Na długi weekend trzeba wydać kilka tysięcy złotych

Bartosz Turek, HRE Investments/AIPZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Przy okazji świąt Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz Wojska Polskiego Polacy bardzo chętnie ruszają na urlopy. Dla tych, którzy planują dłuższy wypad jest to okazja do zaoszczędzenia jednego dnia urlopowego (15 sierpnia). Gdyby tego jednak było mało, to i tak już pękające w szwach hotele, motele, pensjonaty i kwatery prywatne czeka dodatkowy napływ chętnych do krótszego wypoczynku.

Najbliższe dni są szczytem wakacyjnego sezonu dla osób działających w branży turystycznej. Wolnych pokoi hotelowych, kwater prywatnych czy apartamentów jest jak na lekarstwo. Dane zebrane przez HRE Investments pokazują, że w miejscowościach szczególnie lubianych przez turystów bardzo trudno jest znaleźć wolny pokój. Na chętnych czekają już ostatnie oferty, a przez to ich ceny nie należą do najniższych.

To właśnie dlatego chcąc we dwoje spędzić trzy noce w Sopocie, Kołobrzegu, Międzyzdrojach, Świnoujściu czy Zakopanem trzeba się liczyć ze średnim wydatkiem na poziomie 1,5 do nawet ponad 2 tys. złotych - wynika z danych zebranych na portalach rezerwacyjnych. Oczywiście nawet w tych miejscach stawki są bardzo zróżnicowane – od około 100-200 złotych za kwaterę prywatną czy łóżko w hostelu po 2-3 tysiące złotych za dobę w apartamencie hotelowym z wyszukanym śniadaniem i widokiem na morze czy góry.

Wyraźnie taniej jest w Wiśle, Szklarskiej Porębie, Karpaczu i Krynicy – Zdroju, choć i tu z portfela trzeba wyjąć średnio 300-400 złotych za dobę, aby na ostatnią chwilę znaleźć nocleg dla dwóch osób.

Pozostające w ofercie możliwości mogą mieć jednak szereg mankamentów. Na przykład możemy spotkać się ze współdzielonymi łazienkami, wysokimi kaucjami, gorszym sąsiedztwem, lokalizacją w PRL-owskim bloku czy brakiem możliwości zaparkowania w otoczeniu obiektu. Szukając na ostatnią chwilę musimy się też liczyć z tym, że oferty mogą dotyczyć nieruchomości o zarówno niskim jak i bardzo wysokim standardzie.

Wakacje last minute. Możesz nie tylko nie zaoszczędzić, ale wydać fortunę i to bynajmniej nie na przyjemności.

Powód jest prosty - oferty ze średniej półki znalazły swoich amatorów znacznie wcześniej. Co nie powinno być też zaskoczeniem nieodłącznym minusem ofert dostępnych na ostatnią chwilę jest też przeważnie wysoka cena.

Polaków coraz częściej stać na wypoczynek

Fakt, że organizowanie urlopu na ostatnią chwilę nie jest najlepszym pomysłem, to w dużej mierze efekt bogacenia się Polaków, których po prostu coraz częściej stać na wyjazdy urlopowe. Warto przytoczyć chociażby dane Eurostatu, z których wynika, że w 2018 roku na tygodniowe wakacje mogło sobie pozwolić 65,4 proc. Polaków, a jeszcze 5 lat wcześniej był to luksus zarezerwowany dla 39,4 proc. rodaków.

Nie bez znaczenia jest też rosnąca popularność Polski w oczach turystów zagranicznych. Ci przeważnie doceniają wysoki standard świadczonych usług połączonych z przystępną – jak dla zachodniego portfela – ceną. I tak z danych GUS wynika, że na przykład liczba noclegów udzielonych turystom zagranicznym wzrosła w 2018 roku do 17,7 mln z poziomu 12,5 mln 5 lat wcześniej.

Hotelarstwo to trudny biznes

W naturalny sposób osoby sfrustrowane nieudanymi poszukiwaniami wolnego lokum na ostatnią chwilę mogą rozważać inwestycję na tym rynku. Któż nie chciałby mieć własnego pokoju hotelowego, apartamentu czy domu wakacyjnego i jeszcze do tego zarabiać na nim krocie? Marzenie to wydaje się tym bardziej proste do zrealizowania gdy jak grzyby po deszczu wyrastają mniejsze i większe kompleksy apartamentowo – hotelowe kuszące możliwością zakupu nieruchomości wakacyjnej.

Co więcej, kuszą one możliwością zarobienia nawet kilka razy więcej niż na bankowej lokacie, a nierzadko gwarantują kilkuprocentowe zyski wieloletnimi umowami. Trzeba mieć jednak świadomość, że takie gwarancje są tak długo w mocy jak długo działa firma zarządzająca takim obiektem.

To znaczy, że jeśli nie będzie ona generowała wystarczających zysków, to nie będzie się też miała czym dzielić z inwestorami. W ten sposób zbyt hojne obietnice mogą doprowadzić do niewypłacalności hotelu.

Poza tym zakup nieruchomości wakacyjnej to inwestycja długoterminowa. Należy więc mieć świadomość, że po latach tłustych kiedyś w końcu przyjdzie do rodzimej gospodarki kryzys lub chociaż poważniejsze spowolnienie gospodarcze. Wtedy popyt na usługi hotelowe zacznie spadać. Niższe obłożenie połączone z mniej atrakcyjnymi stawkami za wynajem z łatwością mogą spowodować, że obiecywane dziś w materiałach marketingowych zyski, mogą się nie ziścić.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3