Cała Polska w "żółtej strefie". Od soboty obowiązuje nakaz zakrywania nosa i ust. Co grozi za brak maseczki?

Maciej Badowski
Maciej Badowski
17 proc. ankietowanych nie wierzy w epidemię koronawirusa i jest zdania, że to tylko wymysł polityków, mediów i firm farmaceutycznych.
17 proc. ankietowanych nie wierzy w epidemię koronawirusa i jest zdania, że to tylko wymysł polityków, mediów i firm farmaceutycznych. Grzegorz Dembinski/ Polska Press
Od soboty w całym kraju obowiązuje zakrywanie ust i nosa w przestrzeni publicznej. Za nieprzestrzeganie tego obowiązku może grozić mandat do 500 zł. Z jakimi zmianami trzeba się jeszcze liczyć? - Od 10 października wprowadzamy zasady obowiązujące w strefach żółtych na terenie całego kraju. Strefa żółta rozciągnięta jest na cały kraj - poinformował w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

Podczas wspólnej czwartkowej konferencji premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, poinformowano, że od najbliższej soboty, 10 października, cała Polska stanie się "żółtą strefą".

Jak zapowiedział premier Morawiecki, od 10 października "strefa żółta" obejmie cały kraj, z wyjątkiem "stref czerwonych" w których obowiązują surowsze restrykcje. Obecnie do tych stref należą 32 powiatów i sześć miast.

Od dzisiaj musimy zasłaniać nos i usta w przestrzeni publicznej, np. w sklepie, urzędzie, komunikacji publicznej (autobusie, tramwaju, metrze, pociągu, taksówce), galerii handlowej, bankach, targowiskach, na poczcie, w przychodniach, czy kościołach.

Z obowiązku noszenia maseczek zwolnione będą jedynie osoby z zaświadczeniem lekarskim lub z dokumentem potwierdzającym niepełnosprawność lub niesamodzielność.

Za nieprzestrzeganie obostrzeń będą grozić kary. Policja ostrzega, że zamierza stosować zasadę „zero tolerancji” i za brak maseczki wystawiać mandaty do nawet 500 zł.

Gdzie nie trzeba nosić maseczki?

Maseczek nie musimy nosić w parkach, lasach, czy na plaży. W rozporządzeniu czytany, że wyjątkiem od obowiązującego nakazu zasłaniania ust i nosa są także: zieleńce, ogrody botaniczne, ogrody zabytkowe. Maseczka nie jest konieczna również w pracy, gdy nie mamy styczności z osobami z zewnątrz. Więcej przeczytasz TUTAJ.

Polacy nie wierzą w pandemię koronawirusa

17 proc. ankietowanych nie wierzy w epidemię koronawirusa i jest zdania, że to tylko wymysł polityków, mediów i firm farmaceutycznych- wynika z badania przeprowadzonego dla serwisu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna. Z kolei 7 proc. twierdzi, że epidemia nie jest żadnym zagrożeniem dla ludzi. Prawie połowa Polaków uważa, że epidemia koronawirusa jest bardzo poważnym zagrożeniem dla ludzi, a niemal co trzecia osoba twierdzi, że koronawirus "stanowi umiarkowane zagrożenie". Przeczytaj całość.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Ja tylko przypominam, że tak chętnie szczująca załoga gk, w pracy masek nosić nie musi. Więc mogą się rozpisywać jak to fajnie jest w kagańcu. Jakby się dla przykładu postawili na lini w espersenie i omdleli kilka razy, to zdanie o namordnikach by zmienili.

Dodaj ogłoszenie