Wkrótce Polak będzie zarabiał jak Francuz albo nie dostanie legalnej pracy

Natalia Bogdan/AIP
Szymon Starnawski /Polska Press
Udostępnij:
Prezydent Francji Emmanuel Macron chce przeforsować nowe przepisy ograniczające swobodę zatrudnienia obcokrajowców. Proponowane zmiany zakładają takie same zarobki i przywileje dla Francuzów, jak i osób tymczasowo oddelegowanych do pracy przez inny kraj Unii Europejskiej. Poważnie zaszkodziłoby to polskim firmom, których konkurencyjność międzynarodowa opiera się przede wszystkim na niskich kosztach.

To nie koniec zmian, które planuje wprowadzić Macron. Prezydent Francji chce także, aby umowy dla pracowników zagranicznych trwały maksymalnie rok. Po dwóch latach zatrudnienia w delegacji podlegaliby oni w całości francuskiemu prawu pracy. Dodatkowo pracodawcy płaciliby świadczenia socjalne według stawek lokalnych, a nie obowiązującychw kraju ich pochodzenia.

Nowe przepisy będą szczególnie niekorzystne dla Polski, która jest europejskim liderem w delegowaniu pracowników za granicę. Gdyby zakładane zmiany weszły w życie, wiele polskich firm nie byłoby w stanie wypłacać przewidzianych pensji i wycofałoby się z Francji.

Według Macrona chodzi o walkę z tzw. „dumpingiem socjalnym”, czyli zaniżaniem kosztów przez pracodawców z Europy Wschodniej, na czym tracą ich podwładni. Eksperci wskazują jednak, że celem prezydenta jest przede wszystkim ochrona francuskiego rynku przed zagraniczną, tańszą konkurencją. Przedsiębiorstwa z Paryża czy Lyonu mają co raz mniejsze szanse w rywalizacji np. z polskimi firmami transportowymi.

Istnieją pewne sektory, w których Francuzi niechętnie się zatrudniają, tworząc niszę dla pracowników o tych samych kwalifikacjach z innych państw.

Zamiast stworzyć warunki dla konkurencyjności, co pobudziłoby gospodarkę, prezydent Macron praktycznie uniemożliwia pracę we Francji Polakom, Czechom czy Rumunom. Stoi to w sprzeczności z unijnymi zasadami wspólnego rynku i swobodnego przepływu pracowników.

Na zatrudnianie rodaków co raz rzadziej decydują się także francuskie firmy. Z powodu ograniczających innowacje przepisów i skomplikowanego systemu podatkowego tamtejsze przedsiębiorstwa przenoszą etaty za granicę lub oferują kontrakty tymczasowe. Efektem tego jest wysokie bezrobocie. Według danych Eurostatu, w zeszłym roku bez zatrudnienia pozostawało ponad 10 proc. obywateli.

Natalia Bogdan, właścicielka agencji pracy Jobhouse.

Może zaciekawią Cię te artykuły? Kliknij

Od 2018 roku wzrośnie kwota wolna w PIT. Sprawdź czy na tym skorzystasz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Strefa Biznesu
Dodaj ogłoszenie