WIBOR 3M jeszcze w październiku 2021 roku wynosiło ono średnio 2,85 proc., bo dojść w listopadzie do 4,88 proc., z perspektywą 5,4 proc. w styczniu 2022 i wysokim prawdopodobieństwem dalszych wzrostów.

- Większość analityków uważa, że Rada Polityki Pieniężnej będzie nadal podnosić stopy procentowe NBP w celu niedopuszczenia do dwucyfrowej inflacji. A to oznacza kolejne podwyżki oprocentowania, a więc i rat kredytów – komentuje Jarosław Sadowski z Expandera.

Podkreśla, że wyliczone wyżej wzrosty wysokości rat dotyczą wprawdzie kredytów nowo zaciąganych (ludzie, którzy kupili mieszkania wcześniej, zapłacili za nie mniej, a więc i pożyczyli w bankach niższe kwoty), ale dla wielu kredytobiorców nawet mniej dynamiczne skoki comiesięcznych obciążeń mogą być problemem. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy zaciągnęli kredyty „na styk”, czyli nie dysponują znaczącą nadwyżką dochodów nad bieżącymi wydatkami. Jeśli ich zarobki nie rosną równie szybko jak koszty życia (obok rat kredytów potężną pozycję w domowych budżetach stanowią wydatki na media, w tym energię – które także rosną mocno ponad inflację), muszą szukać dodatkowych źródeł dochodów, albo mocno zaciskać pasa (o ile mają tu jakieś rezerwy; żywność też przecież drożeje).

Czy wyższe raty zniechęcą kupujących mieszkania w Krakowie na kredyt

Idące w górę raty kredytów sprawiły, że wiele rodzin rozważających dotąd pożyczenie pieniędzy na zakup mieszkania wstrzymuje się z decyzją; jeszcze rok temu rata kredytu za średniej wielkości lokum w Krakowie była niższa od czynszu za wynajęcie podobnego mieszkania na wolnym rynku, a dzisiaj różnica na korzyść wynajmu jest wręcz przytłaczająca: raty kredytów oscylują już wokół 2,5 tys. zł, a stawki najmu mieszczą się w okolicach 2 tys. zł, przy czym dynamika wzrostu tych pierwszych jest i zapewne przez najbliższe miesiące pozostanie większa niż tych drugich.

Z drugiej strony – mieszkanie wydaje się nadal bardzo dobrą inwestycją – zwłaszcza za gotówkę. Ceny stale rosną, co pozwala zabezpieczyć oszczędności przed szalejącą inflacją.

Jarosław Sadowski wskazuje, że rynek mieszkaniowy, jak cały rynek nieruchomości, reaguje na podwyżki stóp procentowych z kilkumiesięcznym opóźnieniem – wiele zależy tu także od konkretnych zapisów w indywidualnych umowach kredytowych, a ściślej – od tych paragrafów, w których banki informują, w jakich terminach mogą dokonać zmiany oprocentowania. Makroekonomiczne skutki podwyżek stóp z jesieni 2021 poznamy więc dopiero wiosną 2022 r. – wtedy przekonamy się, na ile droższe i mniej dostępne kredyty hipoteczne zniechęciły potencjalnych klientów i czy schłodziło to cały rynek, powodując wyhamowanie wzrostu cen mieszkań. Dziś jasne jest natomiast to, że osoby spłacające długoterminowe kredyty mieszkaniowe, a zwłaszcza te, które dopiero przymierzają się do wzięcia takich kredytów, muszą być przygotowane na sporo wyższe raty.

Czy wyższe raty kredytów za mieszkania w Krakowie schłodzą rynek i przyhamują wzrost cen

Krakowianie są tu w najtrudniejszym położeniu wśród mieszkańców wszystkich metropolii: z analiz Expandera wynika, że raty w stolicy Małopolski rosną szybciej nawet niż w Warszawie, o Wrocławiu i Trójmieście nie wspominając.

- Wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych powoduje nie tylko wzrost raty, ale także spadek dostępnej kwoty kredytu. Przy obecnym poziomie stawki WIBOR dostępna kwota kredytu może spaść o 19 proc. w porównaniu z początkiem października. Oznaczałoby to, że ktoś, kto wtedy mógł uzyskać 300 tys. zł, za niedługo otrzyma tylko ok. 242 000 zł. Porównywanie ofert kredytowych stanie się więc jeszcze trudniejsze. Najpierw trzeba będzie bowiem znaleźć banki, które w ogóle zgodzą się przyznać nam taką kwotę, jakiej potrzebujemy, a dopiero wśród nich porównywać oferty pod względem kosztów i innych parametrów. Takiego porównania można oczywiście dokonać samodzielnie kontaktując się z poszczególnymi bankami lub skorzystać z pomocy eksperta finansowego

– kwituje Jarosław Sadowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

L
Legia
Kto nie umie liczyć ten będzie płacił. Banki już zacierają łapki że udało się wciągnąć w pułapkę kolejnych naiwniaków. Developerzy tak samo. Ale dla nich też przyjdą niedługo trudne czasy. Zabraknie chętnych na wasze kredyty i kosmicznie drogie klitki zwane dla niepoznaki apartamentami. A wszystko przez niepohamowaną chciwość.
G
Gość
Ludzie, jakim trzeba być desperatem, aby kupować w Krakowie 35-metrowe mieszkanie po 11k za metr!? Metraż gomułkowski, ceny berlińskie...
Przejdź na stronę główną Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie