Smartfon zamiast terminala płatniczego. Innowacyjne rozwiązanie dla przedsiębiorców

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Wkrótce koncepcja „terminala w telefonie” może na stałe zagościć w polskich sklepach, punktach usługowych i u sprzedawców oferujących usługi „w terenie” (np. kurierskie czy transportowe) - Polacy coraz chętniej kupują, jak i płacą bezgotówkowo. Dlatego tak mocno i szybko upowszechniają się płatności bezgotówkowe - mówi ekspert.

- Smartfon sprzedawcy może pełnić funkcję terminala płatniczego po zainstalowaniu na nim odpowiedniego oprogramowania, które zapewni bezpieczeństwo transakcji płatniczych- tłumaczy w rozmowie z AIP Kamila Kaliszyk, Mastercard Europe. - To rozwiązanie zostało stworzone specjalnie dla małych i średnich przedsiębiorstw- dodaje.

eService i Mastercard opublikowały wyniki badań opinii konsumentów i przedsiębiorców na temat LitePOS – innowacyjnego rozwiązania umożliwiającego wykorzystanie smartfona jako funkcjonalnego terminala płatniczego. Zainteresowanie, jakie deklarują badani, potwierdza szanse wdrożenia tej koncepcji na szeroką skalę. To dobra wiadomość dla przedsiębiorców, którzy dzięki temu będą mogli ograniczyć koszty przyjmowania płatności kartą. Dzięki temu praktycznie każdy sprzedawca będzie mógł oferować swoim klientom wygodne i bezpieczne płatności zbliżeniowe. Rozwiązanie może przyczynić się do dalszego rozwoju płatności bezgotówkowych w Polsce.

Zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy, są zainteresowani korzystaniem z „terminala w telefonie”. Jeśli chodzi o tych pierwszych, rozwiązanie LitePOS jest przez nich postrzegane jako innowacyjne (76 proc.), proste w użyciu (73 proc.) i wygodne (71 proc.). Niemal połowa (48 proc.) konsumentów ocenia je pozytywnie, podczas gdy 33 proc. nie ma wystarczającego zaufania wobec tego typu innowacji i ocenia ją negatywnie. 19 proc. ma nastawienie neutralne. Jednocześnie blisko 2/3 posiadaczy kart stwierdziło, że robiąc zakupy w sklepie oferującym możliwość płatności bezgotówkowej jedynie za pomocą LitePOS-a, zdecydowali by się z niego skorzystać. Dodatkowo świadomość, że urządzenie jest certyfikowane przez organizacje płatnicze, zachęciłoby do skorzystania z niego 31 proc. spośród tych, którzy w pierwszej kolejności taką możliwość odrzucili.

- Jaką daje to korzyść przedsiębiorcy? Przede wszystkim pozbywa się jednego urządzenia, to znaczy, że ma konieczności posiadania terminala płatniczego. Wystarczy, że dokupi sobie specjalną przystawkę, tzw. dongle do smartfona, który już posiada. Ponadto w porównaniu ze standardowym terminalem płatniczym, to rozwiązanie może stać się własnością sprzedawcy, a jego koszty są dużo niższe. Jest to dobre rozwiązanie dla przedsiębiorców, którzy prowadzą swoją działalność w terenie, takich, którzy świadczą usługi napraw u konsumenta, są taksówkarzami lub kurierami- mówi ekspert.

Mimo, że na rynku spotyka się coraz więcej terminali odbiegających wyglądem od tradycyjnych urządzeń tego typu, użytkownicy kart są przyzwyczajeni do charakterystycznego wyglądu terminali płatniczych z czarną obudową i kolorowymi klawiszami. Choć LitePOS znacznie od niego odbiega, jego wygląd podoba się ankietowanym: 45 proc. z nich ocenia go pozytywnie, a jedynie 20 proc. negatywnie.

Czynnikiem, który w największym stopniu wpływa na pozytywne nastawienie respondentów do LitePOSa, jest technologia zbliżeniowa. 70 proc. ankietowanych wskazuje, że stanowi ona funkcję, która najbardziej zachęca ich do korzystania z testowanego rozwiązania.

- Wystarczy, że kupujący przyłoży swoją kartę zbliżeniową do ekranu smartphona sprzedawcy. Jeżeli transakcja wynosi powyżej 50 zł, musi na smartphonie sprzedawcy wpisać kod PIN. Jest to rozwiązanie innowacyjne. Ponad 70 proc. sprzedawców uważa, że takie rozwiązanie jest wygodne, innowacyjne i chciałoby go używać- podsumowuje Kaliszyk.

Potencjalną barierą, mogącą utrudniać popularyzację „terminala w telefonie”, jest kwestia papierowego potwierdzenia transakcji kartowej, którego smartfon nie jest w stanie wydrukować. Wciąż jeszcze co czwarty polski konsument (26 proc.) zabiera papierowe potwierdzenia przy każdej płatności, a blisko co trzeci (30 proc.) – przy większości transakcji.

Głównymi powodami, dla których konsumenci biorą papierowe potwierdzenie płatności kartą, są: chęć sprawdzenia, czy suma płatności zgadza się z wartością z paragonu (25 proc.), potrzeba otrzymania dowodu płatności (13 proc.) oraz kontroli swoich wydatków (13 proc.). Warto jednak pamiętać, że dowodem zakupu i podstawą ewentualnej reklamacji nie musi być ani potwierdzenie transakcji kartowej, ani nawet papierowy paragon. Konsumenci mają bowiem do dyspozycji zestawienia transakcji dostępne w serwisach bankowości internetowej lub mobilnej.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3